R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 16799555 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-01-16
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 

Wrocław mój widzę ogromny
Bal dolnośląskich kolarzy


Jan Brzeźny, Mieczysław Żelaznowski i Ryszard Szurkowski - filary kolarskiej potęgi Dolmelu Wrocław. Dolnośląski bal kolarzy, Wrocław - 14 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Sto kilkadziesiąt osób bawiło się w nocy z soboty na niedzielę we Wrocławiu podczas balu dolnośląskich kolarzy. Nie zabrakło polskiego kolarza wszech czasów Ryszarda Szurkowskiego i innych znakomitości polskiej szosy. Były tańce, wspominki, nagrody, dobre jedzenie i wspólne zdjęcia.

Otrzymałem zaproszenie na to wydarzenie i z przyjemnością z niego skorzystałem. Tym bardziej, że Wrocław zawsze był mi bliski, emocjonalnie i duchowo, przez fakt, że mieszkałem w nim ponad siedem lat.


W maju 2016 sentymentalnie objeżdżałem na rowerze Wrocław.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Jakie to były łata? Pierwsze powojenne, surowe, dramatyczne, zapamiętane przeze mnie na zawsze. Przyjechałem do Wrocławia z rodzicami we wrześniu 1945 roku, wyjeżdżałem z niego w kwietniu 1953, miesiąc po śmierci Stalina.


Wacław Skarul, Mieczysław Żelaznowski, Henryk i Paweł Charuccy (ojciec i syn).
Fot. Piotr Kurek

Ojciec był budowlańcem wysokiej klasy i w 1945 roku Polska i Wrocław potrzebowały takich fachowców. Odbudowywał ze zniszczeń wojennych największe tutejsze zakłady przemysłowe, jak choćby Pafawag. Najpierw naszym adresem była ulica Kręta w centrum miasta, następnie domek na Kozanowie - przy ulicy Dobrzańskiej 3.


Moja pierwsza szkoła w życiu - Szkoła Podstawowa na Pilczycach przy ulicy Krzysztofarskiej. I mój rower. Maj 2016.
Fot. archiwum Piotra Kurka

We Wrocławiu skończyłem pierwszy rok życia, tutaj nauczyłem się chodzić, rozpocząłem naukę we wzorcowej na tamte lata szkole podstawowej TPD na Pilczycach przy ulicy Krzysztofarskiej, tutaj nauczyłem się czytać po polsku i tutaj też po raz pierwszy w życiu zobaczyłem kolarzy. Tutaj też po pół roku obowiązku szkolnego zostałem przodownikiem nauki, a pióro za to osiągnięcie odbierałem wraz z innymi w Hali Ludowej.


Reprezentanci Polski stanęli na balu do wspólnej fotografii.
Fot. Piotr Kurek

Minęło ponad sześćdziesiąt lat od tych dni gdy sąsiadami rodziny Kurków na Kozanowie z jednej strony byłi Popowicze, z drugiej Nalewajkowie. Polski żywioł ze wschodu mieszał się z ludźmi z Wielkopolski, Mazowsza, z zagranicy. Jedni opowiadali drugim o sobie, uczyli się zasad zgodnego życia. Tworzyła się w tym miejscu nowa społeczność.


Mój dom rodzinny - Wrocław, ul. Dobrzańska 3. Mieszkałem w nim do kwietnia 1953 roku.
Fot. Piotr Kurek

Tu, na Dolnym Śląsku i w okolicy, rodzili się najlepsi polscy kolarze: Ryszard Szurkowski, Jan Brzeźny, Jan Jankiewicz, Jan Faltyn, Janusz Kierzkowski, Tadeusz Mytnik, Zdzisław Wrona. Do Wrocławia ciągnęli przez lata ludzie, którzy pokochali rowery i sportowe ściganie, jak choćby Henryk Charucki z Podlasia.


W maju 2016 jadę w stronę Kozanowa.
Fot. archiwum Piotra Kurka  


W sobotę wieczorem we wrocławskim Centrum Kultury Agora przy ulicy Serbskiej podczas balu stanęło do wspólnej fotografii kilkunastu reprezentantów Polski w kolarstwie z najwybitniejszym z nich Ryszardem Szurkowskim.


Moi towarzysze balu kolarzy.
Fot. Piotr Kurek

Pan Rysiu dwa dni wcześniej ukończył 71 lat, jest nadal w znakomitej formie sportowej. Podobnie dzielnie się trzyma Mieczysław Żelaznowski - twórca kolarskiej potęgi Dolmelu, 18 kwietnia kończy 80 lat i już zapowiada godne tej rocznicy urodziny.


Wrocław w dniu balu - 14 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Jan Jankiewicz, kolarski wicemistrz świata z 1979 roku w Valkenburgu, brylował na parkiecie z żoną Marzeną a w chwili przerwy pochwalił się, iż jego oczkiem w głowie jest 9-letnia wnuczka Nadia. Dorównywał mu tanecznie Zdzisław Komisaruk z żoną.


Pałac w Leśnicy, dokąd dojechałem w maju 2016 na rowerze.
Fot. Piotr Kurek

Bal dolnośląskich kolarzy. Wielu z nich przyjechało z zagranicy, jak choćby najstarszy z nich Bronisław Janicki - rocznik 1927. Trochę mieszka we Wrocławiu, trochę w Niemczech. Przy stole wspominał swą drogę do kolarstwa, do tytułu mistrza Polski na torze. Ireneusz Walczak przypominał, jak torował sobie drogę do tego, by być docenionym w Dolmelu.


W maju 2016 dojechałem na rowerze do szkoły, w której zaczynałem edukację.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Wspominki, ale i liczenie tych, którzy już odeszli na zawsze. W roku ubiegłym Andrzej Serediuk, we wrześniu 2013 na osobowickim cmentarzu został pochowany niezapomniany Stanisław Szozda, jeszcze wcześniej Janusz Kierzkowski.


Następca Ryszarda Szurkowskiego na wrocławskim rynku. 14 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Dolny Śląsk - ten region Polski dał naszemu kolarstwu wielu medalistów olimpijskich i mistrzostw świata. Przypomina o nich ładnie wydany kalendarz na rok 2017 (otrzymał go każdy uczestnik balu), a kolejne miesiące zdobią podobizny Ryszarda Szurkowskiego, Mai Włoszczowskiej, Dariusza Baranowskiego, Edwarda Barcika, Jana Faltyna, Jana Jankiewicza, Janusza Kierzkowskiego, Tadeusza Mytnika, Andrzeja Serediuka, Jana Smyraka, Stanisława Szozdy i Mariana Turowskiego.


Ulica Legnicka: po wojnie wąwóz ruin, dziś nowoczesna zabudowa.
Fot. Piotr Kurek

Byłem, jadłem, dobrym trunkiem życzyłem innym zdrowia, trochę tańczyłem. Ale najwięcej słuchałem. I choć, jak mi się wydaje, wiem sporo o kolarstwie i kolarzach, to jednak każde takie spotkanie ma swą wartość: kolejne informacje, wrażenia, spostrzeżenia.


Kolarze jak mało kto potrafią dobrze tańczyć.
Fot. Piotr Kurek

Do takich zaliczam działalność Stowarzyszenia Kolarzy Dolnośląskich, które pod wodzą Henryka Surmy zorganizowało kolejny taki bal. To już dziewiąty, za rok będzie jubileusz. To wielce pożyteczna inicjatywa, która pokazuje, że dawni mistrzowie szosy chcą się spotykać, powspominać, potwierdzić po latach, że zrobili coś dobrego (można napisać także wielkiego) dla Polski.


Jan Jankiewicz bodaj najlepiej tańczył na balu, na zdjęciu z żoną.
Fot. Piotr Kurek

Mieszkałem we Wrocławiu ponad siedem lat. Z dzieciństwa zapamiętałem rozwalony czołg w parku na Kozanowie, ulicę Legnicką jako jeden wielki wąwóz ruin. To miasto na zawsze jest mi bardzo bliskie. Odwiedzam je od czasu do czasu. W maju 2016 przez kilka dni sentymentalnie objeżdżałem na rowerze rodzinne strony - Kozanów, pobliskie Pilczyce, Leśnicę. Wczoraj przed balem przez kilka godzin zaglądałem tu i tam, by spojrzeć styczniowo na Wrocław.


Tutaj, w styczniu 1967, zginął Zbigniew Cybulski.
Fot. Piotr Kurek

To dziś bardzo piękne miasto, Europejska Stolica Kultury 2016. Po balu wracałem do Poznania pociągiem. Dworzec jest ładnie odnowiony a na peronie trzecim, gdzie wsiadałem do wagonu, przy schodach jest tablica przypominająca, że tutaj 50 lat temu (w styczniu 1967) zginął Zbigniew Cybulski - wybitny polski aktor.

                                                                      Piotr Kurek

  

To będzie zdobywanie Kazury
Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim 2017

Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim w sezonie 2017 odbędą się w połowie lipca w Warszawie - poinformował PZKol. Ich organizacja została przyznana firmie Poland Bike.

– Najlepsi kolarze górscy rywalizować będą na warszawskim Ursynowie w dniach od 14 do 16 lipca - podał więcej szczegółów Wielkopolskiemu Rowerowaniu Grzegorz Wajs, szef firmy Poland Bike, w przeszłości kolarz szosowy. – Specjaliści MTB zmierzą się z Kazurą - górą, wzniesieniem, miejscem kultowym nie tylko dla stołecznych fanów jazdy po nierównościach. Chcemy by mistrzostwa Polski MTB XCO (cross country) i XCR (sztafety drużynowe) były niezapomnianą imprezą - podkreślił organizator maratonów Poland Bike.

Wzgórze Trzech Szczytów (zwyczajowo: Kazurka, Kazurówka, Góra Kazury, Góra Trzech Szczytów, Góra Latawcowa) - to sztuczne wzniesienie w warszawskiej dzielnicy Ursynów, w parku im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK, w rejonie ulicy Kazury, około 200 metrów od północnej granicy Lasu Kabackiego.

Wzniesienie zostało usypane w latach 70. XX wieku. Od lat odbywają się na nim liczne zawody rowerowe, między innymi w cross country (Puchar Mazowsza) i four crossie (Mistrzostwa Polski w roku 2014). Wzgórze jest także wykorzystywane przez biegaczy, amatorów zdalnie sterowanych modeli i fanów paralotniarstwa.

Równocześnie Grzegorz Wajs poinformował mnie, że lutym i w marcu po raz pierwszy organizuje zimowe maratony MTB. Odbędą się one w Markach (5 lutego), Nieporęcie (19 lutego) i 5 marca w podwarszawskiej Kobyłce. Więcej informacji na ten temat na stronie http://www.zimowy.polandbike.pl.

 
 

Biało-czerwony tort w prezencie
Martyna Paszkowska mistrzynią Polski


Martyna Paszkowska mistrzynią Polski w kolarskich przełajach - masters kobiet.
Fot. Daniel Kurpisz

Zimowe, wyjątkowo mroźne Sławno okazało się areną chwały dla Martyny Paszkowskiej z Poznania, która w kategorii masters kobiet zdobyła tytuł Mistrzyni Polski w kolarstwie przełajowym.

– Koszulka mistrzowska w przełajowym debiucie. O tym mogłam tylko pomarzyć. Jak się okazało marzenia można i warto spełniać! - mówi Martyna Paszkowska, która przygodę z rowerami i kolarstwem rozpoczęła wiosną 2015 roku.

W sobotę 7 stycznia było zimno, kilkanaście stopni mrozu. Start kobiet, kategorii cyklosport i masters, z uwagi na warunki pogodowe został przesunięty o prawie półtorej godziny. – Ruszyłam po starcie najszybciej i do połowy pierwszej rundy prowadziłam. W okolicy boksu technicznego popełniłam błąd, spadłam na drugie miejsce w tym wyścigu, ale przyjechałam jako pierwsza w gronie pań kategorii masters - mówi nie bez emocji.


Mistrzynie Polski w kolarskich przełajach - Martyna Paszkowska (od lewej - masters) i Weronika Lorkowska (cyklosport).
Fot. Daniel Kurpisz

Na przygodę z rowerem namówił ją Piotr Przybył z Poznania. Pierwszy start w maratonie MTB wypadł jej w kwietniu 2015 w Dolsku. W tymże sezonie uczestniczyła we wszystkich imprezach cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB. Także w roku 2016 nie opuściła żadnych zawodów organizowanych przez Wojciecha Gogolewskiego.

Z każdym startem, z każdym kolejnym maratonem MTB szło jej coraz lepiej. We wrześniu 2016 wygrała maraton w Klęce, na zakończenie ubiegłorocznego sezonu w Łopuchowie na mecie zameldowała się na drugim miejscu, za utytułowaną Martą Gogolewską. Takie też miejsce zajęła w klasyfikacji generalnej cyklu, za zawodniczką z Wągrowca, mistrzynią świata masters na szosie, jakby nie było.

Dwa sezony reprezentowała Stowarzyszenie Biedrusko Jakś-Bud, sympatyczną grupę ludzi kochających jazdę na rowerach i maratony MTB. Od października trafiła pod skrzydła Daniela Kurpisza; trenuje według jego rad. Rower Superior X-Road Team Issue niósł ją w sobotę w zimnym Sławnie po koszulkę mistrzyni Polski.


Martyna Paszkowska w koszulce mistrzyni Polski.
Fot. Daniel Kurpisz

– To jest bardzo motywujące. Ten sukces mnie uskrzydla. Dotąd startowałam w maratonach MTB. W tym roku chciałabym spróbować swych sił w zawodach XC - mówi. – Rower stał się ważną częścią mego życia. Chciałabym w tym miejscu serdecznie podziękować firmie Total-Sport, p.Danielowi Kurpiszowi oraz p.Sebastianowi Żabińskiemu za pomoc, wsparcie i zaufanie - podkreśla.

Podchodzi z Nowego Tomyśla. W poniedziałek na krótko wpadła do miasta znanego z przepięknych wyrobów z wikliny. W rodzinnym domu czekał na nią biało-czerwony tort, który z radością został pokrojony w obecności babci Teresy, mamy Małgorzaty i ojca Jana oraz innych członków familii. Radości było co niemiara.

Sympatyczna, kontaktowa, wysoka (177 cm) słucha każdej muzyki, kocha sport i taniec. I jest bardzo wdzięczna Piotrowi Przybyłowi, że zachęcił ją do przygody z rowerem i kolarstwem.

                                        Piotr Kurek

 

Ten tytuł wiele dla mnie znaczy
Magdalena Sadłecka mistrzynią Polski


Magdalena Sadłecka na drodze do tytułu mistrzyni Polski.
Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej

Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) wywalczyła w Sławnie tytuł mistrzyni Polski elity kobiet w kolarstwie przełajowym. Uczyniła to w ładnym stylu, wyprzedzając Katarzynę Solus-Miśkowicz (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB) i Martę Turoboś (LKK LUKS Sławno).

– Jeżdżę na rowerze i ścigam się już od wielu, wielu lat. Nigdy jednak dotąd nie przyszło mi rywalizować w takiej temperaturze. Kiedy wyjeżdżałam samochodem z Opoczna w stronę Sławna, termometr wskazywał minus 18 stopni Celsjusza. W takich warunkach sama myśl o starcie i sportowej walce może człowieka zmrozić - mówi utytułowana zawodniczka z Łodzi, który kolejny rok reprezentuje poznański Euro Bike Kaczmarek Electric Team.

– Było mroźnie i słonecznie. I kiedy stanęłyśmy na starcie, zawodniczki elity, orliczki i juniorki - łącznie dwadzieścia cztery panie, trochę się ociepliło i było minus 10 stopni Celsjusza. Wystartowałam niezbyt dobrze, gdyż miałam problemy z wpięciem buta. Straciłam trochę czasu i dystansu, ale goniłam rywalki (Katarzynę Solus-Miśkowicz, Gabrielę Wojtyłę, Martę Turoboś, Patrycję Lorkowską) i w połowie pierwszej rundy objęłam prowadzenie. Przez cały czas kontrolowałam sytuację i prowadzenie utrzymałem do samej mety. Dystans 14,5 km, czyli pięć rund, pokonałam w 46 minut 43 sekundy - relacjonuje z wyraźną satysfakcją kolarka, dla której przełaje nigdy nie były priorytetem.


Katarzyna Solus-Miśkowicz (od lewej), Magdalena Sadłecka i Marta Turoboś - trzy najlepsze zawodniczki elity w Sławnie.
Fot, archiwum Magdaleny Sadłeckiej

Drugą na mecie Katarzynę Solus-Miśkowicz (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB) wyprzedziła o 40 sekund, trzecią Martę Turoboś (LKK LUKS Sławno) o 49 sekund.

Wystartowała na rowerze przełajowym marki Docura. Miała go do dyspozycji od połowy grudnia ubiegłego roku, ale o to, by wszystko w nim zagrało zadbali Ryszard Pawlak z Poznania i Marek Długołęcki z Pruszkowa (KomoBike) - były mechanik kadry Polski MTB. Druga Docura znajdowała się w boksie technicznym, ale nie było potrzeby jej używać.

– Trasa miała wiele zakrętów i trzeba było ją technicznie pokonywać. Startowałam tu, w Sławnie, przed rokiem w zawodach Pucharu Polski. Tym razem wielkim utrudnieniem dla wszystkich był śnieg i lód. Na słowa pochwały zasłużył Przemysław Gierczak ze Sławna, który jako organizator musiał przygotować teren wyścigu, usuwając wiele zwałów śniegu i zasp - podkreśla.


Andrzej Sadłecki (tata), Magdalena Sadłecka i Ryszard Pawlak.
Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej

– Cieszę się z tego sukcesu. Jakoś specjalnie się do tych zawodów nie przygotowywałam. Jeżdżę maratony MTB, startuję w wyścigach XC, także na szosie, ale przełaje są na ostatnim miejscu jeśli chodzi o startowe preferencje - podkreśla. – Od połowy listopada 2016 brałam udział w przełajowych zawodach Pucharu Polski: wygrałam w Białymstoku, w Bytowie, Koziegłowach, Gościęcinie, Szczekocinach i Zielonej Górze zajmowałam zawsze drugie miejsce, w Katowicach - czwarte (po defekcie roweru i użyczeniu zapasowego przez mamę Patrycji Świerczyńskiej - postawa godna nagrody fair play) - opowiada drogę do sukcesu w Sławnie.

Miała dobre wsparcie psychiczne (kibicowskie) w niedzielę. To Sylwia Bielecka, to Ryszard Pawlak, to Tomasz Pietrzycki ("Mruwa"), to Andrzej Kaiser, to Tomasz Jarząbek, to tata Andrzej Sadłecki, to Mariusz Sarwiński ze swą ekipą, otóż wszyscy oni dodawali jej otuchy, zagrzewali do walki, nie szczędzili gardeł i informowali ją, że stale zwiększa przewagę nad rywalkami.


Podium elity kobiet.
Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej

Trenuje kolarstwo już długo, od 1995 roku, czyli ponad dwa dziesięciolecia. Zodiakalna Ryba ma w swym sportowym cv uczestnictwo w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach (2004), tytuły srebrnej medalistki mistrzostw świata w maratonie MTB (2003), wicemistrzyni świata juniorek w wyścigu szosowym (2000), wielokrotne reprezentowanie Polski na najważniejszych imprezach kolarskich globu.

Dwadzieścia dwa lata w treningowym i wyścigowym rytmie. 17 marca skończy 35 lat, ale nie zamierza zawieszać roweru na przysłowiowym kolarskim kołku. Reprezentowała barwy wielu klubów: LKS Optex Opoczno, Lotto-PZU S.A., CCC Polsat, Lotto-PZU S.A, HALLS MTB Professional Team, CCC Polkowice, Sante-BSA Tour. W ostatnich dwóch latach reprezentowała poznański Euro Bike Kaczmarek Electric Team, liczny, znany w Polsce - opromieniony indywidualnymi i drużynowymi sukcesami w maratonach Skandii i Czesława Langa.


Andrzej Kaiser kibicował z całego serca klubowej koleżance.
Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej

Triumf Magdaleny Sadłeckiej w Sławnie jest pierwszym tegorocznym znaczącym sukcesem ekipy kierowanej przez Piotra Pawlaka. Sezon dla "Eurobajków" zapowiada się pracowicie i można być bardziej niż przekonanym, że doświadczona łodzianka sobie samej sprawi jeszcze wiele sportowej radości, także i kolegom z teamu.

Mistrzostwo w Sławnie oznacza dla Magdy Sadleckiej przepustkę na tegoroczne Mistrzostwa Świata w kolarstwie przełajowym, które odbędą się pod koniec stycznia w Belgii. Łza się w oku kręci, gdy się przypomni, że w roku 2000 we francuskim Plouay na szosie w wyścigu ze startu wspólnego zdobyła jako juniorka tytuł wicemistrzyni świata. To był ten championat, gdy Zbigniew Spruch wywalczył tytuł wicemistrza świata w walce z najlepszymi zawodowymi kolarzami.


Katarzyna Solus-Miśkowicz, Magdalena Sadłecka i Ryszard Pawlak.
Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej

Mówiąc krótko, przez ostatnich kilkanaście lat jako reprezentantka Polski zjechała świat. Lugano (Szwajcaria), Livigno (Włochy), Rotorua (Nowa Zelandia), Fort William (Nowa Zelandia), Val di Sole (Wlochy), Canberra (Australia), Champery (Szwajcaria), Pietermaritzburg (RPA) - to miejsca, gdzie odbywały się mistrzostwa świata w kolarstwie górskim i maratonie MTB, w których brała udział.

– Jest dla mnie zaszczytem, że mogę pani wręczyć koszulkę mistrzyni Polski - powiedział do Magdy Sadłeckiej prezes PZKol Dariusz Banaszek. – To druga moja koszulka mistrzyni Polski w kolarskich przełajach. Pierwszą zdobyłam w roku 1999 w Złotym Potoku jako juniorka, gdy jechałam po nią na rowerze górskim - wspomina nie bez cienia refleksji i zadumy tamten czas.

Przełaje były na początku jej kolarskiej drogi: startowała w nich w latach 1998 i 1999 jako zawodniczka LKS Optex Opoczno, gdy jej trenerem był Zbigniew Dziurdz a kolegą niezapomniany Marek Galiński. Od roku 2000 były dlań tylko zawody MTB i wyścigi na szosie. Do przełajów wróciła w sezonie 2015/2016. Sezon 2016/2017 wieńczy tytułem mistrzyni Polski.


Mariusz Sarwiński tworzył klimat imprezy.
Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej

– Jak przejechałem linię mety, utonęłam w ramionach taty, przyjaciół, znajomych. Nie zakładałam, że pojadę na mistrzostwa świata w kolarskich przełajach w 2017 do Belgii. Nigdy na takiej imprezie nie byłam. To będzie dlań nowość. Ogólnie, jestem tego wszystkiego bardzo ciekawa. Nie znam zawodniczek. Po prostu, pojadę tak jak potrafię - mówi zawodniczka, która koszulkę reprezentantki Polski po raz pierwszy założyła w roku 1999 w Szwecji podczas Mistrzostw Europy MTB i szosowych Mistrzostw Świata w Weronie.

Tegoroczne Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym odbyły się w miniony weekend w Sławnie. Była to jubileuszowa, już osiemdziesiąta edycja. Za rok krajowy championat odbędzie się w Koziegłowach.

Poza Magdą Sadlecką, tytuły mistrzów Polski w Sławnie w niedzielę wywalczyli: Marek Konwa - elita mężczyzn (Volkswagen Samochody Użytkowe), Marceli Bogusławski - U23 (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB), Agnieszka Szpocińska - U23 i juniorki (LKK LUKS Sławno), Stanisław Nowak - juniorzy (Goodman Sokół Zator), Arkadiusz Wach - junior młodszy (LKK LUKS SŁawno), Brygida Piersiak - juniorka młodsza (KS Azalia Brzoza Królewska).

Dzień wcześniej, w sobotę, ścigali się także mastersi i amatorzy cyklosportu. Tytuły zdobyli: Sławomir Frejowski (masters M50A), Wojciech Bartolewski (masters M50B), Eugeniusz Bogdziewicz (masters M70), Andrzej Misina (masters M60), Marek Bonecki (masters M40B), Rafał Chmiel (masters M40A), Piotr Rakiewicz (masters M30), Weronika Lorkowska (masters i cyklosport kobiet) i Adam Adamkiewicz (cyklosport).

                                                    Piotr Kurek

 

30 kilometrów w mrozie
Adam Chojnacki pokochał jazdę na fat bike'u


Rusałka w zimowej scenerii.
Fot. Piotr Kurek

Poznań wydaje się być miastem, które omijają od lat wielkie kataklizmy pogodowe: Warta od dziesięcioleci dramatycznie nie zagraża Staremu Miastu, nawałnice też wykazują swe umiarkowanie w czynieniu destrukcji, wreszcie mrozy i opady śniegu są rzadkością a jeśli już zawitają w nasze progi - dalekie są od norm Suwalszczyzny i górskich krain w Polsce.

Piszę taką ogólną konstatację, gdyż niekiedy jesteśmy, my - mieszkańcy Poznania, spragnieni mrozu i śniegu. Dziś, 6 stycznia 2017, gdy o godzinie 12.45 ruszałem na rowerową przejażdżkę, termometr wskazywał minus 5,5 st. Celsjusza. Ale śnieg jeszcze się nie pojawił.


Autor Wielkopolskiego Rowerowania uwielbia jazdę na rowerze w mrozie.
Fot. Piotr Mrozik-Mrozowski

Cytadela, Sołacz, Golęcin, Rusałka, Strzeszynek i z powrotem. We wszystkich tych miejscach było dzisiaj bardzo dużo ludzi. Wyszli w świąteczny dzień, by posmakować trochę zimy, poczuć trochę mrozu - przy pięknie świecącym słońcu. Najwięcej było pieszych, trochę też amatorów nordic walkingu, ale i rowerzyści zechcieli się dotlenić w takich warunkach pogodowych.


Znany poznański stomatolog Wojciech Dmytrów (z lewej) z kolegą Robertem Kapitańczykiem na ścieżce wokół Jeziora Strzeszyńskiego.
Fot. Piotr Kurek

Jednym z nich Wojciech Dmytrów z Poznania. Na swym górskim Treku objeżdżał Jezioro Strzeszyńskie, ubrany w widoczny z daleka strój kolarski z napisem Mistrzowskie Rowery. To marka Lecha Piaseckiego, mieszkańca Gorzowa, znakomitego przed laty kolarza - triumfatora Wyścigu Pokoju w 1985 roku i dwukrotnego mistrza świata. – Jesteśmy rówieśnikami (rocznik 1961), znamy się dobrze, jestem ambasadorem marki Leszka na Poznań i okolice - podkreśla Wojciech Dmytrów, renomowany stomatolog.

W drodze powrotnej spotykam Adama Chojnackiego - pięciokrotnego mistrza Polski w zapasach. Jego kariera w tej dyscyplinie sportu już zakończona, kilka lat temu upodobał sobie jazdę na rowerze. I to do tego stopnia, że startował z powodzeniem w maratonach Skandii i Czesława Langa.


Pięciokrotny mistrz Polski w zapasach Adam Chojnacki w końcu stycznia wystartuje w Karłowie na Mistrzostwach Polski w wyścigu na fat bike'ach. Dziś spotkałem go na trasie Rusałka-Strzeszynek.
Fot. Piotr Kurek

Dziś podążał od strony Rusałki na fat bike'u marki Trek. – Lubię być na bieżąco z nowinkami - uśmiecha się z pogodą ducha charakterystyczną dla zapaśników. – Kupiłem ten rower u Maksa Bieniasza i w końcu stycznia jadę do Karłowa, gdzie odbędą się Mistrzostwa Polski w wyścigu fat bike'ów. Maks jedzie bronić tytułu krajowego championa sprzed roku, ja chcę się zmierzyć z górami Dolnego Śląska. I dodaje: – Opony mają szerokość 4,5 cala, mam nadzieję przejechać nimi nawet odcinki trasy w kopnym śniegu - raduje się na moich oczach swym przyszłym występem na nowym rowerze.


Rusałka za trzcinami.
Fot. Piotr Kurek

Przejechałam dziś 31 kilometrów. Zajęło mi to ponad dwie godziny. Kiedy kończyłem jazdę, licznik rowerowy wskazywał minus 9,3 st. Celsjusza. Powiem krótko, warto było dziś trochę zmarznąć, dotlenić organizm i spotkać wielu, wielu ludzi.

Którzy, jak ja, tęsknią trochę za mrozem i za śniegiem, dobrem jakby czymś wielce reglamentowanym przez Naturę dla mieszkańców Poznania.

                                                       Piotr Kurek

  

Peleton owijał Rusałkę
Siedemnaste spotkanie rowerzystów


Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski kończy jako pierwszy rundę wokół Rusałki. Za nim z lewej Szymon Matuszak, z prawej Patryk Krajewski - znakomici maratończycy MTB.
Fot. Piotr Kurek

Dzisiaj, 1 stycznia 2017 roku, nad poznańską Rusałka odbyło się noworoczne spotkanie rowerzystów. Nie zawiedli oni, zjechało się ich ponad trzystu. Peleton ciągnął się przez ponad półtora kilometra i wyglądało to tak, jakby owijał jezioro w połowie drogi (prawie 4 km). 

Tym razem na czele wielce barwnej kawalkady jechał Maciej Wudarski - wiceprezydent Poznania. Obok niego Artur Spławski - aktualny szosowy mistrz świata mastersów , Paweł Rychlicki - szosowy mistrz świata mastersów sprzed dwóch lat, Maksymilian Bieniasz - nieoficjalny mistrz Polski w fat bike'ach.


Piotr Pawlak i Krzysztof Chłopkowiak - solidne osobistości kolarskie.
Fot. Piotr Kurek

Piotr Pawlak wiódł ekipę Euro Bike Kaczmarek Electric Team, drużyna Duda-Cars TP LINK Rybczyński Rowery zjawiła się prawie w komplecie. Rafał Przybylski przyjechał na to spotkanie aż z Kalisza. Nie zabrakło fanów pedałowania z innych rejonów kraju, jak choćby z Gorzowa Wielkopolskiego. Dopisali też turyści i amatorzy rekreacyjnego pedałowania.

Było to już siedemnaste spotkanie w tym właśnie miejscu, obok lokalu gastronomicznego Haliny i Jerzego Woźniaków. Tym razem rowerzyści jechali w stronę przeciwną niż dotąd. Pogoda sprzyjała, choć tu i ówdzie na ścieżce wokół Rusałki zalegał lód i było trochę błota.


Uśmiechnięci kolarze, czyli Marcin Bączyk (z lewej) i Paweł Rychlicki (szosowy mistrz świata mastersów sprzed dwóch lat).
Fot. Piotr Kurek

Życzenia rowerzystom złożył Maciej Wudarski - zapalony rowerzysta. Wojciech Gogolewski i Romuald Szaj przedstawili kalendarz imprez w Wielkopolsce (zawodów XC, maratonów MTB, wyścigów szosowych).

Imprezę zorganizowali: Pani Halina Woźniak z mężem Jerzym (najlepsze smażone ryby w Poznaniu), Browar Fortuna w Miłosławiu oraz Piotr Kurek - animator noworocznych spotkań rowerzystów, autor Wielkopolskiego Rowerowania. Pomocy i wsparcia udzieliły władze Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, Starostwa Powiatowego w Poznaniu oraz szefowie firm Rehau - Michał Dymek, BCM Nowatex - Piotr Miśkiewicz i Euro Bike Products - Piotr Pawlak, jak również poznańskie sklepy markowerowery.pl (Ryszard Horłoza). Do puli nagród dołozyli się także Daniel Kurpisz (dystrybutor rowerów Superior na Polskę), Wiesław Siedziński (przedstawiciel firmy Taurus na Wielkopolskę) oraz Andrzej Krysiak z Baranowa (handel sprzętem ogrodniczym).


Święto rowerów w pierwszy dzień nowego roku. Już po raz siedemnasty w tym miejscu - nad Rusałką.
Fot. Piotr Kurek

Tym razem nie było konkursu wiedzy o kolarstwie, tylko losowanie nagród - kasków, węży ogrodniczych, termosów, skrobaczek samochodowych, chustek, chlebów i piwnych niespodzianek, które przygotował Browar Fortuna z Miłosławia (nagrodzony w minionych latach pierwszymi nagrodami na prestiżowych targach tych, co warzą znakomite piwa - w Krasnymstawie i Monachium oraz USA).


Duda-Cars TP-LINK Rybczyński Rowery prawie w komplecie. Jedna z najsilniejszych grup MTB w Polsce.
Fot. Piotr Kurek

Dziękuję w tym miejscu Radiu Merkury i ekipie Winogradzkiej Telewizji Kablowej za obecność i dziennikarską powinność. Przez minionych szesnaście lat zawsze rejestrowała noworoczne spotkania rowerzystów solidna drużyna Telewizji Polskiej. Tym razem, w ramach "dobrej zmiany", szefostwo publicznej z ulicy Serafitek w Poznaniu uznało, że spotkanie ponad 300 ludzi na rowerach nie zasługuje na pokazanie, na odnotowanie, na cokolwiek. Powiem krótko, spodziewałem się tego, choć aż dwa stosowne e-maile informacyjne wysłałem do Pani Dyrektor Agaty Ławniczak i redakcji Teleskopu.

                                                 Piotr Kurek 

Get Adobe Flash player

Wrocław mój widzę ogromny (2017-01-15)
Bal dolnośląskich kolarzy Jan Brzeźny, Mieczysław Żelaznowski i Ryszard Szurkowski - filary kolarskiej potęgi Dolmelu Wrocław. Dolnośląski bal kolarzy, Wrocław - 14 stycznia 2017. Fot. Piotr Kure... [ więcej >> ]
 
To będzie zdobywanie Kazury (2017-01-13)
Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim 2017 Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim w sezonie 2017 odbędą się w połowie lipca w Warszawie - poinformował PZKol. Ich organizacja zost... [ więcej >> ]
 
Biało-czerwony tort w prezencie (2017-01-11)
Martyna Paszkowska mistrzynią Polski Martyna Paszkowska mistrzynią Polski w kolarskich przełajach - masters kobiet. Fot. Daniel Kurpisz Zimowe, wyjątkowo mroźne Sławno okazało się areną chwa... [ więcej >> ]
 
Ten tytuł wiele dla mnie znaczy (2017-01-09)
Magdalena Sadłecka mistrzynią Polski Magdalena Sadłecka na drodze do tytułu mistrzyni Polski. Fot. archiwum Magdaleny Sadłeckiej Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) wywalc... [ więcej >> ]
 
30 kilometrów w mrozie (2017-01-06)
Adam Chojnacki pokochał jazdę na fat bike'u Rusałka w zimowej scenerii. Fot. Piotr Kurek Poznań wydaje się być miastem, które omijają od lat wielkie kataklizmy pogodowe: Warta od ... [ więcej >> ]
 
Odszedł mistrz pióra i mikrofonu (2017-01-01)
Zmarł redaktor Bogdan Tuszyński Bogdan Tuszyński podczas prezentacji trasy Tour de Pologne. Warszawa, kwiecień 2007. Fot. Piotr Kurek Bardzo smutno dla polskiego środowiska kolarskiego rozpo... [ więcej >> ]
 
Peleton owijał Rusałkę (2017-01-01)
Siedemnaste spotkanie rowerzystów Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski kończy jako pierwszy rundę wokół Rusałki. Za nim z lewej Szymon Matuszak, z prawej Patryk Krajewski - z... [ więcej >> ]
 
31 kilometrów w grudniową sobotę (2016-12-31)
Jutro spotykamy się nad Rusałką Autor Wielkopolskiego Rowerowania na rowerze. Strzeszynek, 31 grudnia 2016. Fot. Paweł Strzeszyński Trzydzieści jeden kilometrów przejechałem dziś na... [ więcej >> ]
 
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! (2016-12-24)
Rys. Antonina Klupś rowerzystom i kolarzom          &n... [ więcej >> ]
 
Alicja z charakterem (2016-12-21)
Kolarka z kórnickiego klubu od pięciu lat reprezentuje Polskę Alicja Ratajczak świetnie jeździ w górach, co udowodniła tegorocznymi startami w Świdnicy, Tour de Pologne Women oraz... [ więcej >> ]
 
Radojewo może zachwycić (2016-12-11)
I Rajd Mikołajkowy z Biedruska Uczestnicy I Rajdu Mikołajkowego. Fot. Piotr Kurek Radojewo może zachwycić. I o to o każdej porze roku. Także w grudniu, o czym przekonali się w sobotę uczestn... [ więcej >> ]
 
Dariusz Banaszek prezesem
Polskiego Związku Kolarskiego!
(2016-12-10)
 Aż 52 z 82 delegatów oddało swój głos na nowego szefa PZKol. Dariusz Banaszek (rocznik 1970) przez najbliższe cztery lata będzie szefował Polskiemu Związkowi Kolarskiemu. ... [ więcej >> ]
 
To był dobry rok
dla polskiego kolarstwa
(2016-12-10)
Z Czesławem Langiem rozmawia Piotr Kurek Czesław Lang organizuje Tour de Pologne od 1993 roku. Fot. Szymon Gruchalski – O czym się mówi i dyskutuje na spotkaniach organizator&... [ więcej >> ]
 
Taki będzie Voster Uniwheels Team (2016-12-09)
Utalentowani Wielkopolanie w składzie Szymon Krawczyk z Jarocina (z lewej) podczas jednego z tegorocznych wyścigów kolarskich na torze samochodowym "Poznań". Obok niego Lech Erg... [ więcej >> ]
 
Nikol Płosaj w roli głównej (2016-12-07)
Kórniccy kolarze podsumowali sezon Nikol Płosaj w rozmowie z burmistrzem Kórnika Jerzym Lechnerowskim. Fot. Piotr Kurek Ma dwadzieścia lat, sześć sezonów uprawia kolarst... [ więcej >> ]
 
Kórniccy kolarze sumują sezon (2016-12-06)
Jutro uroczyste spotkanie w hotelu "Rodan" Zawodniczki i zawodnicy sekcji kolarskiej UKS Mróz Jedynka Kórnik spotykają się jutro, 7 grudnia, by uroczyście podsumować sezo... [ więcej >> ]
 
Kolarstwo jest jego żywiołem (2016-12-04)
Dariusz Banaszek jest jednym z kandydatów do funkcji prezesa Polskiego Związku Kolarskiego Dariusz Banaszek ma za sobą 33 lata aktywności w polskim kolarstwie. Na zdjęciu z Alanem Banaszki... [ więcej >> ]
 
Wojciech Gogolewski zaprasza
na I Rajd Mikołajkowy
(2016-12-02)
10 grudnia fani rowerów spotykają się w Biedrusku W przyszłą sobotę, 10 grudnia 2016, Wojciech Gogolewski zaprasza do Biedruska na I Rajd Mikołajkowy. Jego uczestnicy pokonają około 30 kil... [ więcej >> ]
 
Noworocznie na rowerach (2016-12-01)
Za miesiąc spotykamy się nad Rusałką Prezydent miasta Poznania Jacek Jaśkowiak, wielki fan rowerów, otwiera butelkę szampana. Poznań-Rusałka, 1 stycznia 2016. Noworoczne spotkanie rowerzy... [ więcej >> ]
 
Aktywny rycerz jesieni (2016-11-30)
Szymon Matuszak w listopadzie prezentował swe sportowe możliwości Szymon Matuszak (na pierwszym planie) podczas maratonu MTB w Łebie, 5 listopada 2016. Fot. FOTOMTB.pl Szymon Matuszak jest ... [ więcej >> ]
 
Rowerzyści, omijajcie w grudniu
teren poligonu Biedrusko
(2016-11-29)
Wojsko i myśliwi strzelają na całego Wjazd na teren poligonu Biedrusko od strony Złotnik. Fot. archiwum Piotra Kurka Rowerzyści omijajcie w grudniu teren poligonu Biedrusko! Dlaczego? Dlateg... [ więcej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL