R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 27764742 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-08-19

 
Czułem się jak Alberto Contador
na trasie maratonu MTB w Obiszowie

 

Grzegorz Stępień z Głogowa jechał prawie pięć godzin i w nagrodę otrzymał czarną koszulkę kolarską z autografem Tomasza Jarońskiego


Magdalena Sadłecka (CCC Polkowice) kończy pierwszą rundę (35 km), za nią na linię mety w wyścigu VIP-ów podążają Piotr Kosmala (HP-Sferis) i Piotr Wadecki (CCC Polsat Polkowice).

– Czułem się jak Alberto Contador. Pedałowalem na rowerze, brałem udział w maratonie MTB. I miałem piękną asystę aż do samej mety: jechały obok mnie i za mną aż trzy pojazdy (motocykl, samochód i quad) - mówi Grzegorz Stepień z Głogowa, który w minioną niedzielę w Obiszowie zameldował się jako ostatni zawodnik na finiszowej kresce najdłuższego dystansu (70 kilometrów).

Głogowianin ma 21 lat, ale jazda na takim dystansie w maratonie MTB była dlań prawdziwym debiutem i wyzwaniem. I chociaż przed rokiem startował w maratonie zorganizowanym przez Grzegorza Golonko w Głuszycy, ale było to zmaganie na znacznie krótszej - 25-kilometrowej trasie.

– Teraz w niedzielę poczułem dopiero i zrozumiałem czym jest maraton na rowerach górskich. Chciałem na starcie stanąć gdzieś z przodu, ale nie miałem do tego prawa. Mieli je ci, którzy dzień wcześniej rywalizowali w jeździe indywidualnej na czas - z głogowskiego Górkowa do Obiszowa. – Wystartowałem zatem prawie z końcowej linii w swym debiutanckim starcie na dystansie Giga (70 kilometrów).

Grzegorz Stępień dopiero uczy się kolarstwa, jego reguł i maratonowych zachowań. By wystartować, pożyczył rower. Ale nie górski, tylko downhillowy marki Canyon. – Z przodu jedna tarcza, z tyłu dziewięć trybów. Na podjazdach natężałem się na całego, ale - niestety - musiałem zsiąść i na nogach piąć się w górę. W sumie, jak z grubsza policzyłem, około dwadzieścia razy musiałem iść obok roweru.


Szczęśliwy Grzegorz Stępień na mecie obiszowskiego maratonu MTB, już w koszulce kolarskiej od redaktora Tomasza Jarońskiego. Z lewej sędzia główny Tadeusz Durdyn z Łodzi, z wyciągniętą ręką dyrektor całej imprezy Artur Chodor, jeden z organizatów Bernard Wdowczyk.
Fot. Paweł Urbaniak

Głogowianin pierwszą rundę (35 km) pokonał w 2 godziny 15 minut i postanowił, że dotrze do końcowej kreski. Mozolił się i trudził, ale wiedział, że na mecie czeka go słodki pocałunek od swej sympatii, Jagny Łunkiewcz z Poznania, która kocha sportowe wyzwania. Dobrze pływa, dobrze biega, dobrze jeździ na rowerze. Przed rokiem z czasem 6 godzin 18 minut pokonała w Suszu połowę IRONMANA: pływanie - 1900 metrów, rower - 90 kilometrów i bieg - 20 kilometrów.

Grzegorz Stępień pocałunek na mecie od swej sympatii otrzymał. I cieszył się, że dał radę pokonać trudne 70 kilometrów. Potrzebował na to czterech godzin 49 minut 21 sekund.

Niespodzianką, której się absolutnie nie spodziewał, była czarna koszula kolarska z autografem Tomasza Jarońskiego z Eurosportu, znawcy kolarstwa i mistrza mikrofonu, który w swej dziennikarskiej misji powołał wraz z innymi przed laty do życia polską ProLigę, a tym razem swój upominek opatrzył słowami: Ostatni będą pierwszymi!

Debiut w maratonie MTB na długim dystansie zaliczony. Dla siebie, dla sympatii, z tym nieoczekiwanym prezentem z Warszawy od redaktora Tomasza Jarońskiego.

Ma 21 lat. Mieszka w Głogowie, studiuje bezpieczeństwo narodowe we Wrocławiu i pracuje w firmie Sport Górski Jerzy Górski, która organizuje wiele sportowo-rekreacyjnych imprez. Na takiej w Suszu w czerwcu ubiegłego roku poznał Jagnę, która zachęciła go do tego, by spróbował swych sił w szlachetnym wysiłku kolarskim.

W niedzielę spróbował. Jechał jak Contador (w pięknej asyście samochodu, motocykla i quada) , choć zamykał stawkę prawie 400 zawodniczek i zawodników, którzy przyjechali do Obiszowa na kultowy maraton MTB.

– Za rok nie będę w Obiszowie podczas maratonu MTB ostatni, ale koszulkę kolarską od redaktora Tomasza Jarońskiego z jego dedykacją nosił będę z dumą. I postaram się dorównać Jagnie, która w Obiszowie jechała też 70 kilometrów i na mecie była przede mną.

                                                                        Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL