R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 32407614 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-10-12
185 kilometrów w sierpniową sobotę

 

Damian Hliwa i jego koledzy objechali
poznański pierścień rowerowy


Damian Hliwa i jego koledzy pedałują przez Zielonkę.

Fot. Piotr Kurek

Spotkałem ich w Zielonce. Jechali zwartą grupą na rowerach górskich. Mieli już sporo kilometrów za sobą, zmierzali w stronę Murowanej Gośliny i dalej Poznania. Damian Hliwa i jego koledzy postanowili dziś objechać Poznański Pierścień Rowerowy. I tak też zrobili, pokonując 185 kilometrów w czasie 7 godzin 45 minut.

Wstali bardzo wcześnie, by przed godziną ósmą być na ulicy Strzeszyńskiej, gdzie ruszali spod klubu fitness Stacja Podolany. Startowało do szlachetnego przejazdu łącznie aż dziewięć grup (112 osób), z podziałem na sport i rekreację, halfring (połówka PPR) a także dodatkowo, jako nowość, w wersji szosowej.

Damian Hliwa ma 27 lat i regularnie startuje w czwartkach kolarskich na torze samochodowym "Poznań", oczywiście na szosówce. Tym razem siadł na rower górski Accent (29-calowy) i z grupą kolegów oraz przyjaciół objechał Poznański Pierścień Rowerowy. Pokonali dystans 185 kilometrów w czasie 7 minut 45 minut.


Damian Hliwa - koordynator całego przedsięwzięcia.
Fot. archiwum Damiana Hliwy

Po drodze mieli kilka przygód. Jeden z nich przedziurawił oponę, ale ostatecznie udało się im szczęśliwie dojechać do mety. Nie było to ich pierwsze zmaganie z kultową trasą, ale w tym roku ich wysiłek był zwielokrotniony, gdyż mimo bezchmurnego nieba grzało z niego nieźle. Mówiąc w wielkim skrócie, każdy z nich wypił nie mniej niż pięć litrów płynów. Dodatkowym utrudnieniem był mocny wiatr od Swarzędza do Pobiedzisk.

Rozpoczynali na Podolanach, pierwszy postój (czytaj bufet) wypadł w Adrenalina Fitness w Mosinie i ostatni, ciut dłuższy, w swarzędzkiej Strefie Sportu Tenisa & Fitnessu. W związku z zamknięciem drogi przez poligon w Biedrusku, ominęli go przejeżdżając w kierunku Radojewa. A stamtąd przez Morasko na Podolany, skąd o poranku ruszali w drogę.

Sympatyczny Damian Hliwa ma 27 lat i jest dyrektorem do spraw marketingu w poznańskiej firmie Sem Core. Dziś fan kolarstwa jako koordynator całego przedsięwzięcia (organizator FTI Cycling) prowadził kolegów i przyjaciół do wysiłku i szlachetnego wyzwania. – Udało się i to bardzo - nie krył emocji wieczorem po zakończeniu jazdy.

Na rowerach górskich 185 kilometrów pokonali dziś, w sobotni czas, fani rowerów: Karol Kuik, Mateusz Milanowski, Sławomir Żurek, Joachim Krukowski, Krzysztof Grzegorzewski, Mariusz Rajczak, Marcin Korek, Michał Wojciechowski i Damian Hliwa.


Uczestnicy objazdu wokół Poznania z autorem Wielkopolskiego Rowerowania.

Fot. archiwum Piotra Kurka

W tym miejscu chcę przypomnieć, że pierwszy objazd (inauguracyjny) Poznańskiego Pierścienia Rowerowego odbył się w lipcu 2001 roku (to już osiemnaście lat temu), zaś jego inicjatorami byli: Tomasz Wiktor, Andrzej Kaleniewicz i Piotr Kurek. Było nas wówczas ponad trzydziestu mężczyzn i jedna dzielna Ewa Nowaczyk (dziennikarka) i pokonaliśmy wtedy 173 kilometry.

Dziś, gdy spotkałem Damiana Hliwę i jego kolegów, uświadomiłem sobie, że rośnie kolejne pokolenie, które chce mieć zapisane w swym cv choćby jeden objazd poznańskiego ringu rowerowego.

                              Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL