R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22515765 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-17
Gniezno 2007: maraton wielu znaczeń

 

W niedzielę w Gnieźnie i okolicach odbył się maraton MTB. W niesłychanie ciekawej imprezie, pod patronatem najsolidniejszej firmy patronującej kolarstwu - Skoda, wzięło udział 243 pań i mężczyzn z całej Polski. Bohaterami imprezy zostali Elżbieta Spławska z Konina i Radek Lonka z Wrześni.


Arkadiusz Garczarek z Granowa kończy maraton na dystansie giga.

W niedzielę o poranku trzeba było skrobać szyby samochodów i to niezależnie od tego, czy należało to robić w Poznaniu, Koninie, Pile, Wrześni czy też Puszczykowie. Ten rodzaj pogody nie zachęcał do tego, by wsiąść do auta, pakować rower na dach lub do środka - i jechać do Piastowskiego Gniezna, na maraton kolarzy górskich.


Ostatnie chwile przed startem.
Fot. Beata Łukasiewicz


Ruszyli. Pierwsze metry jazdy po gnieznieńskim bruku.
Fot. Beata Łukasiewicz

Te wątpliwości nie były jednak udziałem 243 ludzi w różnym wieku. Z jednej strony stanęli na starcie Andrzej Kaczmarek (rocznik 1947), trzykrotny uczestnik Wyścigu Pokoju, i Maciej Paterski (rocznik 1986), tegoroczny uczestnik szosowych mistrzostw świata w Stuttgarcie.


Dojechali na metę i sprawdzają wyniki.

Były i obecny reprezentant Polski, najlepsi kolarze MTB Wielkopolski, duża grupa lekarzy (Wojciech Przybylski, Robert Parucki, Dariusz Szkudlarczyk na czele), reprezentanci ulicy Grunwaldzkiej 19 (PRASA) - Piotr Rakowski, Marcin Fedder i autor tych słów (Piotr Kurek - rocznik 1945), jak również ta niesamowita drużyna Corratec Teamu. Tym razem ekipa 18 kobiet i mężczyzn, utytułowanych i dzielnie walczących w rozmaitych wyścigach i maratonach MTB, znów stanęła na starcie, by pokazać swą klasę i mistrzostwo.

Ruszyli na trasę punktualnie o godzinie 11.00. I choć pierwsze dwa kilometry miały być jazdą jakby na pokaz dla mieszkańców Gniezna, to jednak od samego początku była to prawie jazda na całego. I przepychanie się, by być z przodu, na czele.


Małgorzata Adamowicz i Marcin Nowak z Poznania - dwoje pasjonatów MTB.

Nie dziwi zatem, że na tych pierwszych kilometrach doszło do upadków, do potrąceń kolarzy przez kolarzy. Leżała Natalia Zubrzycka, kontakt z ziemią miał także Marcin Nowak - utytułowany kolarz, mający w swej sportowej biografii wiele sukcesów.


Radek Lonka na czele, za nim Artur Spławski, Radek Tecław, Maciej Paterski i Władysław Gładysiak.
Fot. Beata Łukasiewicz

Start do maratonu odbył się w sercu Gniezna - na miejscowym rynku, o kilkaset metrów od Katedry, gdzie polscy królowie przez wieki modlitwą i swą obecnością potwierdzali patriotyzm, przywiązanie do tych pięknych miejsc, gdzie króluje lipa i niepowtarzalny krajobraz.

Kolarze jechali z Gniezna w stronę Jankowa Dolnego, dalej na Jezioro Wierzbiczańskie, zataczali łuk i wracali w stronę Gniezna. Były trzy dystanse do pokonania: 33 km, 47 km i 67 km.


Autor tych słów (nr 164) na trasie maratonu.
Fot. Beata Łukasiewicz

Zdecydowałem się na średni dystans - 47 km. Gdzieś na trzecim kilometrze wyprzedził mnie Piotr Rakowski, kolega prezydenta Ryszarda Grobelnego z maturalnej ławki i zarazem główny informatyk Oficyny Wydawniczej Wielkopolski. Na szóstym kilometrze, gdzie zawodnicy MTB musieli przejeżdżać pod wiaduktem drogi Poznań- Trzemeszno, mocniej ode mnie pedałowała Maria Sokalska - z Murowanej Gośliny. I jej mąż - Roman.


Zawodnicy w lesie w okolicach Jankowa Dolnego.
Fot. Beata Łukasiewicz

To był ładny maraton. Pogoda zrobiła prezent pasjonatom MTB. Przejrzystość powietrza była prawie idealna, co sprawiało, że jeziora widać było jak na dłoni, sycąc oczy ich niepowtarzalnym pięknem.

Na wysokości Jeziora Jankowskiego wadziłem się z numerem 600 (Dariuszem Łukasiewiczem z Gniezna), z młodym Michałem Nowakiem z Krotoszyna (nr startowy 145), wreszcie ze studentami Politechniki Poznańskiej - Barbarą Macherzyńską (660) i Przemysławem Czarnyszką (661).

Na 36 km mej jazdy zostałem wyprzedzony przez Radka Lonkę z Wrześni. Kilka minut później wyprzedził mnie Zbigniew Górski z Chełmna, zaś na ulicach Gniezna - Paweł Bober.

 


Elżbieta Spławska z Konina i organizatorzy maratonu - Radosław Jaskulski i Sławomir Graczyk.

Ja jechałem dystans mega - 47 km, oni giga - 67 km. Radek Lonka jako pierwszy ukończył maraton na najdłuższym z dystansów, Zbigniew Górski był drugi, Paweł Bober - trzeci. Najszybciej wśród kobiet pokonała go Elżbieta Spławska z Konina.

 

 

1. Radosław Lonka, Września - 02:34:54 h
2. Zbigniew Górski, Chełmno - 02:42:02
3. Paweł Bober, Poznań - 02:46:18
4. Zdzisław Baran, Śmiardowo Krajeńskie - 02:47:42
5. Piotr Schondelmeyer, Poznań - 02:49:37
6. Grzegorz Tomczak, Września - 02:53:21
...
43. Elżbieta Spławska, Konin - 03:42:56
54. Agnieszka Sopolińska, Inowrocław - 04:33:35

 

Mega, 47 km - wyniki

 

1. Radek Tecław, Bydgoszcz - 01:45:13 h
2. Rafał Łukawski, Poznań - 01:46:40
3. Marcin Nowak, Poznań - 01:48:28
4. Przemysław Filipek, Września - 01:48:30
5. Andrzej Figaj, Mogilno - 01:50:12
6. Artur Spławski, Poznań - 01:50:14
...
32. Magdalena Hałajczak, Poznań - 02:09:00
41. Małgorzata Zellner, Poznań - 02:13:38
65. Małgorzata Nowakowska, Poznań - 02:24:11

Sklasyfikowanych 114 zawodników.

 

Mini, 33 km - wyniki

 

1. Patryk Krause, Piła - 01:08:08 h
2. Sebastian Swat, Przeźmierowo - 01:10:13
3. Łukasz Torba, Buk - 01:10:20
4. Patryk Franc, Konin - 01:10:20
5. Mateusz Kanoniczak, Poznań - 01:10:24
6. Wojciech Bartolewski, Częstochowa - 01:11:04
...
44. Katarzyna Kasperczyk, Bydgoszcz - 01:32:39 h
45. Natalia Zubrzycka, Poznań - 01:33:31
48. Dominika Borkowska, Poznań - 01:36:11

Sklasyfikowanych 74 zawodników.

 

Maraton gnieźnieński odbył się już po raz piąty i zarazem po raz pierwszy ze startem i metą w Gnieźnie. To był dobry pomysł, za który gratulacje należą się Radosławowi Jaskulskiemu (Auto Skoda) i Sławomirowi Graczykowi - prezesowi Gnieźnieńskiego Klubu Kolarstwa Górskiego. To oni przez wiele miesięcy gromadzą puchary, nagrody, przygotowują się tak, by impreza była udana.


Eugeniusz Orlicki z Poznania, jechał dystans giga, na mecie.

Ta taka była. Trasa była dobrze oznakowana i zabezpieczona przez organizatorów. I choć momentami było po drodze błotniście (nad Jeziorem Jankowskim), to jednak nikt na mecie nie narzekał.


Zawodnicy na jednym z licznych podjazdów.
Fot. Beata Łukasiewicz

Był to wielkopolski maraton, w którym licznie wystartowali pilanie (między innymi Mirosław Górniak z synami Pawłem i Michałem, Patryk Krause), zawodnicy z Wrześni, Konina, Poznania, Buku, Środy Wielkopolskiej, Kalisza. Inne rejony kraju reprezentowali pasjonaci MTB z Częstochowy, Torunia, Bydgoszczy, Grudziądza, Chełmna, Tucholi, Połczyna Zdroju, Inowrocławia.


Andrzej Kaczmarek (trzecie miejsce) trzy razy startował w Wyścigu Pokoju.

Piękne puchary i wartościowe nagrody wręczano na gnieźnieńskim rynku. Zwycięzcy w kategorii elita (Radek Lonka) i junior (Grzegorz Tomczak) na najdłuższym dystansie od Skody Polska otrzymali nagrodę specjalną: pojadą oni w listopadzie pod Berlin przez dwa dni uczyć się zasad bezpiecznego prowadzenia samochodu.


Zdzisław Baran (pierwszy z prawej) wygrał na dystansie giga w kategorii M4.
Fot. Beata Łukasiewicz

Był to maraton wielu znaczeń. 60-letni Andrzej Kaczmarek, przed laty reprezentant Polski na Wyścig Pokoju, wystartował na dystansie mini i w kategorii M2 zajął trzecie miejsce. Stał zatem na podium i do domu wrócił z pucharem i nagrodą. Najbardziej chyba zadowoloną osobą na mecie była Renata Bróździńska z Poznania, która od tygodnia dopiero jeździ na rowerze górskim, i która wystartowała na dystansie mini i stanęła na podium. Jako zwyciężczyni kategorii K2. I ona i jej mąż Ryszard nie kryli entuzjastycznie swej radości.


Renata Bróździńska z Poznania - pierwszy w życiu maraton MTB i pierwszy sukces.

Do tego grona zaliczam Artura Spławskiego, rocznik 1960, który dzień wcześniej wygrał zawody MTB w Jarocinie, w niedzielę zaś ponownie pokazał, że w kategorii M3 jest najlepszy. Franciszek Sawicki z Konina (1956) wygrał z Kazimierzem Malągiem z Antonina (1948) na dystansie mega - kategoria M4 i w niedzielę należał do grona tych, którzy stanęli na najwyższym miejscu podium.


Reprezentanci ulicy Grunwaldzkiej 19 w Poznaniu.

Krótko jeszcze o reprezentantach ulicy Grunwaldzkiej 19 (PRASA) w Poznaniu. Piotr Rakowski (rocznik 1963) zajął na dystansie mega 56 miejsce w klasyfikacji open i ósme w kategorii M3 - czas 02:20:38 h. Marcin Fedder (1979) debiutował udanie w takiej imprezie i zajął 98 miejsce i 15 w kategorii M1 - czas 02:44:55. Autor tych słów był 102 w open i dziesiąty w M4 - czas 02:47:31.


Artur Spławski w ciągu ośmiu ostatnich dni wygrał trzy wyścigi: w Wągrowcu, Jarocinie i Gnieźnie.

Ci wszyscy, którzy byli w niedzielę w Gnieźnie - cieszyli się pogodą, uczestnictwem w dobrze zorganizowanej imprezie i nie ukrywali tego faktu, że teraz trzeba czekać aż do wiosny 2008. Na następne maratony MTB.

 

Sklasyfikowanych 55 zawodników, w tym dwie panie.


Grzegorz Tomczak i Radek Lonka otrzymali piękną nagrodę: pojadą się uczyć pod Berlinem zasad bezpiecznej jazdy samochodem.

Giga, 67 km - wyniki

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL