R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 30872631 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-05-26

 
To była wyraźna wygrana

 

Dynamiczny finisz Franciszka Harbacewicza


Franciszek Harbacewicz finiszuje z wyraźną przewagą.
Fot. Piotr Kurek


Franciszek Harbacewicz z Goleniowa wygrał dziś szosową rywalizację amatorów na torze samochodowym "Poznań". Miał prawie stu trzydziestu rywali, finiszował najszybciej peletonu - z wyraźną przewagę nad następnymi kolarzami.


Było dziś nadzwyczajnie ciepło, jak na kwiecień, gdyż termometr wskazywał aż 24,6 stopni Celsjusza. Startujący mieli do pokonania dziesięć rund, czyli niecałe 41 kilometrów.

Wyścig cały czas kontrolowała ponad 100-osobowa grupa, która raz za razem kasowała kolejne ucieczki. Swych sił próbowali w odjazdach Piotr Lis, Łukasz Harbacewicz, Marcin Wichłacz, Mateusz Mróz, Paweł Górniak i kilku jeszcze innych zawodników. Kiedy peleton wjeżdżał na ostatnią rundę, w tym momencie wiadomo już było, że o wszystkim zadecyduje finisz.


Trzech najlepszych mężczyzn na podium i organizator czwartków kolarskich.
Fot. Piotr Kurek

Po mistrzowsku rozegrał go Franciszek Harbacewicz z Goleniowa (JF Duet), który od ostatniego wirażu pędził z prędkością ponad 60 kilometrów na godzinę. Wytrzymał narzucone przez siebie tempo i z wyraźną przewagę wygrał czwarty w tym roku czwartek kolarski na torze "Poznań". Jego czas to 53:49 min.,  czyli średnia prędkość wyniosła 45,71 km/h.

Drugi był Damian Miela z Wrocławia (Strefasportu.pl), trzeci Grzegorz Przybyłek ze Stargardu (STC).

– Cieszę się z tej wygranej. Mam swoje lata, trenuję solidnie i ścigam się z entuzjazmem, jak za swych najlepszych czasów - powiedział za linią mety 59-letni mieszkaniec Goleniowa. W roku 1997 w St. Johann w Austrii zdobył tytuł mistrza świata masters w wyścigu ze startu wspólnego. Regularnie przyjeżdża do Poznania, by rywalizować w czwartkach kolarskich. W tym roku wcześniej już dwa razy ocierał się o wygraną: 4 kwietnia był drugi open za Sławomirem Spławskimz Bogdanowa i tydzień później -  też drugi za Hubertem Semczukiem z Wyrzyska.

– Wygrać, być pierwszym w wielce licznym towarzystwie młodych kolarzy - to wielka sprawa. Niektórzy z młodych dopiero wchodzą w świat rowerów i mają po dwadzieścia lat - akcentował pokoleniową różnicę Wielki Mistrz Franek z Goleniowa.


Urocze kolarki z Kórnika.
Fot. Piotr Kurek

Trzy najlepsze panie w dniu dzisiejszym to Marta Gogolewska z Wągrowca (Merx Team), Małgorzata Howis ze Stargardu (STC) i Elżbieta Wiśniewska z Poznania (Kuźnia Triathlonu).

Pojawiły się dziś na torze trzy kolarki z Kórnika - Karolina Przybylak, Karolina Lipiejka i Natalia Szmyczak. Ta pierwsza wczoraj obchodziła swe 20. urodziny i jeszcze dziś zbierała życzenia. Przed startem dały się ładnie fotografować, na torze dorównywały mężczyznom w ich jeździe. Ich ładne koszulki pokazały, że klub ma nowego sponsora. 

Za tydzień, 2 maja, piąty czwartek kolarski w tym roku. Do pokonania będzie dystans 100 km (25 rund). Początek ścigania o godzinie 16.00, weryfikacja zgłoszeń od 14 do 15.30.

                                               Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL