Wszystkie imprezy zostają odwołane
Zdjęcie ilustruje zawody kolarskie na torze samochodowym "Poznań". 1 maja 2025.
Fot. Piotr Kurek
Tor samochodowy "Poznań" zostaje zamknięty z dniem dzisiejszym. Taką decyzję podjął Główny Inspektor Ochrony Środowiska, "w związku ze stwierdzonymi przekroczeniami dopuszczalnego poziomu hałasu".
Decyzję o zamknięciu toru samochodowego "Poznań" podjął już w październiku 2023 roku Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. Dziś GIOS rozpatrzył odwołanie Automobilklubu Wielkopolski od tamtej decyzji i podtrzymał decyzję pierwszej instancji.
Powodem zamknięcia obiektu jest hałas, który przeszkadza mieszkańcom Przeźmierowa. Przekroczenie norm wykazała kontrola przeprowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Wraz z zamknięciem toru samochodowego "Poznań" odwołane zostaną wszystkie imprezy zaplanowane na terenie obiektu, nawet te niezwiązane z jazdą autem lub motocyklem. – My nawet nie możemy wpuścić wrotkarzy, kolarzy, biegaczy. Nikogo. Ten obiekt przestaje funkcjonować na mapie Poznania - mówi prezes Automobilklubu Wielkopolski Bartosz Bieliński.
Planowane na najbliższy czwartek, 16 kwietnia, rozpoczęcie sezonu kolarskiego nie odbędzie się. Wpłacone przez zawodniczki i zawodników pieniądze zostaną zwrócone.
To jest dramat ludzi związanych z polską motoryzacją. Jedyny obiekt homologowany w Polsce przestaje działać. Twórcy toru samochodowego "Poznań" pewnie się przewracają w grobach na wieść, że władza zamyka sprawnie działający obiekt.
Powstał w drugiej połowie lat 70-tych XX wieku. Entuzjaści motoryzacji zbudowali na polach pod Poznaniem obiekt, który przez prawie 50 lat służył ludziom samochodów, motocykli, gokartów i rowerów również. Gdy powstawał w szczerym polu, nie było jeszcze w Przeźmierowie tych, którzy wznoszą dziś protesty, i którym przeszkadza ten obiekt
.
Ta decyzja jest spektakularną porażką miasta Poznania. Jego władz, prezydenta. Ta decyzja o zamknięciu potwierdza smutną prawdę o Polsce 2026. Niektórym przeszkadza umiarkowany hałas, więc zamknijmy tor samochodowy. Innym doskwiera smród polskiej wsi i letnia praca kombajnów, więc posadźmy rolników na ławie sądowej.
Ta tendencja do zamykania i karania tworzy chory kraj. Myślę, że w Poznaniu jest dość mądrych i odważnych ludzi, by powiedzieć w tej sprawie stanowcze NIE!