R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 27711577 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-08-16

 
Puszczykowo wielkopolską stolicą MTB

 

Kilkanaście imprez na ulicy Wysokiej

Puszczykowo - to hasło, to wyzwanie dla kolarzy górskich z całej Polski, to bardzo czytelny znak, rodzaj wiosennego kodu przebudzenia po zimie, sportowej pobudki do rywalizacji. Na całego.

TROCHĘ HISTORII. Puszczykowo, podpoznańska miejscowość - prawa miejskie od 1962 roku, zaprasza na zawody kolarzy górskich od lat, już kilkunastu - by być skrupulatnym. Najczęściej w kwietniu, niekiedy w marcu - jak w tym roku.


Czesław Lang kończy wyścig amatorów w Puszczykowie, 13 kwietnia 2008.

Te pierwsze zawody kolarzy górskich odbyły się w maju 1999 roku. Wówczas w sobotę pasjonaci rowerów uczestniczyli w rajdzie rowerowym, dnia następnego ścigali się w zawodach XC. Wzięło w nich udział sześćdziesiąt kilka osób, mastersów (panów po 30. roku życia) reprezentowali Jarosław Paszczyński i Tomasz Kaczmarek z Wielenia, bracia Roman i Aleksander Dehmelowie z Poznania, także Eugeniusz Orlicki i Marian Faryniarz z Poznania, Wojciech Gogolewski z Wągrowca i Jacek Wichłacz - poznaniak i zarazem ówczesny wiceprezes firmy Wielspin, na terenach której i okolicy rozgrywały się kolarskie zmagania.

– Byłem, jako główny organizator, zadowolony i szczęśliwy, że ponad sześćdziesiąt ludzi zechciało przyjechać na ulicę Wysoką 8, by na puszczykowskich górkach i wzniesieniach rywalizować - przyznaje teraz z nutą zadumy i sentymentu Jacek Wichłacz. Dziś prezes Wielspinu, od lat pasjonat MTB i wspinaczki po najwyższych górach świata.

Taki był początek puszczykowskich zmagań na rowerach. W następnych latach pomocy i organizacyjnego wsparcia Jackowi Wichłaczowi i jego kolegom udzielił Urząd Miasta w Puszczykowie z jego burmistrzem dr. Januszem Napierałą na czele, po zmianie władz samorządowych w roku 2007 obecna pani burmistrz Małgorzata Ornoch-Tabędzka nie tylko swą obecnością wspomaga organizatorów w przeprowadzeniu pięknych zawodów kolarzy górskich. Od ubiegłego roku także starosta poznański Jan Grabkowski i Starostwo Powiatowe swym zaangażowaniem nadali imprezie nowy, bardziej dynamiczny wymiar.

UCZESTNICY. Być może ktoś kiedyś zapragnie napisać historię puszczykowskich zmagań na rowerach górskich. I wówczas nie będzie mógł pominąć oto takiego faktu, że trzynastego kwietnia 2008 roku w jednym wyścigu, SUPERAMATORÓW, rywalizowali na rowerach górskich dwaj znakomici przed laty polscy kolarze: Czesław Lang i Janusz Kowalski.

Czesław Lang, rocznik 1955, podczas Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku został wicemistrzem olimpijskim i wkrótce potem został pierwszym kolarzem zawodowym z Europy Wschodniej. Ścigał się dwadzieścia lat, odniósł wiele sukcesów, przejechał w trakcie swej sportowej kariery ponad pół miliona kilometrów. Wygrał w 1980 roku Tour de Pologne, którego jest od kilkunastu już lat wspaniałym organizatorem.

Janusz Kowalski, rocznik 1952, w 1974 roku w kandyjskim Montrealu sięgnął po tytuł szosowego mistrza świata amatorów. Dwa lata później w imponującym stylu wygrał Tour de Pologne.

Czesław Lang i Janusz Kowalski dwa lata temu przyjechali do Puszczykowa, by wystartować w wyścigu amatorów. Jechał z nimi i jako pierwszy zameldował się na mecie Rafał Stanisławski, talent kolarski dużej próby - z Koźminka, gdzie przed laty pod okiem trenera Marka Cieślaka rozpoczynała swą przygodę z kolarstwem i drogę do medali Aleksandra Dawidowicz.

Lang i Kowalski - to wielkie figury polskiego kolarstwa, ale Puszczykowo przyciąga młodych i utalentowanych mistrzów polskiego MTB. Weronika Rybarczyk ma 19 lat i niejeden już raz startowała w podpoznańskiej miejscowości, z którą w przeszłości związani byli przedwojenny prezydent Poznania Cyryl Ratajski i pisarz Arkady Fiedler.

W niedzielę 28 marca 2010 listę znakomitych zawodników startujących w Puszczykowie wydłużył Marek Konwa. Ma dwadzieścia lat, kilka tytułów mistrza Polski i wielką kolarską przyszłość przed sobą. W roku ubiegłym był piąty na mistrzostwach świata w kolarstwie górskim w australijskiej Canberze w kategorii U23, także był piąty na mistrzostwach Europy w Holandii, jak również piąty w styczniu podczas mistrzostw świata w kolarskich przełajach w czeskim Taborze.

Przed trzema laty startowało Puszczykowie ponad 300 zawodniczek i zawodników, w tym ponad stu mastersów. Przed rokiem liczba ta wyniosła 293, z czego 98 to mastersi. 28 marca 2010 było 268 ścigających się i 101 mastersów.

W tych pierwszych zawodach, przed jedenastu laty, startowali Tomasz Kaczmarek z Wielenia oraz Aleksander Dehmel i Jacek Wichłacz z Poznania. Ci trzej znakomici mastersi ścigali się i też w minioną niedzielę.

Tomasz Kaczmarek miał pecha, gdyż w trakcie jazdy zerwał łańcuch i wycofał się z jazdy. Olek Dehmel (1948) i Jacek Wichłacz (1953) nic nie tracą ze swej sportowej, otrzymywanej przez długie lata formy. W kategorii MIV (56 lat i więcej) Jacek Wichłacz był trzeci, a Olek Dehmel - szósty.

CORAZ WIĘCEJ MŁODZIEŻY. Do Puszczykowa przyjeżdża coraz liczniej młodzież. Utalentowana, nasza - wielkopolska. Oskar Pluciński z Konina wygrał wyścig juniorów o przysłowiowe koło z Michałem Kowalczykiem, mieszkańcem Swarzędza jeżdżącym w barwach Tarisu Puszczykowo. Obaj ci zawodnicy powinni, moim zdaniem, nadawać ton rywalizacji w zawodach XC, które organizuje od kilkunastu już lat Czesław Lang.

Łucja Pietrzak z Koźminka w roku ubiegłym startowała jako młodziczka. Od jesieni 2009 do wiosny 2010 została triumfatorką Pucharu Polski w kolarstwie przełajowym, wygrała także trzy nasze wielkopolskie przełaje w ramach CycloCross Wielkopoolska 2010. W niedzielę w Puszczykowie razem wjechała na metę ze starszą od siebie Weroniką Rybarczyk z Poznania, mistrzynią Polski juniorek 2009 i reprezentantką kraju.

Jej kolega klubowy Rafał Stanisławski też sięgnął po Puchar Polski w przełajach i wygrywa wyścig za wyścigiem. W Puszczykowie był nie do objechania. W młodziczkach Marlena Wawrzyniak (też Koźminek) i młodzikach Dawid Wieczorkiewicz (Piła) pokazali swe możliwości.

Niedzielne zawody pokazały, że w naszym regionie rosną świetni zawodnicy MTB, którzy w tym roku z zapałem i entuzjazmem zamierzają startować w zawodach XC Czesława Langa (VacansOleil Grand Prix MTB): w Bielawie (15 maja), w Nałęczowie (29 maja), w Olsztynie (12 czerwca), w Białymstoku (11 września) i w Szczawnie-Zdroju (18 września).

Weronika Rybarczyk, Łucja Pietrzak, Marlena Wawrzyniak, Oskar Pluciński, Michał Kowalczyk, Rafał Stanisławski, Dawid Wieczorkiewicz - to nasze wielkopolskie talenty, które powinny w tym roku stawać na podium w najważniejszych polskich imprezach MTB. W zawodach XC i maratonach na rowerach górskich.

W niedzielę w Puszczykowie po raz pierwszy w ośmioletniej historii Pucharu Wielkopolski rywalizowały żaczki. Jedną rundę, 4 km, najszybciej pokonała Anna Płatek (1998) z Leszna - w czasie 20:47 min. Druga była o rok młodsza Klaudia Bielawska z Koźminka, trzecia Maria Adamska z Lubonia. Na czwartym miejscu zameldowała się Ilona Wawrzyniak (2000) z Koźminka, szesnaście sekund za nią pojawiła się jej rówiesniczka ze Środy Wielkopolskiej Dominika Dukarska.

Od rajdu rowerowego dla przyjaciół i pierwszych zawodów XC do Pucharu Wielkopolski -Thule Cup 2010 rozwinęła się przez kilkanaście lat puszczykowska impreza. Ma swą markę, barwę i ten niepowtarzalny klimat pierwszej imprezy MTB w Wielkopolsce. Rok po roku. Zawsze po zimie, zawsze na wiosnę.

NA MASTERSÓW MOŻNA LICZYĆ. To sprawia, że od kilku ładnych już lat mastersi przyjeżdżają tu tłumnie. Ich wyścig jest zawsze wydarzeniem. Nie inaczej było i w minioną niedzielę, gdy po starcie najszybciej ruszył Gerard Wlekły z Kościana, który pociągnął za sobą Pawła Bobera z Poznania, Rafała Łukawskiego z Poznania, Adama Ostrowskiego z Warszawy. Z nimi, w odstępach kilku i kilkunastometrowych, jechali następni zawodnicy.

– Pierwszą rundę prowadziłem sam, nie patrząc do tyłu - powiedział już na mecie Gerard Wlekły, który w tym roku, jesienią, ukończy pięćdziesiąt lat. – Drugą rundę również pojechałem nie kunktatorsko, tylko na całego, nie oglądajac się specjalnie do tyłu. I cały czas byłem na prowadzeniu. Dopiero na trzeciej rundzie do przodu wyskoczył Rafał Łukawski, za nim podążyli Paweł Bober i Adam Ostrowski. I tak już zostało do mety. Ja jechałem za nimi i nie dałem się wyprzedzić żadnemu innemu mastersowi - powiedział Gerard Wlekły.

Rafał Łukawski, rocznik 1971, odniósł wiele zwycięstw w swej kolarskiej karierze. Ale czuło się w niedzielę, że ta wygrana go cieszy, jak i pozostałych dziewięciu zawodników z pierwszej dziesiątki. Oto ona: 1. Rafał Łukawski - Poznań, 2. Paweł Bober - Poznań, 3.Adam Ostrowski - Warszawa, 4. Gerard Wlekły - Kościan, 5. Bartłomiej Lewandowski - Warszawa, 6. Mateusz Langowski - Gorzów Wielkopolski, 7. Andrzej Kiejnowski - Radomin, 8. Maciej Zabłocki - - Rosnówko, 9. Marek Witkiewicz - Poznań i 10. Remigiusz Kuźmicki - Szczecin.

Być w pierwszej dziesiątce to powód do dumy i satysfakcji. No cóż, poziom sportowy rywalizacji jest wysoki i zarazem wyrównany. Ścigają się zawodnicy z całego kraju, którzy w imprezach ogólnopolskich z reguły zajmują miejsca na podium.

Wojciech Gogolewski od ośmiu lat organizuje, coraz lepiej, Puchar Wielkopolski. I może odczuwać satysfakcję, że w imprezach tych ujawniły się talenty Oli Dawidowicz, Weroniki Rybarczyk, Łucji Pietrzak i innych. I że pojawiają się nowe twarze, którym marzy się sportowy sukces na rowerze.

Zaczęło się kilkanaście lat temu, u schyłku XX wieku, w Puszczykowie. Byli tam wówczas Jacek Wichłacz i Wojciech Gogolewski, którzy nadal zgodnie działają, tworząc przez lata markę Pucharu Wielkopolski w kolarstwie górskim. Markę na medal.
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL