R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 25475725 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-04-27
Maratonowy wielogłos z Nałęczowa

 

Katarzyna Sobierajska, wiceminister sportu i turystyki: – Należy docenić i pogratulować organizatorom frekwencji. Z tego co słyszałam, padł rekord startujących - grubo ponad 900 zawodniczek i zawodników jechało na czterech dystansach. Oznacza to, że w Polsce rower jest coraz bardziej popularny, że jest to wspaniała forma rekreacji, ruchu, sposobu spędzania wolnego czasu. Należałoby tylko życzyć, by z każdą kolejną edycją przybywało pasjonatów rowerów górskich. Nikt z mej rodziny nie wystartował, ale widząc to zacięcie i zapał wszystkich uczestników, myślę o tym, by następnym razem - nawet zła aura, jeśli taka będzie, już nas nie zrazi - wspólnie wystartować. Miałem okazję usłyszeć wiele opinii i wrażeń na temat maratonu MTB w Nałęczowie. Zawodnicy są zmęczeni, brudni i zabłoceni, ale sportowo szczęśliwi. Widać, że trudy trasy i nadmiar błota nie przeszkadzały w tym, by na mecie cieszyć się z pokonania wybranego przez siebie dystansu.


Paweł Ziemba, prezes Towarzystwa Ubezpieczeniowego Skandia S.A.:
- Ta edycja w Nałęczowie była zdecydowanie inna od poprzednich trzech - w Chodzieży, w Białowieży i w Bielawie. Deszcz, błoto, dużo gliny, ale myślę, że uczestnicy maratonowego zmagania w przepięknych wąwozach lessowych zapamiętają na całe życie swą przygodę w takich właśnie warunkach, niż gdyby świeciło słońce. Padł rekord startujących, prawie tysiąc osób. Jako prezes Skandii dziękuję wszystkim uczestnikom za przybycie do Nałęczowa, za wytrwałość, za odwagę. Było się z czym mierzyć. Jechałem z synem Michałem (rocznik 1995) dystans Mini (34 km). Ukończyłem go na trzecim miejscu w swej kategorii wiekowej M4. Syn był szybszy ode mnie.


Sławomir Bajew, dziennikarz poznańskiego Radia Merkury: - Pochodzę z Puław. Jeżdżę na rowerze dużo, piszę o swych wyprawach na bicyklu dla magazynu ludzi aktywnych "Rowertour". Start w maratonie Skandii i Czesława Langa to dla mnie nowe doświadczenie. I zarazem ogromna radość, gdyż zostałem mistrzem Polski dziennikarzy w kategorii D2 (45 lat i więcej). Tytuł wywalczyłem w dobrze znanej mi okolicy, którą znam od dziecka. Za rok przyjadę do Nałęczowa, by bronić cennego tytułu mistrza kraju ludzi mediów w maratonie MTB.


Krzysztof Maciejewski, Września:
- W sobotę startowałem w zawodach Lang Team Grand Prix MTB, kategoria U23, w których zająłem piąte miejsce. W niedzielę jechałem dystans Medio. Cały czas razem z Andrzejem Kaiserem z Bytowa. I byłem pierwszy na mecie. Różnica jest taka, że ja pokonałem 63 km, a najlepszy polski maratończyk jechał dalej i wygrał bezapelacyjnie jazdę na dystansie Grand Fondo (97 km).


Anna Sadowska, Kraków: - Przygodę z maratonami rozpoczęłam, dość przypadkowo, w sierpniu 2004 roku. Było to w Krakowie, jechałam na ciężkim rowerze (14,5 kg), w sportowych adidasach. I zajęłam trzecie miejsce. Wygrała wówczas Justyna Frączek. Ale spodobało mi się to pedałowanie. Teraz startuję w maratonach MTB regularnie. W chodzieskiej edycji Skandia Maraton Lang Team na dystansie Medio byłam druga, w Białowieży nie startowałem, w Bielawie byłam trzecia. Dziś wygrałam na Medio i bardzo się z tego faktu cieszę. Jeżdżę trzeci sezon na rowerze marki KTM (9 kg), który nie zawiódł mnie na lessowym błocie w Nałęczowie. Marzę o tym, by w sierpniu tego roku wystartować w mistrzostwach świata w maratonie MTB, które odbędą się w austriackim Grazu. Jestem liderką klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w maratonach MTB, startuję za tydzień w Gdańsku (Skandia Maraton Lang Team) i chcę zdobyć kolejne punkty.


Andrzej Piątek, trener polskiej kadry MTB:
- Maja Włoszczowska wystartowała z numerem 1984 i przejechała dystans Mini (34 km) razem z dziennikarzami Telewizji Polskiej - Piotrem Sobczyńskim i Aleksandrem Dzięciołowskim. Olkowi w którymś momencie zepsuła się przerzutka, miał z nią problemy... Maja Włoszczowska w zaistniałej sytuacji oddała mu swój rower (marki Scott), sama zaś dała radę dojechać do mety na rowerze z uszkodzoną przerzutką. Moim zdaniem, takie zachowanie zasługuje na nagrodę fair play. Mówię o tym, bo sam jechałem po tym lessowym błocie, choć bez numeru startowego, towarzysząc i Mai Włoszczowskiej, i dwom dziennikarzom TVP, którzy nieźle sobie radzili w tych trudnych warunkach, i którzy na całe życie zapamiętają wspólną jazdę w Nałęczowie ze srebrną medalistką z Pekinu w kolarstwie górskim.


Opinie o Skandia Maraton Lang Team w Nałęczowie zebrał Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL