R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22469301 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-15
To był piękny wyścig!

 

Peter Sagan wygrał 68. Tour de Pologne

Słowak Peter Sagan (Liquigas) dzięki drugiemu miejscu na finiszu ostatniego etapu (siódmego) 68. Tour de Pologne UCI World Tour został triumfatorem całego wyścigu. Sprint w Krakowie padł łupem Niemca Marcela Kittela (Skil-Shimano).

W Magicznym Krakowie działy się magiczne rzeczy. Ostatni etap rzadko przynosi wielkie emocje, ale tak było w tegorocznym Tour de Pologne. Niemal od samego startu do ataku ruszyło dwóch Polaków - Jacek Morajko (CCC Polsat Polkowice) i Michał Podlaski (Reprezentacja Polski). Szybko zyskali 25 sekund nad peletonem kontrolowanym przez Liquigas-Cannondale), ale już chwilę potem na czele był tylko Morajko, gdyż Podlaski nie był w stanie utrzymać jego tempa.

Jacek Morajko przy wsparciu kibiców uzyskał półtorej minutową przewagę, którą kontrolował włoski zespół Liquigas, chcąc doprowadzić do finiszu z peletonu nie tylko na mecie, ale i na lotnym finiszu, gdzie można zyskać cenne sekundy do klasyfikacji generalnej.

Morajko nie chciał tanio sprzedać skóry i na przekór Saganowi mocno naciskał na pedały, dochodząc nawet do 2 minut przewagi. Gdy tylko została złamana ta magiczna granica, zaraz na czele peletonu następowało przyspieszenie kolarzy Liquigasu.

Na 82 kilometrze spokojnej jazdy peletonu i trzymaniu na przysłowiowej smyczy Jacka Morajko nie wytrzymał mistrz Mołdawii Aleksander Pliuszin. Kolarz z Katiuszy rzucił się w pogoń za Polakiem, co wyraźnie nie było na rękę Liquigasowi. Na 60 kilometrów do mety Pliuszin był już razem z Morajko na czele, a z peletonu następowały kolejne ataki. Przewag topniała i na 50 kilometrów do mety doszło do zmiany na czele.


Paweł Cieślik (z lewej) i Adrian Kurek, młodzi zawodnicy reprezentacji Polski, zasłużyli na słowa pochwały za swój start w 68. Tour de Pologne. Bukowina Tatrzańska, 5 sierpnia 2011.

Z peletonu wyskoczyli Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice), Luca Paolini (Katiusza) i Daniele Righi (Lampre-ISD). Za prowadzącą trójką ruszył również Pliuszin. Czwórka uciekinierów zyskała 30 sekund, ale Liquigas, wspomagany przez Vacansoleil dwoił się i troił, aby zlikwidować odjazd przed niezwykle ważną premią. Udało im się to na 500 metrów przed metą i na krakowskim rynku oglądaliśmy niezwykła walkę, z której trzeba przyznać zwycięsko wyszedł lider wyścigu Daniel Martin (Garmin-Cervelo), gdyż jego klubowy kolega z ekipy Heinrich Haussler pokonał Petera Sagana i Marco Marcato. Walka szła na łokcie i mało co nie doszło do kraksy.

Po premii lotnej nastąpiło małe rozprężenie w peletonie i wykorzystał to Marczyński, który ponownie zaatakował, a doskoczył do niego Nelson Oliveira (RadioShack). Emocje sięgały zenitu, gdyż w tym momencie Martin prowadził o zaledwie 1 sekundę nad Saganem i 2 nad Marcato.

Dość nieoczekiwanie uciekający duet szybko zbudował ponad minutowa przewagę i peleton ponownie musiał zebrać szyki. Mistrz Polski Marczyński pracował bardzo mocno na czele, dając dużo mocniejsze zmiany niż Oliveira. Dało to efekty, gdyż na rundę do mety - czyli 12 km - przewaga wynosiła minutę.

Na czele peletonu pracowały głównie ekipy Liquigas, Skil-Shimano oraz Sky. Na 6 kilometrów do mety Portugalczyk zrezygnował z dalszej jazdy na czele i oglądaliśmy z przodu jedynie Tomka Marczyńskiego. Siła peletonu była jednak potworna, gdyż w grę wchodziło nie tylko zwycięstwo etapowe, ale i w całym wyścigu.

Na 4 kilometry do mety Marczyński miał jeszcze 15 sekund przewagi. To okazało się jednak za mało, gdyż siła peletonu jest niebywała. Polak musiał spasować na 2 kilometry do mety. Ostatnie 1000 metrów to już walka sprinterów. Emocje sięgnęły zenitu.

Ponownie najlepiej zafiniszował Niemiec Marcel Kittel (Skil-Shimano) odnosząc czwarte zwycięstwo w naszym narodowym tourze. Co najważniejsze, drugi był Sagan, czym zapewnił sobie triumf w całym wyścigu. Podium uzupełnił Australijczyk Leigh Howard (HTC-Highroad). Najwyżej z Polaków finiszował Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice), który był 12.

Ostatecznie w klasyfikacji generalne Sagan pokonał o 5 sekund Martina oraz o 7 sekund Marcato. Najlepszym Polakiem w 68. Tour de Pologne został Bartosz Huzarski (Reprezentacja Polski), kończąc występ na 7. miejscu.

Triumfatorem klasyfikacji punktowej został Sagan, najlepszym góralem Michał Gołaś (Vacansoleil), a najaktywniejszym zawodnikiem Adrian Kurek (Reprezentacja Polski).

7. etap: Kraków-Kraków, 128 km - wyniki
1. Marcel Kittel (Niemcy) Skil-Shimano
2. Peter Sagan (Słowacja) Liquigas
3. Leigh Howard (Australia) HTC-Highroad

12. Marek Rutkiewicz (Polska) CCC Polsat Polkowice

Końcowa klasyfikacja generalna
1. Peter Sagan (Słowacja) Liquigas
2. Daniel Martin (Irlandia) Garmin-Cervelo 0.05
3. Marco Marcato (Włochy) Vacansoleil 0.07

7. Bartosz Huzarski (Polska) Reprezentacja Polski 0.27

Najlepszy góral TAURON
1. Michał Gołaś (Pol) Vacansoleil

Najaktywniejszy kolarz FIAT
1. Adrian Kurek (Pol) Reprezentacja Polski

Klasyfikacja punktowa PLUS
1. Peter Sagan (Słowacja) Liquigas

Klasyfikacja drużynowa
1. Vacansoleil

xxx

Przez trzy dni miałem okazję z bliska przyglądać się Tour de Pologne. Tegoroczny, już 68., zasługuje na to, by go nazwać pięknym i wielkim wyścigiem. O tym zadecydował, przed wszystkim, poziom sportowy. Najlepsi kolarze świata ścigali się do końca na całego, tak naprawdę nie wiedząc, kto zostanie ostatecznym jego triumfatorem.

W piątek euforię zwycięstwa i liderowania na najtrudniejszym etapie tegorocznego TdP przeżywał Irlandczyk Daniel Martin, dziś cieszył się z całego serca Słowak Peter Sagan. Wygrał polski wyścig narodowy, ja w Bukowinie Tatrzańskiej widziałem wielu jego rodaków, którzy wierzyli w końcowy sukces młodego szosowca Liquigasu.

Czesław Lang zorganizował, już po raz kolejny, wielki wyścig kolarski. Startowało aż dwudziestu jeden Polaków. Cześcią tego wielkiego przedsięwzięcia był także Tour de Pologne Amatorów, w którym wzięło udział prawie tysiąc pasjonatów kolarstwa, a którzy mogli się ścigać między Bukowiną Tatrzańską, Poroninem, Zębem, Gliczarowem Dolnym i Gliczarowem Górnym z metą na rondzie w Bukowinie Tatrzańskiej (tak jak zawodowcy).

Przez siedem dni, od 31 lipca do 6 sierpnia, z Polski szedł w świat sygnał: wyraźny, czytelny. Polska jest piękna, zaś Czesław Lang potrafi zorganizować wielkie wydarzenie sportowe, które gromadzi przed telewizorami miliony ludzi, zaś na ulicach niemniejsze rzesze kibiców.

Powiem krótko, najkrócej, jak tylko można: Polska winna być dumna, że ma taki wyścig, taką imprezę, w której startują najlepsi kolarze świata, dla których słowa Polska, Poland, Polen, Polsza coraz lepiej się kojarzy.

Piotr Kurek 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL