R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 30194376 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-03-17

 
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 

Trzebania czeka na fanów MTB
Rusza cykl Leszczyńskiej Ligi Rowerowej 2019


Marcin Sapa (na prowadzeniu) i Adam Adamkiewicz stworzyli piękne kolarskie widowisko przed rokiem (marzec 2018) w Trzebani. Wygrał na dystansie Mega (49 km) uczestnik Tour de France z roku 2009.

Fot. Piotr Kurek

Za tydzień, 24 marca 2019, w Trzebani odbędzie się IX Leśne Kryterium Rowerowe, które tradycyjnie rozpocznie kolejny sezon cyklu imprez kolarskich Leszczyńskiej Ligi Rowerowej. Złoży się nań w tym roku siedem zawodów, cztery maratony MTB i trzy wyścigi szosowe. Pierwsze na wiosnę, ostatnie 11 listopada.


Zawody w Trzebani będą  rozgrywane na sprawdzonej trasie poprowadzonej ścieźkami i duktami leśnymi o zróżnicowanym podłożu  i ukształtowaniu, a udział w nich wymaga dobrego przygotowania i odpowiedniej kondycji.  W imprezie mogą  uczestniczyć młodzicy w wieku 12-14 lat, juniorzy mający 15-16 lat, na trasie Mini mogą startować osoby od 17 roku życia, a na Mega od 19 lat. Należy podkreślić, że za przypisanie uczestnika do odpowiedniej kategorii wiekowej przyjmuje się rok urodzenia, a nie dokładną  datę urodzenia.


Najmłodsi na starcie w Trzebani, marzec 2018.
Fot. Piotr Kurek


Rywalizacja w Trzebani odbędzie się na czterech dystansach:
Młodzik - 1 pętla (1 x 5 km) - około 5 km,
Junior - 2 pętle (2 x 5 km) - około 10 km,
Mini - 4 pętle (4 x 7 km) - około 28 km,
Mega - 7 pętli (7 x 7 km) - około 49 km.

Opłaty startowe w tym roku wynoszą:
x kategorie młodzieżowe (płatne przelewem do 22.03) - 10 zł,
x pozostałe kategorie (płatne przelewem do 22.03) - 50 zł,
x płatność w przeddzień i w dniu zawodów gotówką - wyższe wpisowe,
x jednorazowy koszt wykupienia nr startowego (płatne gotówką w biurze zawodów) - 10 złotych

Na zawody organizowane przez Stowarzyszenie Klub Sportowy 64-sto można się zapisać przez formularz internetowy (https://zapisy.ultimasport.pl/467).

Organizatorami imprez w sezonie 2019 są: Stowarzyszenie Klub Sportowy 64-sto, LUKS Orzeł Lipno, Stowarzyszenie "Sto Procent Pasji", Policyjne Stowarzyszenie Sportowe "Pozytywnie Zakręceni" oraz Stowarzyszenie "Życie Jest Piękne".

Terminarz LLR 2019: 24.03.2019 - Trzebania (MTB), 05.05.2019 - Belęcin (szosa), 08.06.2019 - Leszczyński Maraton Rowerowy (szosa), 22.06.2019 - Smyczyna (MTB), 18.08.2019 - Jeziorki (MTB), 08.09.2019 - Góra (mtb), 11.11.2019 - Osieczna (szosa).


Wojciech Mizuro wygrał przed rokiem rywalizację na dystsnie Mini.
Fot. Piotr Kurek

– Zapraszam do Trzebani - mówi Wojciech Mizuro, znany w całej Polsce fan rowerów i kolarstwa. – Trasa jest urokliwa o każdej porze roku. Tak też i będzie za tydzień, 24 marca. Myślę, że inauguracja dziewiątego sezonu Leszczyńskiej Ligi Rowerowej wypadnie godnie. Prognozy pogody są wielce optymistyczne. Serdecznie powitam w tym miejscu ludzi rowerów z Leszna i okolic, ale także z innych rejonów Wielkopolski, Lubuskiego i Dolnego Śląska - podkreślił szef Stowarzyszenia Klub Sportowy 64-sto.

                                         Piotr Kurek
 

  

 

Ryszard Szurkowski
w coraz lepszej formie
Trwa rehabilitacja słynnego polskiego kolarza


Ryszard Szurkowski podczas wyścigu w Kolonii, 10 czerwca 2018.
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego

Ryszard Szurkowski, od dziewięciu miesięcy sparaliżowany po wypadku na rowerze, zaczął ćwiczyć w egzoszkielecie. Słynny kolarz przechodzi rehabilitację w prywatnym ośrodku  neurologicznym w Konstancinie-Jeziornie, która będzie prowadzona przez wiele, wiele miesięcy.


- Z każdym dniem mąż czuje się lepiej. Od niedawna zaczął ćwiczyć w egzoszkielecie i świetnie sobie radzi. Rehabilitanci są zdziwieni, jak szybko czyni postępy. Pod wrażeniem jest też pan ordynator, doktor Grzegorz Chabik, który wspaniale opiekuje się mężem. Wszyscy w ośrodku wykonują bardzo dobrą robotę - powiedziała mi Iwona Arkuszewska-Szurkowska.

- Powoli wraca czucie, ale czasami występuje tzw. przeczulica. To stan, gdy jest się bardzo wrażliwym na wszelkiego rodzaju bodźce. Lekarze powiedzieli, że w uszkodzonym fragmencie rdzenia na odcinku szyjnym widać nowe przesmyki, co wskazuje na to, że układ nerwowy zaczyna powoli się odbudowywać - wyjaśniła.


Ryszard Szurkowski i opiekujący się nim ludzie.
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego

Żona legendarnego kolarza ma nadzieję, że być może niedługo Szurkowski zacznie poruszać się z balkonikiem.

- Wszystko zależy od badań w najbliższych dniach. Żeby chodzić z balkonikiem, trzeba się na nim oprzeć, ale jest problem z barkami. Musimy poczekać na diagnozę. Trzeba trzymać kciuki, żeby barki "puściły". Jeśli tak się stanie, to rehabilitacja przyspieszy - dodała.

Stan Ryszarda Szurkowskiego poprawia się na tyle, że od kwietnia będzie mógł spędzać weekendy w swoim domu w Warszawie, oczywiście nie zaniedbując ćwiczeń rehabilitacyjnych.

Dramat wydarzył się 10 czerwca ubiegłego roku podczas wyścigu amatorów w Kolonii. Tuż przed Szurkowskim przewróciło się dwóch kolarzy, a on sam upadł na twarz. Doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego i czterokończynowego porażenia. Ponadto miał połamaną w kilku miejscach szczękę, zdeformowany nos, poszarpaną wargę.


Krzysztof Kozanecki i Ryszard Szurkowski.
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego

W Niemczech przeszedł kilka operacji kręgosłupa i twarzy. Tam rozpoczął rehabilitację, którą od 19 listopada 2018 kontynuuje w prywatnej klinice neurologicznej pod Warszawą.

Długo ukrywał przed opinię publiczną tą historię. Postanowił zabrać głos dopiero na początku listopada 2018, gdy okazało się, że koszty leczenia przekraczają możliwości rodziny. Oddźwięk okazał się ogromny i pomoc popłynęła szerokim strumieniem.

Nadal potrzebne jest wsparcie finansowe dla Mistrza Ryszarda. Można to czynić na kilka sposobów. Po pierwsze, jeśli ktoś jeszcze nie rozliczył się z fiskusem, to może swój 1 procent podatku przeznaczyć na rehabilitację Ryszarda Szurkowskiego (wystarczy w rozliczeniu rocznym deklaracji PIT wpisać w rubryce OPP numer KRS 0000 272272 i cel szczegółowy - Dla Ryszarda Szurkowskiego). Po drugie, nadal przyjmowane są datki pieniężne na ten cel na konto Lions Club Poznań 1990 (http://www.poznan1990.lions.org.pl), który od 6 listopada ubiegłego roku jest głównym centrum pomocy dla słynnego kolarza. Po trzecie, również można nabyć koszulki kolarskie z napisem Team Szurkowski/ jedziemy dla Ryśka w firmie BCM Nowatex w Puszczykowie, ze sprzedaży każdej z nich 40,00 złotych trafia na szlachetny cel (sklep.bcmnowatex.com.pl/rehabilitacja-ryszarda-szurkowskiego).


Dwaj mistrzowie kolarstwa - Czesław Lang i Ryszard Szurkowski.
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego

Od listopada ubiegłego roku odbyło się wiele rozmaitych imprez sportowo-rekreacyjnych w całym kraju, których ideą było zebranie środków na rehabilitację Mistrza Ryszarda. Tak było między innymi 17 listopada 2018 w Krośnicach (gmina pod Miliczem, na terenie której urodził się Ryszard Szurkowski) podczas rajdu rowerowego, czy dzień później podczas wyścigu szosowego na torze samochodowym "Poznań". W końcu lutego br. w Poznaniu odbył się turniej tenisowy mikstów, którego jednym z animatorów był artysta kabaretowy Zenon Laskowik. Organizatorzy imprez kolarskich 2019 już myślą o tym, jak wesprzeć rehabilitację słynnego sportowac, jak choćby Bartosz Huzarski zaangażowany w przygotowanie szosowej inauguracji sezonu 2019 w Sobótce.

Człowiekiem najbardziej zaangażowanym w dziele pomocy i wsparcia Ryszarda Szurkowskiego jest jego przyjaciel Krzysztof Kozanecki. Mają za sobą wiele lat wspólnych treningów (między innymi na Majorce) i wyścigów, jak choćby corocznie w Tour de Pologne Amatorów. Razem startowali w 102. edycji Rund um Koln w Kolonii 10 czerwca 2018, gdy doszło doszło do dramatycznego upadku. Od tego dnia Krzysztof Kozanecki (członek założyciel Stowarzyszenia Lions Club Poznań 1990) poświęcił i poświęca wiele czasu, by koordynować pomoc dla przyjaciela. Piszę te słowa, by pokazać wielkie serce i zaangażowanie człowieka, który od miesięcy odbiera e-maile, telefony, uczestniczy w rozmaitych imprezach charytatywnych i wyjaśnia także mediom, że rehabilitacja Mistrza Ryszarda jest wielce kosztowna i jeszcze długo potrwa.

xxx

73-letni Szurkowski to najbardziej utytułowany polski kolarz w historii, m.in. mistrz świata z 1973 roku (Barcelona), dwukrotny srebrny medalista olimpijski i czterokrotny zwycięzca Wyścigu Pokoju. W swej karierze sportowej, jak żartobliwie zwykł mawiać, dwa lata wchodził na podium, odniósł ponad 350 zwycięstw i zajął 350 drugich i trzecich miejsc w wyścigach.


Ostatnie chwile przed startem wyścigu w Kolonii: Ryszard Szurkowski, Clemens Ujejski, Krzysztof Kozanecki i Tomasz Derejski. 10 czerwca 2018. 
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego

Powszechnie uważano go za najlepszego zawodnika-amatora na świecie. Interesowały się nim czołowe grupy zawodowe, m.in. belgijska Molteni, w której występował słynny Belg Eddy Merckx, ale w tamtych czasach kolarze z bloku państw socjalistycznych nie mieli możliwości przejeść na zawodowstwo.

Po zakończeniu kariery Szurkowski z sukcesami prowadził kadrę narodową (1984-88). W 1985 roku jego podopieczny Lech Piasecki wygrał Wyścig Pokoju i został mistrzem świata we Włoszech, a trzy lata później na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu biało-czerwoni (Joachim Halupczok, Marek Leśniewski, Zenon Jaskuła i Andrzej Sypytkowski) sięgnęli po srebro w wyścigu drużynowym.

Szurkowski był twórcą pierwszej w Polsce kolarskiej grupy zawodowej Exbud (1988-89), dyrektorem polskiej części Wyścigu Pokoju (kolarze jechali przez Poznań w roku 1998), a także prezesem Polskiego Związku Kolarskiego (2010-11). Od roku 2010 do 2017 był corocznie twarzą amatorskiego Tour de Pologne. W Polsce po raz ostatni ścigał się na rowerze w sobotę 26 maja 2018 podczas wielce sympatycznej imprezy szosowej w Chociczy Małej pod Wrześnią, w której zajął trzecie miejsce w rywalizacji VIP–ów, a którą to imprezę miałem okazję moderować z mikrofonem w ręku. Prowadzi z żoną Iwoną Arkuszewską-Szurkowską sklep rowerowy na warszawskiej Woli przy ulicy Emila Ciołka 35.

W plebiscycie na najlepszego sportowca Polski XX wieku zajął drugie miejsce, za Ireną Szewińską. Ma najwyższe odznaczenia państwowe, w tym Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.


                                                      Piotr Kurek

 

Maciej Kycler triumfuje w Skokach
Pięć zwycięstw (pod rząd) w pięć niedziel


Maciej Kycler jedzie po piąte, pod rząd, zwycięstwo w kolarskich przełajach. Skoki, 10 marca 2019.
Fot. Tomasz Szwajkowski


Maciej Kycler w ładnym stylu i pewnie wygrał niedzielny wyścig przełajowy w Skokach, trzecią i zarazem finałową edycję cyklu Cyclocross Wielkopolska 2019. Młody poznaniak także i tym razem nie dał szans rywalom, powtarzając w spektakularny sposób swe zwycięstwa w tym cyklu w Wągrowcu (10 lutego) i w Poznaniu (24 lutego).


Było stosunkowo sucho, więc startujący nie mieli specjalnych kłopotów z jazdą po lesie w okolicach Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Skokach, gdzie rozegrano wyścig. Pierwsze krople deszczu pojawiły się po zakończeniu zawodów.

– To był bardzo treściwy wyścig - mówi Maciej Kycler. – Kiedy przed startem objechałem trasę, a czyniłem to spokojnie, nie czułem specjalnego napięcia na licznych zakrętach. Ale kiedy rozpoczęła się sportowa jazda na całego, było co robić między drzewami, by nie przewrócić się i rywali. Od początku jechaliśmy w czwórkę: ksiądz Bartłomiej Przybylski z Piły, Piotr Nowacki z Piły, Filip Bogucki z Poznania i ja - podkreśla 20-letni student Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.


Ostatnie chwile przed startem. Skoki, 10 marca 2019.
Fot. Tomasz Szwajkowski

Księdza Bartłomieja mniej więcej w połowie trasy dopadł pech, problemy z przerzutką spowodowały, że wielki fan rowerów musiał się wycofać. W połowie dystansu Bogucki i Kycler odjechali Nowackiemu, w końcówce ci dwaj pierwsi toczyli zaciętą walkę, z której zwycięsko wyszedł Maciej Kycler.

– Bardzo mi się podobał ten wyścig, dopingowali mnie mocno ojciec Witold Kycler i dwaj bracia - Michał i Marcel. Wygrałem wszystkie edycje cyklu Cyclocross Wielkopolska 2019, także te w Wągrowcu 10 lutego i w Poznaniu na Winogradach dwa tygodnie później - mówi nie bez dumy.

Odniósł także w lutym (siedemnastego) i w marcu (trzeciego) zwycięstwa podczas dwóch ostatnich edycji innego cyklu przełajowego PTC Malta Tour. Jakby nie patrzeć, od 10 lutego do 10 marca, w każdą kolejną niedzielę wygrywał. Zapracował w zimowej końcówce sezonu 2019 na miano Przełajowego Dominatora w Poznaniu i najbliższej okolicy. A ściga się na takim rowerze od jesieni 2018.


Piotr Nowacki na prowadzeniu, za nim jadą Maciej Kycler, Bartłomiej Przybylski i Filip Bogucki. Skoki, 10 marca 2019.
Fot. Tomasz Szwajkowski

Wyścig przełajowy pań wygrała Małgorzata Gogolewska z Wągrowca, rywalizację na rowerach MTB Karolina Dopierała z Poznania. W wyścigu mężczyn na "góralach" triumfował Miłosz Zwierski z Piły.

Najlepsze zawodniczki i najlepszych zawodników w całym cyklu honorował Wojciech Gogolewski, prezes ogniska TKKF "Pałuki" z Wągrowca. Na to miano zapracowali: Karolina Dopierała (MTB), Miłosz Zwierski (MTB), Martyna Szudra (juniorka, przełaje), Małgorzata Gogolewska (kobiety open, przełaje), Maksymilian Brożyna (junior, przełaje), Maciej Kycler (elita mężczyzn, przełaje), Piotr Nowacki (mężczyzni masters, przełaje).

                                               Piotr Kurek
 

 

 

W Karkonoszach zostawił swój ślad
Pokłoniłem się dziś Markowi Galińskiemu 


Ta tablica znajduje się w Górzyńcu (części Piechowic).
Fot. Piotr Kurek


Pokłoniłem się dziś Markowi Galińskiemu w Karkonoszach. Nisko, do samej ziemi - po kolarsku. I położyłem bukiet czerwonych róż przed tablicą pamiątkową Jemu właśnie poświęconą, która znajduje się w Górzyńcu. To kilkanaście kilometrów od Jeleniej Góry, ojczyźnie prywatnej Mai Włoszczowskiej.

Marek Galiński - wybitny kolarz naszego kraju. Startował aż na czterech igrzyskach olimcucupijskich. Po raz pierwszy w Atlancie (rok 1996), gdy kolarstwo górskie debiutowało, za sprawą Amerykanów, jako nowa dyscyplina sportowa. Cztery lata później ścigał się w Sydney, w roku 2004 w Atenach i w 2008 Pekinie.

Mówiąc w największym skrócie, przez kilkanaście lat był najlepszym polskim kolarzem górskim. "Diabeł", bo taka ksywka do Niego przylgnęła, był czarodziejem trudnych tras i wygrywał raz za razem. Dziewięć razy zdobywał tytuł mistrza Polski w cross country, cztery razy także w maratonach MTB. Dla młodych ludzi wchodzących do tego trudnego sportu, był niedościgłym wzorem. Podpatrywali Go, słuchali Jego rad i sugestii, próbowali z Nim rywalizować.


Jacek Kamiński (z lewej) - przewodniczący Rady Miejskiej w Piechowicach i Dariusz Tobiasz - prezes Lechii Piechowice. Górzyniec, 6 marca 2019.
Fot. Piotr Kurek

Kochał, co naturalne, góry. Także Karkonosze, gdzie często trenował i ścigał się z powodzeniem. W swej bogatej karierze sportowej reprezentował kilka klubów sportowych i grup kolarskich. Ale zawsze miał przyjaciół w okolicach Jeleniej Góry. To nie tylko Maja Włoszczowska, z którą miał jako zawodnik i później jako trener dobre relacje. To także Jacek Kamiński, obecnie przewodniczący Rady Miejskiej w Piechowicach, czy też Dariusz Tobiasz - prezes Lechii Piechowice.

– Przyjeżdżał do Górzyńca, by trenować i by się ścigać. 9 km z tej miejscowości do Rozdroża Izerskiego jest od lat trasą rywalizacji kolarzy górskich w jeździe indywidualnej na czas. Jego pierwszy rekord - 19 minut 40 sekund - dobrze pamiętają kolarze, jak choćby Kornel Osicki i Patryk Kaczmarczyk - mówi Jacek Kamiński. – W tym roku kolejna edycja tego kolarskiego zmagania na rowerach, najprawdopodobniej we wrześniu - podkreśla Jacek Kamiński. I dodaje: na nowego rekordzistę czeka 1000,00 złotych nagrody. By ją zdobyć trzeba złamać granicę 19 minut 35 sekund.

Niebawem minie pięć lat, dokładnie 17 marca 2019, od dnia Jego śmierci. Pech, los, ciemności sprawiły, że w tą zimową noc samochód, którym jechał, uderzył w drzewo - 100 kilometrów od Jego domu w Mroczkowie Gościnnym. Trzy dni później ponad tysiąc ludzi, kilka kolarskich peletonów, z całego kraju odprowadzało Go na cmentarz w tymże Mroczkowie Gościnnym.


Piotr Kurek, Jacek Kamiński i Dariusz Tobiasz. Górzyniec, 6 marca 2019.
Fot. Andrzej Witek

Dwa lata temu Dobra Wiara z Karkonoszy, 10 czerwca 2017, postanowiła uczcić pamięć Marka Galińskiego, stawiając okolicznościową tablicę w Górzyńcu. Widnieje na niej napis, że był czterokrotnym olimpijczykiem i honorowym obywatelem Piechowic.

Warto wiedzieć, że w Górzyńcu (część Piechowic), między Jelenią Górą a Szklarską Porębą, w ładnym miejscu Karkonoszy jest miejsce pamięci o Marku Galińskim. Olimpijczyku, sportowcu z zasadami, trzynastokrotnym mistrzem Polski w kolarstwie górskim.

Jeśli Moi Drodzy Czytelnicy, fani kolarstwa i MTB, będziecie w Karkonoszach, odwiedźcie Górzyniec. I stańcie przez minutę w zadumie, czcząc pamięć "Diabła, który - gdyby żył - 1 sierpnia tego roku świętowałby swe 45. urodziny.

                                          Piotr Kurek
  

 

 

Słoneczny weekend w Czechach
W sobotę w Harrachovie, w niedzielę w Pradze


Autor Wielkopolskiego Rowerowania na moście Karola w Pradze, 24 lutego 2019.
Fot. Krystyna Kak


Miniony weekend spędziłem aktywnie w Czechach. W sobotę w Harrachovie, w niedzielę zaś w Pradze. Deptałem przez dwa dni ziemię południowych sąsiadów i czyniłem to trochę w sentymentalny sposób.


Równo 40 lat temu, w lutym 1979, po raz pierwszy odwiedziłem Czechosłowacją. Z koleżanką z branży Alicją Balińską z "Głosu Wybrzeża" i Czesławem Sobeckim z "Gazety Pomorskiej" tworzyliśmy trzyosobową delegację Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, która została zaproszona do Pragi przez tutejszy związek żurnalistów (nowinarow).

Przez tydzień czasu poznaliśmy Pragę i jej zabytki, odwiedzilśmy Bratysławę i jej najciekawsze miejsca, zobaczyliśmy tutejsze wsie i trochę przemysłu, także browar w Pilznie. Mieszkaliśmy w ówczesnym hotelu "Intercontinental" (kopia warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki, choć mniejsza). Był czas, by odwiedzić Narodne divadlo i napić się piwa "U Fleku", najsłynniejszym i najstarszym browarze restauracyjnym w Pradze.


Przepiękna panorama Pragi. 24 lutego 2019.
Fot. Piotr Kurek

Minęły lata i w roku 2000 wraz z kolegę redakcyjnym Zenonem Danielewiczem z "Głosu Wielkopolskiego" zjawiliśmy się w Pecu pod Śnieżką, by przez tydzień pedałować po czeskich Karkonoszach. Był wrzesień, pogoda nam wielce sprzyjała i dzień po dniu od wczesnego ranka do popołudnia cieszyliśmy się z jazdy na rowerach. W przedostatni dzień naszego pobytu podjęliśmy się wyzwania: pokonania trasy Pec pod Śnieżką - Harrachov (po szosie, asfaltem) i z miejsca spod słynnych skoczni (także mamut) kierowaliśmy się górskimi ścieżkami przez Szpindlerowy Młyn do Pecu pod Śnieżką. Tego dnia przejechaliśmy 119 kilometrów, 70 po szosie i 49 po górach.

To była przyjemna jazda po asfalacie, ale z Harrachowa (600 metrów nad poziomem morza) do Chaty na Dworaczku (1200 m n.p.m.), mając skocznie narciarskie po prawej stronie, 6 kilometrów jechaliśmy godzinę, z przodu na najmniejszej tarczy, z tyłu na największej. I zrobiliśmy wszystko, by podczas pojazdu ani razu nie dotknąć stopą ziemi.


Harrachov, 23 lutego 2019.
Fot. Piotr Kurek

Jazda ze Szpindlerowego Młyna do Pecu na ostatnich trzech kilometrach była mordęgą i  wyzwaniem, by dotrzeć do celu. Było już ciemno, zbliżała się godzina 22, a na siodełkach byliśmy z krótkimi przerwami od siódmej rano. Dojechaliśmy do naszego pensjonatu umordowani i zarazem szczęśliwi, że dokonaliśmy wyczynu.

Osiem lat później, w sierpniu 2008, z grupą rowerowych przyjaciół (Grażyna Głowacka i jej mąż Ryszard, Irenuesz Rutkowski i jeszcze kilka osób) z ziemi czeskiej rozpoczynaliśmy rowerową wyprawę wzdłuż Nysy Łużyckiej i Odry do Świnoujścia. Nova Ves - w miejscu, gdzie wypływa rzeka Nysa Łużycka, była naszym startem do przyjemnej jazdy w sierpniowy czas. W Zgorzelecu nad ranem usłyszeliśmy wielce radosną wiadomośc: Maja Włoszczowska srebrną medalistką Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w kolarstwie górskim.


Autor Wielkopolskiego Rowerowania w  Harrachovie, 23 lutego 2019.
Fot. Tomasz Matuszczak

Rok później, znów z Grażyną i Ryszardem Głowackimi oraz Marią Matuszek i Mirosławem Stenclem, uczestniczyłem w letni czas w wyprawie rowerowej na trasie Polska - Węgry (Tamasi) przez Czechy I Słowację. Pokonaliśmy wówczas 1283 km, w tym około 200 km  po ojczyźnie Vaclava Havla, Jaromira Jagra (hokeista), Milosza Zemana (obecnego prezydenta Czech).

W niedzielę 24 lutego pojechałem do Pragi, by sentymentalnie popatrzeć na Hradczany, Małą Stranę, przejść się mostem Karola i Vaclavskimi Namesti. Tłumy ludzi na hradczańskim wzgórzu, tłumy wszędzie. Turyści dominują w tych miejscach, a tu i tam można przeczytać, że stolicę naszych południowych sąsiadów odwiedza codziennie około 20 tysięcy ludzi.


Rowerowa wyprawa na Węgry, rok 2009. Na granicy czesko-słowackiej.
Fot. archiwum Grażyny Głowackiej

W sobotę też sentymentalnie pojechałem do Harrachowa. Skocznia mamut od kilku lat jest  nieczynna, zaś droga asfaltowa do Chaty na Dworaczku (jechaliśmy tędy razem z red. Zenonem Danielewiczem we wrześniu 2000) pokryta jest zalodzonym śniegiem. Na ulicach miasteczka i na trasach tysiące ludzi na nartach. A przy miejscowej hucie szkła (1712) w tutejszym browarze "Gambrinus" smakuje nad wyraz.

Dwa dni świeciło mi słońce w ten weekend w Czechach. W sobotę w Harrachowie byłem bliżej śniegu i ludzi narciarskiego zapału, w niedzielę z Hradczan przez Małą Stranę i most Karola oraz Vaclavskie Namesti smakowałem czeski czas roku 2019.

                                                      Piotr Kurek

 

Najpiękniejsze słońce
w tym roku w Poznaniu
Styczniowa trzydziestka na rowerze


Autor Wielkopolskiego Rowerowania na zachodniej Wartostradzie. Poznań, 30 stycznia 2019.
Fot. Ewa Kmieciak

Dziś w Poznaniu słońce świeciło wielce zachwycająco, bodaj najpiękniej w tym roku. Takie okoliczności przyrody sprawiły, że siadłem na rower i objechałem miasto. Byłem tu, byłem tam, przejechałem przez dwa mosty, zajrzałem w okolice jeziora Rusałka, odwiedziłem też Cytadelę.

Od wczesnych godzin porannych czuło się, że słoneczko dziś pokaże swą styczniową moc. Ruszyłem w drogę punktualnie w samo południe. Z osiedla Kosmonautów, gdzie mieszkam, popedałowałem w stronę mostu Lecha. Jego północna część od kilku miesięcy jest w remoncie, na południowej ruch samochodowy jest wielce ożywiony.

Przejechałem przez most Lecha, skręciłem w lewo i zastanawiam się, czy Wartostrada jest przejezdna dla rowerzystów. Jestem pozytywnie zaskoczony, gdyż śnieg jest odgarnięty na jedną i na drugą stronę. Można sunąć bezpiecznie po asfalcie w stronę katedry i mostu biskupa Jordana.


Wartostrada w stronę katedry poznańskiej wolna od śniegu i lodu.
Fot. Piotr Kurek

Nie jestem sam na Wartostradzie. Poznaniacy pokocrywał. Zapracował w zimowejlutego i w Poznaniu na Winogradach dwa tygodnie później - mówi nie bez dumy.

W okolicach mostu Rocha ptaki urządziły sobie swój sejmik: jest głośno, tłoczno i radośnie. Kaczki nie biorą w nim udziału, tylko nurkują pod wodę, by za chwilę kontynuować swe rzeczne zabawy.

Dojeżdżam do Trasy Hetmańskiej (8 km) i skręcam w prawo, by zatrzymać się na moście i zrobić zdjęcie Warty. Jadę dalej i trafiam na zachodnią Wartostradę. Tutaj też śnieg jest odgarnięty i tutaj też nie brakuje ludzi aktywnie zażywających ruchu. Łazienki Rzeczne, perełka architektury, są w remoncie. Miasto dało na to pieniądze i dziś fachowcy uwijali się tutaj energicznie, Widać, że lada chwila obiekt pokryją nowe dachówki (przydałyby się czerwone).

 


Rusałka zachwyca o każdej porze roku.

Fot. Piotr Kurek

Zamknięte jest też bistro "Bumerang", które 1 stycznia 2019 gościło fanów dwóch kółek nie tylko z Poznaniu. Żadnych znaków życia nie ma także w murowanym budynku (kiedyś "Harnasiowa Rusałka"), gdzie od końca września 2018 restauracja Głowacka i jej mąż Ryszard, Irenuesz Rutkowski i jeszcze kilka osób) z ziemi czeskiej rozrenu. Gdybym był prezydentem miasta Poznania, przyjrzałbym się temu miejscu i ludziom, którzy otrzymali prawo do zarządzania tym zielonym zakątkiem miasta.

Sołacz emanuje cisze;źniej, w sierpniu 2008, z grupą rowerowych przyjaciół (Grażyna Głowacka i jej mąż Ryszaedia pisały niedawno, nie jest już zalany wodą. I ostatni fragment mej styczniowej przejażdżki rowerowej: Cytadela. Spacerujących dużo, także między czołgami. Bar "Umberto" (całoroczna działalność gastronomiczna) uprzejmie informuje swych wiernych klientów: "W trosce o Was pojechaliśmy naładować swe życiowe akumulatory. Lokal jest nieczynny od 26 stycznia do 3 lutego 2019. Zapraszamy 4 lutego".


Cytadela w zimowej scenerii stycznia 2019. |
Fot. Piotr Kurek

Przejechałem dziś 30 kilometrów w słońcu, które najpiękniej świeciło w tym roku w Poznaniu i podkreślało naturalne walory Wartostrady, Sołacza, Golęcina i mojej ukochanej Rusałki.

                                  Piotr Kurek 


Jeden z ośmiorga superseniorów
Zostałem dziś wyróżniony
przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka


Zostałem dziś, 2 stycznia 2019, nagrodzonejscowości do Rozdroża Izerskiego jest od lat trasą rywalizacji kolarzy górskich w jeździe Przemysła.
Fot. Łukasz Gdak

Maria Szymańska-Elzanowska, Aleksander Anioła, Jerzy Czajka, Jerzy Forycki, Henryk Łobza, Kazimierz Olejniczak, Michał Skalisz i Piotr Kurek - to ośmioro superseniorów, którzy dziś w Centrum Kultury Zamek zostali wyróżnieni przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka za szczególną działalność na rzecz sportu w Grodzie Przemysła.


Andrzej Juskowiak i Piotr Kurek, sąsiedzi - olimpijczyk z Barcelony i dziennikarz, mieszkamy w tym samym fyrtlu Poznania. Poznańska Gala Sportu, 2 stycznia 2019.
Fot. Krzysztof Ratajczak

Od nas, od naszego senioralnego nagrodzenia, rozpoczęła się Poznańska Gala Sportu. Honorowano nas, również medalistów olimpijskich z klubów Grodu Przemysła. Jacek Jaśkowiak wręczył także najbardziej utalentowanym sportowcom stypendia miasta Poznania na rok 2019.


Joanna Fiodorow i Piotr Kurek. Poznańska Gala Sportu.
Fot. Piotr Podolczak

Półtorej godziny trwała gala, podczas której na scenie pojawili się się olimpijczycy Szymon Ziółkowski, Władysław Stecyk, Andrzej Juskowiak i inni.


Krzysztof Rex, Romuald Szaj, Andrzej Juskowiak i Piotr Kurek. Poznańska Gala Sportu, 2 stycznia 2019.
Fot. Krzysztof Ratajczak

Trudno pisać o sobie, ale cieszy fakt, że wieloletnia moja działalność w sferze sportu i kolarstwa została doceniona przez włodarza miasta Poznania, entuzjasty sportu i rowerów również. .

                                       Piotr Kurek

 

Słoneczny weekend w Czechach (2019-02-25)
W sobotę w Harrachovie, w niedzielę w Pradze Autor Wielkopolskiego Rowerowania na moście Karola w Pradze, 24 lutego 2019. Fot. archiwum Piotra Kurka Miniony weekend spędziłem aktywnie w Czech... [ więcej >> ]
 
Trzebania czeka na fanów MTB (2019-03-17)
Rusza cykl Leszczyńskiej Ligi Rowerowej 2019 Marcin Sapa (na prowadzeniu) i Adam Adamkiewicz stworzyli piękne kolarskie widowisko przed rokiem (marzec 2018) w Trzebani. Wygrał na dystansie Mega (... [ więcej >> ]
 
Ryszard Szurkowski
w coraz lepszej formie
(2019-03-16)
Trwa rehabilitacja słynnego polskiego kolarza Ryszard Szurkowski podczas wyścigu w Kolonii, 10 czerwca 2018. Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego Ryszard Szurkowski, od dziewięciu miesięcy sp... [ więcej >> ]
 
Maciej Kycler triumfuje w Skokach (2019-03-12)
Pięć zwycięstw (pod rząd) w pięć niedziel Maciej Kycler jedzie po piąte, pod rząd, zwycięstwo w kolarskich przełajach. Skoki, 10 marca 2019. Fot. Tomasz Szwajkowski Maciej Kycler w ładnym st... [ więcej >> ]
 
Jutro przełaje w Skokach,
także wyścig na rowerach górskich
(2019-03-09)
Finał cyklu Cyclocross Wielkopolska 2019 Ostatnie chwile przed startem przełajowców w Wągrowcu. Pierwszy z prawej ksiądz Bartłomiej Przybylski. 10 lutego 2019. Fot. Piotr Kurek Jutro, ... [ więcej >> ]
 
W Karkonoszach zostawił swój ślad (2019-03-06)
Pokłoniłem się dziś Markowi Galińskiemu  Ta tablica znajduje się w Górzyńcu (części Piechowic). Fot. Piotr Kurek Pokłoniłem się dziś Markowi Galińskiemu w Karkonoszach. Nisko, do... [ więcej >> ]
 
Maciej Kycler znów wygrał (2019-03-03)
Udany cykl PTC Malta Tour dobiegł końca Maciej Kycler (z lewej) i Artur Małkowski na starcie niedzielnego wyścigu na Malcie. Poznań, 3 marca 2019. Fot. Wojciech Pawlak Maciej Kycler znó... [ więcej >> ]
 
Maciej Kycler wygrywa raz za razem (2019-03-01)
Ciekawe zawody kolarskie na Winogradach Maciej Kycler jedzie po kolejne zwycięstwo w wyścigach przełajowych. Fot. Maciej Werbliński Maciej Kycler, 20-latek z Poznania, w minioną niedzielę w ... [ więcej >> ]
 
Grali w tenisa i licytowali, by pomóc
w leczeniu Ryszarda Szurkowskiego
(2019-02-25)
Charytatywny turniej na kortach w Poznaniu Zenon Laskowik, Krzysztof Kozanecki i red. Marek Zaradniak z "Głosu Wielkopolskiego". Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego 20 par wzię... [ więcej >> ]
 
W niedzielę wyścigi na Winogradach (2019-02-22)
Druga odsłona cyklu Cyclocross Wielkopolska 2019 W najbliższę niedzielę, 24 lutego, na poznańskich Winogradach odbędzie się druga edycja cyklu Cyclocross Wielkpolska  2019. W zimowych zm... [ więcej >> ]
 
Serwisy, smecze i topspiny
dla Ryszarda Szurkowskiego
(2019-02-21)
Charytatywny turniej tenisowy na kortach Politechniki Poznańskiej W najbliższy weekend w Poznaniu odbędzie się turniej tenisowy, którego charytatywnym przesłaniem jest pomoc dla Ryszard... [ więcej >> ]
 
Zwycięski Maciej Kycler (2019-02-17)
Przełajowcy rywalizowali nad Maltą Maciej Kycler przed Arturem Małkowskim. Tak zakończyła się niedzielna rywalizacja przełajowców nad poznańską Maltą. Fot. Piotr Kurek Maciej Kycler z... [ więcej >> ]
 
Zapisali się w historii (2019-02-16)
Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz objechali na rowerach Wielkopolskę Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz (na zdjęciu z córką Antoniną i żoną Małgorzatą) objechali na rowerach przez dziewi... [ więcej >> ]
 
Mocarze wjadą dziś do Poznania
pod pomnik Powstańców Wielkopolskich
(2019-02-16)
Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz kończą swą wyprawę rowerową po Wielkopolsce Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz dziś kończą 9-dniową wyprawę rowerową po Wielkopolsce, by uczcić setną rocznicę ... [ więcej >> ]
 
Przełajowcy nie składają broni (2019-02-16)
W niedzielę wyścig PTC Malta Tour Marek Witkiewicz (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) wywalczył 12 stycznia 2019 w Strzelcach Krajeńskich tytuł mistrza Polski w kolarskich przełajach. ... [ więcej >> ]
 
W sobotę 27 kwietnia kolejna edycja
DT4YOU MTB Maraton Oborniki
(2019-02-13)
Zapisy zaczynają się dzisiaj o godzinie 15  W sobotę 27 kwietnia 2019 odbędzie się kolejna edycja wielkopolskiego klasyka, czyli DT4YOU MTB Maraton Oborniki. Dzisiaj, 13 lutego o godzinie... [ więcej >> ]
 
Przełajowcom świeciło dziś słońce (2019-02-10)
Niezwykle udane zawody w Wągrowcu Ostatnie chwile przed startem mężczyzn na rowerach przełajowych. Fot. Piotr Kurek Prawie sto osób przyjechało dziś do Wągrowca, by ścigać się na rower... [ więcej >> ]
 
Pocili się jak na Teneryfie (2019-02-09)
Kamilia Wójcikiewicz i Jakub Najs najlepsi w wyścigu na trenażerze Piotr Przybył (od lewej), Krzysztof Borkowski, Marcin Bączyk i Jakub Najs. Fot. Piotr Kurek Kamilia Wójcikiew... [ więcej >> ]
 
Pojechali w ciemną noc (2019-02-08)
Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz rozpoczęli rocznicową jazdę na rowerach po Wielkopolsce Daniel Lorenz i Maciej Czerwiński rozpoczęli w piątek 8 lutego wielką wyprawę rowerową po Wielkopolsce, ... [ więcej >> ]
 
Jedziemy do Wągrowca (2019-02-08)
W niedzielę wyścigi przełajowe oraz rywalizacja fanów MTB W najbliższą niedzielę, 10 lutego 2019, w Wągrowcu odbędą się kolarskie wyścigi przełajowe. Miejscem rywalizacji, jak przed r... [ więcej >> ]
 
2100 kilometrów na rowerach, by uczcić
setną rocznicę Powstania Wielkopolskiego
(2019-02-04)
Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz objadą nasz region w dziewięć dni Maciej Czerwiński i Daniel Lorenz w najbliższy piątek, 8 lutego, rozpoczynają wielkie wyzwanie. Fot. archiwum Macieja Czerwi... [ więcej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL