R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 30859330 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-05-24

 
Tradycja pięknie trwa

 

Słońce świeciło dziś nad Rusałką  


Fani rowerów dziś, 1 stycznia 2019, nie zawiedli. Objazd poznańskiej Rusałki.
Fot. Piotr Kurek

Rowerzyści Poznania i okolic, bliższych i dalszych, nie zawiedli w pierwszy dzień 2019 roku: zjawili się nad Rusałką w sile kolarskiego peletonu, objechali to miejskie jezioro oraz później ciepło i serdecznie składali sobie życzenia, brali także udział w losowaniu nagród i już umawiali się kolejne jazdy - turystyczne i wyścigowe.

Prognozy pogody od kilku dni miały moc odstraszającą, by 1 stycznia 2019 nie wychodzić z domu, bo będzie padać i bardzo silnie wiać. I też tak było o wczesnym poranku, ale około godziny 10 deszcz ustał i wiatr jakby zmniejszył swą moc.

Dziewiętnaste już noworoczne spotkanie rowerzystów Poznania nad jeziorem Rusałka rozpoczynało się dziś o godzinie 13 i to w wielce znośnych warunkach pogodowych. Kwadrans później ruszyli w drogę: fani dwóch kółek z Poznania i okolic, ci którzy nie zlękli się błota, wiatru i możliwości kolejnych opadów.


Ostatnie dwieście metrów objazdu jeziora Rusałka.
Fot. Piotr Kurek

Na czele peletonu pedałowali Krzysztof Panek, prezes Browaru Fortuna z Miłosławia, oraz Mateusz Rybczyński - były kolarz szosowy, właściciel salonu rowerowego i szef teamu MTB o dużej rozpoznawalności w Polsce. Za nimi jechali fani rowerów, którzy swą obecnością potwierdzili w pierwszy dzień roku 2019, że żadne warunki nie są w stanie im przeszkodzić w szlachetnej pasji naciskania na dwa pedały.

Nie liczyłem dokładnie tego rowerowego peletonu, ale myślę, że jego liczebność zawierała się w granicach 120-150 osób. By być w zgodzie w faktami, to dwa razy mniej niż w poprzednich latach.

Trasa wokół Rusałki, niecałe 4 kilometry, była dziś niesamowicie błotnista. Trzeba było uważać, by się nie przewrócić, zrobić sobie krzywdę lub, co gorsza, podciąć jeszcze komuś ochotę do pedałowania.

I kiedy już wszyscy na rowerach dotarli pod balon Fortuny Miłosław, nastał czas życzeń, otwierania szampana i losowania nagród, ufundowanych od sponsorów, firm i ludzi dobrej wiary.

Brać rowerowa nie zapomniała dziś o Ryszardzie Szurkowskim, polskim kolarzu wszech czasów, który 10 czerwca podczas wyścigu w Kolonii brał udział w potwornej kraksie, a teraz, od kilku już miesięcy, aktywnie w procesie rehabilitacji powraca do zdrowia. Licytację białej (jeśli napiszę kultowej, to się nie pomylę, koszulki kolarskiej Team Szurkowski/ jedziemy dla Ryśka) wygrała Grażyna Tondel - biorąca udział w wyścigach szosowych na torze samochodowym "Poznań".


Maria i Tadeusz Matuszkowie z Kiekrza, fani turystyki rowerowej na złoty tylko medal.
Fot. Piotr Kurek

Browar Fortuna z Miłosławia, tak już dzieje się od kilku lat, był głównym sponsorem dzisiejszego noworocznego spotkania rowerzystów nad Rusałką. Panowie Jan, Kamil i Leszek szykowali podgrzewanego cydra i nie skąpili piwa bezalkholowego. Firmy Rehau Polska, Rybczyński-Bikes, Markowe Rowery (Ryszard Horłoza) i BCM Nowatex wzbogaciły pulę nagród do losowania. Dołożyli się także prezes WTC Romuald Szaj i prezes Stowarzyszenia Miłośników Gminy Suchy Las Ryszrad Głowacki.

By podsumować dzisiejszy dzień nad Rusałką, można napisać wprost: tradycja pięknie trwa! To już dziewiętnasty raz, rok po roku, spotkali się w tym miejscu pasjonaci rowerów, najdzielniejsi z dzielnych, jak choćby dobra wiara z Koła Turystyki Rowerowej "Sigma", kolarze szosowi i fani MTB.


Fani rowerów z Wrześni i prezes Fortuny Miłosław Krzysztof Panek (czwarty z lewej).
Fot. Piotr Kurek


Jako główny organizator tej imprezy, dziękuję wszystkim ludziom na rowerach, którzy dziś objechali Rusałkę. Do samej ziemi kłaniam się sponsorom (Browarowi Fortuna w szczególności) za wsparcie imprezy. I szczególnie dziękuję Aleksandrze i Agnieszce Szklarskim oraz Monice Smolińskiej (bistro "Bumerang" - w tej chwili jedyne miejsce, gdzie nad Rusałką można coś zjeść i wypić) za trud aprowizacyjnego przygotowania imprezy, na którą złożyło się kilkanaście chlebów, tyleż kilogramów ogórków, kilkadziesiąt litrów kawy i herbaty.

Rowerzyści Poznania i okolic swą obecnością potwierdzili 1 stycznia 2019, że noworoczne spotkania stają się coraz piękniejszą tradycją. Niekiedy, jak w tym roku, bez udziału władz miasta, co nie ma najmniejszego znaczenia dla historii lat 2001-2019, znaczonej faktem, że Rusałka jest miejscem kultowym dla fanów rowerów.

                                 Piotr Kurek


 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL