R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 27684931 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-08-14

 
Jedziemy do Wyrzyska!

 

W najbliższą niedzielę maraton MTB
z cyklu Grand Prix Wielkopolska
 



W najbliższą niedzielę pasjonaci MTB z Wielkopolski, mile widzani są zawodnicy i zawodniczki z innych regionów kraju, jadą do Wyrzyska. Odbędzie się tam czwarta edycja Grand Prix Wielkopolski w Maratonach Rowerowych MTB 2012.

Tak można sformułować oficjalny komunikat i na tym poprzestać. Ale nie można tego tak czynić, gdy impreza ma się odbyć w w jednej z najpiękniejszych okolic Wielkopolski, w krainie doliny Noteci.

Łukasz Bielawski, lat 35, mieszka w Wyrzysku i zna te tereny nad wyraz dobrze. Kiedy zaprosił mnie na oficjalny objazd trasy maratonu MTB, który odbędzie się w tym mieście 24 czerwca, skorzystałem bez wahania. Może i też dlatego, że niewystarczająco znam północną Wielkopolskę.


Początek objazdu trasy maratonu MTB w Wyrzysku, 16 czerwca 2012.

Jest sobota 16 czerwca. Na miejskim targowisku w Wyrzysku zebrali sie fani MTB. Marcin Gackowski, rocznik 1975, zjawił się tutaj z żoną Joanną. Oboje kochają jazdę na rowerach, oboje startują w maratonach MTB. U siebie - w Bydgoszczy i jej okolicach, jak i w Pyrlandii, gdzie nie opuszczają żadnej większej imprezy na rowerach górskich.

– Mam powód, by tutaj dziś być - mówi Marcin Gackowski. – Urodziłem się w 1975 roku w Wyrzysku, w tutejszym Szpitalu Powiatowym, który miał kiedyś złą sławę, ale później moja rodzina przeniosła sie do Bydgoskiego.


Pamiątkowa fotografia na Dębowej Górze, 16 czerwca 2012.

Łukasz Bielawski, informatyk z zawodu, zaprosił do objazdu trasy maratonu MTB kolegów z Wyrzyska: Andrzeja Pyszkę, Wojciecha Sobiecha, Michała Szutro, Jacka Kownackiego i Łukasza Łukowskiego. Zjawili sie także: Adam Bernaciak (Piła), Hubert Mucha (Osiek), Dariusz Bąk (Osiek), Piotr Polcyn (Budzyń), Piotr Sieczka (Wałcz), Zbigniew Altmann (Skórzewo), Ewa Mendel (Poznań), Piotr Grzesiek (Sypniewo), Marcin Żmuda (Piła) i Maciej Dłutej (Osiek). I także Piotr Kurek (Poznań) - autor tych słów. W sumie dziewiętnaścioro osób.

Wyrzysk, miasto na wysokim, jak na Wielkopolskę, wyniesieniu. Góruje nad doliną Noteci, jest zielone i mieszka w nim sporo pasjonatów kolarstwa górskiego.


Ewa Mendel z Poznania, na pierwszym planie, podczas sobotniej jazdy.

Jest sobota 16 czerwca. Kilkanaście minut po 11 ruszamy w drogę, wcześniej robiąc pamiątkowe zdjęcia. Po kilkuset metrach, droga prowadzi w stronę Osieka, rozpoczyna się podjazd. Dość długi. – Tutaj nastąpi start ostry maratonu - informuje nasz Łukasz Bielawski.


Nadnoteckie Paryż - Roubaix, z jazdą pod górę.

Dojeżdżamy do Osieku, skręcamy w prawo i asfaltową drogą jedziemy pod górę. Później skręt w prawo i zaczyna się jazda wśród pól i lasów. Będzie tego około 10 kilometrów i to cały czas pod górę. Na Dębową Górę - wyniesioną na 192 metry nad poziom morza.

Przepiękny las. I te niesamowite serpentyny. Takie same, jak w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Jedno zakole w prawo, inne w lewo. Wspinaczka. Ciągłe pedałowanie pod górę. Świeci słońce i ten las mieszany wydaje sie być nad wyraz piękny, jakby przygotowany specjalnie na to spotkanie z fanami MTB.

 


Okolica jest zachwycająco piękna.

Dojeżdżam do Dębowej Góry w towarzystwie Łukasza Bielawskiego i Łukasza Łukowskiego. Cała grupa robi pamiątkowe foto i rusza w dalszą drogę. Zaczyna się szaleństwo zjazdu, najpierw na leśnych drogach, później na szerokiej szutrowej drodze.

Ale w drodze do szosy z Wyrzyska na zachód, na jednym z podjazdów, Łukasz Bielawski zrywa łańcuch. Jest tylko jego tajemnicą, jak dociera do domu, zmienia rower i wraca na końcowe kilometry objazdu.


Joanna i Marcin Gackowscy. Małżeństwo, które kocha rowery i wyzwania MTB.

Po dojeździe do szosy roztacza się przepiękny widok na dolinę Noteci. Jeśli ktoś jest wrażliwy na piękno natury i przyrody, powinien być w najbliższą niedzielę w Wyrzysku.

Dziesięć kilometrów podjazdu po starcie, zjazd w stronę szosy, pedałowanie po asfalcie i w miejscowości Krokowo skręt w prawo. I długi, jak na Paryż - Roubaix, odcinek bruku. I jazda wśród czereśniowych sadów, skąd dochodzą głośne dżwięki. Mające przestraszyć ptaki, by nie skubały owoców.


Ich zobaczymy w niedzielę, 24 czerwca, w Wyrzysku.

Przejechałem, jak inni, w sobotę 40 kilometrów. I zachwyciłem się Wyrzyskiem i jego okolicami. W najbliższą niedzielę wielkopolscy pasjonaci MTB, jestem o tym głęboko przekonany, będą z radością i entuzjazmem mówić o okolicy, w której przyjdzie im sportowo rywalizować.

                                                  Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL