R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 27772780 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-08-19

 
Mistrzostwa na medal

 

Dąbrowa Górnicza pełna słońca
i radosnych maratończyków MTB


Aleksandra Dawidowicz (od lewej), Anna Szafraniec i Magdalena Sadłecka na starcie Mistrzostw Polski w Maratonie MTB. Dąbrowa Górnicza, 16 września 2012.

Mistrzostwa Polski w maratonie MTB zgromadziły wszystkich najlepszych kolarzy górskich naszego kraju. Zabrakło tylko Marka Konwy i kontuzjowanej Mai Włoszczowskiej oraz Pauli Goryckiej i Moniki Żur. Miło było popatrzeć w niedzielę o poranku na elitę polskiego MTB i kilkuset amatorów, którzy zjechali do Dąbrowy Górniczej, by rywalizować o mistrzowskie tytuły. Było ich łącznie prawie 800.

417 osób wybrało dystans Mini (40 km), 229 - Mega (78 km) i aż 114 (nadspodziewanie dużo) - Giga (100 km). Jako pierwsze na trasę ruszyły panie startujące na Giga. Było ich osiem - w tym nasze utytułowane zawodniczki: Aleksandra Dawidowicz, Anna Szafraniec i Magdalana Sadłecka. Później startowała elita mężczyzn polskiego MTB - z Markiem Galińskim, olimpijczykiem z Londynu Piotrem Brzózką i ich kolegami z JBG-2, ekipy HP-Sferis, Corratec Team Poznań i inne. Za nimi amatorzy, ci z dystansów Mega i Mini.

- Trasa nie była łatwa - dzielił się swymi wrażeniami z dziennikarzami już na mecie Dariusz Batek (CCC Polsat Polkowice), który po dramatycznej, zakończonej upadkiem Wojciecha Halejaka (HP-Sferis), walce zdobył tytuł mistrza Polski. – Najlepiej niech świadczy o tym fakt, że zawodnicy nie przyjechali razem na metę, a w odstępach - podkreślił zawodnik z małopolskiego Zatoru.


Dariusz Batek na linii mety... ogląda się za Wojciechem Halejakiem. Kilkadziesiąt sekund wcześniej kolarze wpadli na siebie na zakręcie (sczepili się rowerami), co spowodowało upadek zawodnika HP-Sferis.

– Mieliśmy dziś wyjątkowego pecha - mówił Marek Galiński, czterokrotny olimpijczyk i zarazem trener kadry narodowej MTB. – Z wyjątkiem Kornela Osickiego każdy z naszej ekipy złapał "gumę", niektórzy nawet dwa razy. "Diabeł" nie ukończył rywalizacji, podobnie jak mistrz sprzed roku Adrian Brzózka (JBG-2).

Mistrzami polskiej elity zostali Aleksandra Dawidowicz i Dariusz Batek, oboje dumnie noszący pomarańczowe stroje CCC. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Anna Szafraniec i Wojciech Halejak, który stojąc na podium miał oczy pełne łez. Miał szanse na złoto, ale upadek przekreślił te nadzieje.


Dwie gwiazdy niedzielnej imprezy w Dąbrowie Górniczej: Dariusz Batek i Wojciech Halejak. Za nimi Dariusz Maląg i Henryk Sytner.

Niespodzianką i dużym zaskoczeniem było trzecie miejsce Artura Korca z Olsztyna. Zawodnik ma 39 lat, niejeden sukces na szosie, na Igrzyskach Paraolimpijskich w Londynie zdobył srebrny medal, prowadząc w tandemie Krzysztofa Kosikowskiego w wyścigu ze startu wspólnego. – Sam nie wierzę, że mam medal. W moim wieku wdarłem się na podium jako człowiek szosy, nie klasyczny kolarz górski - objaśniał mi olsztynian, którego widziałem wiele razy na podium, i którego znam od lat.

Niedziela była bardzo pracowitym dniem dla prezydenta Dąbrowy Górniczej Zbigniewa Podrazy. Najpierw był starterem, później honorował najlepsze zawodniczki i zawodników. Kategorii wiekowych było sporo (prawie trzydzieści), stąd włodarz górnośląskiego miasta (od sześciu lat) miał sporo pracy. Czynił to jednak z wprawą, gdyż w ostatnich dwóch latach nagradzał także kolarzy startujących w Tour de Pologne.


Marek Galiński zmierza na linię startu.

Jednym z nich był Bartosz Bejm - dwudziestolatek z Koła (Wielkopolska), który ściga się czwarty rok i specjalizuje w wygrywaniu maratonów na dystansie Mini. W Dąbrowie Górniczej na metę przyprowadził liczną grupę i był szybszy od innych o przysłowiowy błysk szprychy. Ten utalentowany zawodnik umie wygrywać, umie się cieszyć i jest jednym z liderów poznańskiego Corratec Teamu.

Bartosz Bejm, Przemysław Mikołajczyk z Konina (Mini - M4), Jakub Najs z Grodziska Wielkopolskiego (Mega - M1), Roman Kołodziejczyk z Chodzieży (Mega - M4), Monika Kowalewska z Poznania (Mega - K3) i Kazimierz Maląg z Antonina pod Ostrowem (Giga - M6) wywalczyli dla Wielkopolski tytuły amatorskich mistrzów Polski w maratonie MTB. Otrzymali ładne koszulki i będą w nich widoczni przez rok na rozmaitych imprezach kolarstwa górskiego. Rafał Łukawski z Poznania, jeden z najbardziej rozpoznawalnych kolarzy górskich naszego regionu, na Giga zajął trzecie miejsce w kategorii M4. Na podium też stanęły Bogumiła Krzyżanek z Puszczykowa (Mini - K4) i Agnieszka Paszkiewcz z Murowanej Gośliny (Mini - K3) - obie z medalami. Pani Bogusia ze srebrnym, pani Agnieszka z brązowym.


Rafał Łukawski z Poznania (z prawej) wywalczył trzecie miejsce na Giga w kategorii M4. Na zdjęciu z mistrzem Bogusławem Ostrowskim i Jackiem Chmielarczykiem (JBG-2), który stanął do zdjęcia zamiast Jacka Brzózki (drugie miejsce).

Wielkopolan było sporo w Dąbrowie Górniczej. Wiceburmistrz Chodzieży Piotr Witkowski lubi jazdę na rowerze, ma za sobą wiele startów w maratonach MTB i w niedzielę pojechał dystans Mini. Adam Chojnacki z Poznania od kilku lat z entuzjazmem pedałuje, choć jako zapaśnik zdobył pięć razy tytuł mistrza Polski a w tym roku w Turcji wywalczył wicemistrzostwo świata mastersów w tej dyscyplinie. Mateusz Kanoniczak z Poznania (wygrał w Gdańsku podczas wielkiego finału Skandia Maraton Lang Team główną nagrodę - Skodę Fabię) od pewnego czasu startuje na najdłuższym dystansie i w Dąbrowie Górniczej go ukończył.

Ukończył go także Michał Kowalczyk ze Swarzędza (HP-Sferis), który walczył o tytuł mistrza Polski wśród młodzieżowców. Reprezentant kraju (startował przed rokiem na ME MTB na Słowacji oraz na MŚ w Szwajcarii) był czwarty, za zwycięzcą Piotrem Kurczabem, Bartłomiejem Wawakiem i Mariuszem Kozakiem. Michał w tym roku zdał maturę, w październiku rozpoczyna studia na Politechnice Poznańskiej i zamierza nadal startować.

W niedzielę w Dąbrowie Górniczej świeciło ładnie słońce, wiał delikatny wiaterek nad zbiornikami wodnymi o nazwie Pogoria, co sam z przyjemnością odczuwałem. Z numerem 1296 wystartowałem na dystansie Mini. Ruszyłem jako ostatni, co zauważył Dariusz Maląg - spiker niedzielnej imprezy - i co publicznie podał do wiadomości. Przez czterdzieści kilometrów wyprzedzałem innych, w sumie aż 95 osób. Na ostatnich piętnastu kilometrach jechałem obok Małgorzaty Piwowarskiej z Warszawy. Raz ja byłem z przodu, raz z tyłu. Ciągnęliśmy do przodu nieźle, ze średnią prędkością 30 km na godzinę. Na finiszu dynamiczna warszawianka (Skandia) zdołała mnie wyprzedzić o cztery sekundy.


To była piękna jazda. Małgorzata Piwowarska z Warszawy i autor Wielkopolskiego Rowerowania.

Dojechałem, spoglądam w telefon komórkowy. I wiem wszystko: MINI (40 km): Numer:1296, Miejsce:310, Kategoria (Miej):M-6 (7), Czas:01:43:50, GRATULUJEMY!!!

Przegrałem z dzielnym Bartkiem Bejmem o ponad pół godziny (jego czas - 01:12:14). Dzieli nas jednak różnica 47. (czterdziestu siedmiu) lat. Takich jak ja, aktywnych panów po 60., wystartowało trzynastu. Zabrakło w Dąbrowie Górniczej Zbigniewa Krzeszowca, Andrzeja Kaczmarka (reprezentantów Polski na Wyścig Pokoju) i Kazimierza Gogolewskiego z Poznania, którzy w tej kategorii wiekowej wiodą prym w Polsce podczas kolejnych edycji Skandia Maraton Lang Team. Był jednak Czesław Sudra z Pabianic (rocznik 1944 - trzecie miejsce w M6), z którym startowaliśmy w ponad 25 maratonach Skandii i Czesława Langa.


Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza cały dzień towarzyszył kolarzom. Na zdjęciu z Adamem Chojnackiem z Poznania (z lewej, aktualnym wicemistrzem świata mastersów w zapasach) oraz maratończykami MTB z Murowanej Gośliny. Agnieszka Paszkiewicz (z prawej) zdobyła brązowy medal na Mini w kategorii K3.

Niezwykle udane mistrzostwa, ale inaczej być nie mogło, gdy za organizację imprezy zabiera się firma Lang Team. Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza (lekarz ortopeda i fan sportu) przez cały dzień był z kolarzami i cieszyło jego oko to zgromadzenie prawie ośmiuset ludzi na rowerach. Tych, którzy reprezentują Polskę od lat, i debiutantów - jak choćby 14-letniego Mateusza Rygulskiego z Dąbrowy Górniczej, który zdecydował się na jazdę na Mini, dojechał do mety i otrzymał brawa od rodziców - mamy Beaty i ojca Piotra.


Bogumiła Krzyżanek z Puszczykowa (z lewej) zajęła drugie miejsce na Mini w kategorii K4.

– Myślałam, że przyjdzie mi się ścigać obok hut, zwałów wegla i koksowni - mówiła Bogumiła Krzyżanek z podpoznańskiego Puszczykowa, która pracuje w siedzibie Wielkopolskiego Parku Narodowego, i która przed dwoma i trzema laty w Białowieży sięgnęła po tytuł mistrza Polski leśników w maratonie MTB. – A pedałowałem na terenach pełnych zieleni, którą uwielbiam. Pedałowałam, tym razem, po srebrny medal.

                                                                                       Piotr Kurek 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL