R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 28485458 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-10-16

 
Bolesna jedna sekunda

 

Michał Kwiatkowski o krok od żółtej koszulki lidera
w setnym Tour de France 
 


Jadą kolarze grupy Omega Pharma - Quick Step. 2 lipca 2013.
Fot. www.omegapharma-quickstep.com

Michał Kwiatkowski był o włos od prowadzenia w klasyfikacji generalnej Tour de France. Zabrakło tak niewiele. Kolarza belgijskiej ekipy Omega Pharma - Quick Step o 0,7 sekundy uprzedził Simon Gerrans z grupy Orica-GreenEdge.

Polscy kibice kolarstwa zaciskali dzisiaj kciuki, jak nigdy podczas tegorocznego Tour de France, jak nigdy w poprzednich latach. Michał Kwiatkowski miał ogromną szansę na żółtą koszulkę lidera Tour de France. W historii wyścigu tylko raz Polak był liderem Wielkiej Pętli. W 1987 roku Lech Piasecki dokonał tej sztuki. O tym, czy sukces ten uda się powtórzyć, zdecydować miała jazda drużynowa na czas po pięknej promenadzie w Nicei, położonej tuż nad Morzem Śródziemnym.

Kwiatkowski, który zajął po drodze trzecie (niedziela) i czwarte (poniedziałek) etapowe pozycje, był najwyżej sklasyfikowanym kolarzem teamu Omega Pharma - Quick Step w wyścigu. Oznaczało to, że bardzo silna drużyna w jeździe na czas ma szansę, przy dobrym rezultacie w Nicei, zapewnić polskiemu koledze pozycję lidera.

Omega wystartowała jako druga ekipa "czasówki" i jak powiedział Dariusz Baranowski, ekspert Eurosportu, Kwiatkowskiemu przypadła funkcja rozkręcenia kolegów. Ekipa dotarła na metę z czasem 25,57 minuty i Polak był już wirtualnym liderem.

Zespół zrobił swoje i teraz pozostało nerwowe wyczekiwanie na to, co zrobią rywale. Zespół Team Sky był bardzo szybki i do samej mety trzeba było liczyć sekundy. Chris Froome i spółka walczyli ostro. Wydawało się, że mają szansę wyprzedzić Omegę, ale ostatecznie stracili dwie sekundy (czas 25,59 minuty). Po przejeździe piętnastu grup tylko te dwie zeszły później 26 minut.

Następnie z gorszym rezultatem kolejno metę przecinali kolarze z: Saxo-Tinkoff, Europcar, AG2R. Było dobrze. Wydawało się, że tylko "Radioshackowcy" z liderem TdF Jane Bakelantsem na czele, mogą ewentualnie popsuć Michałowi Kwiatkowskiemu wielki dzień. Tymczasem niespodziewanie do gry włączyli się kolarze ekipy Orica-GreenEdge ze zwycięzcą poniedziałkowego etapu Simonem Gerransem. Australijczycy jako trzeci złamali granicę 26 minut (25,56 minuty) i pokonali omegę o zaledwie 0,7 sekundy… Oznaczało to, że żółtą koszulkę w środę założy trzeci w klasyfikacji generalnej touru Gerrans, a nie czwarty Kwiatkowski, który utrzymał pozycję lidera klasyfikacji młodzieżowej i czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu. Polak traci do Australijczyka jedną sekundę.

W środę 5. etap z Cagnes-sur-mer do Marsylii o długości 228,5 km.

Krótki komentarz

Wszyscy kibice kolarstwa w Polsce mieli dzisiaj tylko jedno życzenie! By ekipa Michała Kwiatkowskiego (Omega Pharma - Quick Step) najszybciej pokonała dystans jazdy drużynowej na czas na dystansie 25 kilometrów.

Komentatorzy Eurosportu Krzysztof Wyrzykowski i Tomasz Jaroński liczyli bardzo emocjonalnie dziś sekundy wszystkim ekipom, które startują w Tour de France, i które swym wysiłkiem przybliżały się do granicy 25 minut 57 sekund (średnia prędkość 57,8 km/h) - ustanowionej przez Michała Kwiatkowskiego i jego bardzo utytułowanych kolegów.

I kiedy wydawalo się już, że szczęście jest po naszej, polskiej stronie, czyli Michała Kwiatkowskiego, zieloni Australijczycy (startowali jako osiemasty team) zdobyli się na nadzwyczajny wyczyn. Ich rezultat 0:25:56 mówi i wyjaśnia wszystko. I także krzyczy boleśnie dla nas. Ta jedna sekunda odebrała Michałowi Kwiatkowskiego żółty trykot.

Po dzisiejszej jeździe drużynowej na czas trzej zawodnicy ekipy Orica-GreenEdge zajmują trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej po czterech etapach: to 1. Simon Gerrans (Australia) - 12:47:24 h, to 2. Daryl Impey (RPA), to 3. Michael Albasini (Szwajcaria). Wszyscy z tym samym czasem.

Na miejscach 4. i 5. plasują się Michał Kwiatkowski i Francuz Sylvain Chavanel (Omega Pharma - Quick Step) - obaj z sekundową stratą do pierwszej trójki. Gdyby byli szybsi na 25 kilometrach, byliby liderami, my zaś bardzo szczęśliwymi kibicami kolarstwa.

Myślę jednak, że nie ma co narzekać, tylko czekać na kolejne wyczyny Michała Kwiatkowskiego. Zrobił już wiele w Tour de France, a wyścig się dopiero na dobre rozpoczyna. Wierzę w jego talent, umiejętności i czekam na dobre wieści i radości, którymi nas do 21 lipca będzie zapewne niejednokrotnie obdzielał.

                                                                                Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL