R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 25279393 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-04-18
Białowieża nie widziała takiej imprezy sportowej

 

Skandia Maraton Lang Team na 400 rowerów

Białowieża nie widziała takiej imprezy sportowej - tak zgodną opinię można było 2 maja usłyszeć od mieszkańców tej wsi, kurortu leśnego, zielonego miejsca przyrody na temat drugiej edycji Skandia Maraton Lang Team, która w sobotę odbyła się w tym miejscu Polski.

Kolarze MTB tradycyjnie wystartowali o godzinie 11, zaś sygnał do jazdy dał im Tomasz Werkowski, łowczy z Białowieży, odpalając godnie na miarę miejsca, czytaj Puszczy Białowieskiej, z dubeltówki kurkowej. Huk słyszało ponad 400 pasjonatów MTB, którzy w ten przecudny zakątek Polski przyjechali z różnych stron kraju. Nie zabrakło Rosjan z Kaliningradu, którzy byli w Chodzieży i tamże zapowiedzieli swój udział w Białowieży.


Za chwilę ruszą kolarze. Wójt Albert Litwinowicz (od lewej), Wacław Skarul, Tomasz Werkowski z dubeltówką kurkową, Paweł Ziemba i Czesław Lang.

Albert Litwinowicz jest wójtem Białowieży, 2400 mieszkańców, i w rozmowie ze mną przyznał otwarcie, że takiej imprezy sportowej ten leśny kurort dotąd nie widział.

– Mam 44 lata, w grudniu 2006 roku zostałem wójtem Białowieży, wcześniej pracowałem w Urzędzie Gminy, a przedtem jeszcze jako bankowiec. Cieszę się, że do tej imprezy doszło, dziękuję Jerzemu Kuczko (byłemu kolarzowi), który mocno się zaangażował w to, by maraton Czesława Langa i Skandii odbył się w Puszczy Białowieskiej.


Małgorzata Gołębiowska z Wrześni kończy maraton w Białowieży - dystans Medio.

Wójt Albert Litwinowicz chciałby, by za rok - znów w maju - kolarze przyjechali tu na sportową rywalizację, na spotkanie z Puszczą Bialowieską, na maraton Czesława Langa i Skandii, któremu rangę nadaje żubr - król zwierząt tej części Polski.

Albert Litwinowicz nie jechał, nie pedałował. Asystował przy starcie kolarzy i później pracowicie, między innymi z Czesławem Langiem, ich honorował. – Kiedyś grałem w siatkówkę, lubiłem jeździć na rowerze. Teraz muszę go odkurzyć i w przyszłym roku wystartować na dystansie rodzinnym - deklaruje wójt, którego bardzo cieszy opinia mieszkańców, że 2 maja 2009 rowery górskie na trwałe wpisały się w pejzaż Puszczy Białowieskiej. Jak żubr.


Wielkopolanie w Białowieży. Wielu z nich stanęło na podium.

To nie był łatwy maraton - zgodnie przyznawali, ci którzy w nim brali udział. I choć zwycięzcy jechali szybko po swe sukcesy, tym razem nie było Andrzeja Kaisera (DHL-Author), to jednak na mecie ich twarze i rowery pełne były piasku. Jak w Chodzieży.

Na dystansie Rodzinnym (10 km) najliczniej wystartowała rodzina Pietrzaków z podwarszawskiego Wołomina. W sumie 4 osoby: Jacek Pietrzak jest człowiekem biznesu (38 lat), żona Jolanta Pietrzak (37 lat), synowie - Mateusz (16 lat) i Oskar Pietrzak (9 lat). I co rodzinę bardzo ucieszyło, Mateusz Pietrzak był pierwszy na dystansie Rodzinnym. Pokonał go w 33 minuty.


Mateusz Kanoniczak dwa dni przed maturą wygrał maraton w Białowieży (dystans Mini). Przed rokiem ukończył sześć edycji Skandia MTB Maraton i wylosował w Gdańsku czarną Skodę Fabię.

Mateusz Kanoniczak z Poznania 17 kwietnia skończył 20 lat. W środowisku polskich bikerów przylgnęła do niego wielkiego szczęściarza: w roku ubiegłym, podczas ostatniej edycji Skandia MTB Maraton 2008 - 5 października w Gdańsku, miał najwięcej fartu i w losowaniu przypadła mu Skoda Fabia - główna nagroda.

W sobotę 2 maja maturzysta z Poznania, uczeń Technikum Łączności, wystartował w Białowieży na dystansie Mini - 46 km. I przejechał go w 1 godzinę 19 minut i kilka sekund na swym niezawodnym rowerze marki "Trek 8900". I wygrał rywalizację w kategorii M2. Dwie sekundy za nim minął linię mety Karol Dukaczewski z Niska.


Bogumiła Krzyżanek z Puszczykowa dwukrotnie stawała na podium. Wygrała swą kategorię wiekową na Mini i została mistrzynią Polski leśników w kolarstwie górskim.

– Jestem zadowolony, choć bardzo się napracowałem, gdyż moi partnerzy nie kwapili się do dawania mi zmian. W Chodzieży na tym samym dystansie byłem trzeci. Zamierzam startować we wszystkich edycjach Skandia Maraton Lang Team (WYGRANA W GDAŃSKU W KOŃCU DO CZEGOŚ ZOBOWIĄZUJE). W sobotę wygrałem, w poniedziałek rozpoczynam egzaminy maturalne, marzą mi studia na Politechnice Poznańskiej - kierunek energetyka.

Ojciec Mateusza, Krzysztof Kanoniczak, też jechał dystans Mini. I go ukończył . Czas - 1:33:47 h. I zajął szóste miejsce w kategorii M4.

– Bardzo nam się tu w Białowieży podobało - zgodnie powiedzieli syn i ojciec.


Wacław Skarul, przed laty selekcjoner polskich szosowców, z żoną Aleksandrą i Czesławem Langiem.

Bardzo także się podobało Bogumile Krzyżanek z podpoznańskiego Puszczykowa, która regularnie startuje w maratonach Czesława Langa i Skandii. Tym razem jednak wzięła udział w mistrzostwach Polski leśników i stanęła na najwyższym miejscu podium. Trochę jednak żałowała, że nie miała żadnej konkurentki.

Wielkopolanie, jakby nie liczyć, mają do Białowieży ponad 500 kilometrów drogi w jedną stronę. Najdalej jechali Zdzisław Baran i Wiesław Fidurski ze Złotowa, równie daleko mieli chodzieżanie: Maciej Pawiński, Łukasz Sendlak, Łukasz Nochowicz i Witold Borkowski. Nie zabrakło silnej reprezentacji MTB z Wrześni: Małgorzata Gołębiowska, Zbigniew Ogrodowicz, Wojciech Ratajczak, Tomasz Urbanowicz i Tomasz Miara.


Krzysztof Golwiej (1508) przyjechał z Malborka, wystartował na Mini i stanął na podium w kategorii M5. 

Rafał Łukawski, podobnie jak Zbigniew Górski i Zdzisław Baran, reprezentował Corratec Team Poznań. Jeszcze przed startem Wielkopolanie stanęli do pamiątkowego zdjęcia na murawie stadionu sportowego w Białowieży.

Później, jak inni, jechali przez Puszczę Białowieską, trudzili się w piasku i także na nierównościach. Wysiłek jednak był w jakimś stopniu rekompensowany przez czyste, krystaliczne powietrze - prawie jak w Alpach, jak nad jeziorem Garda.

Bogumiła Krzyżanek na podium, także Kinga Skrok-Zozulińska, również Zdzisław Baran i Maciej Pawiński.


Stadion w Białowieży wypełniony zawodnikami i kibicami.

Jechałem także w Białowieży i nie byłem jedynym dziennikarzem na trasie. Ja na Mini, Piotr Sobczyński z Telewizji Polskiej wybrał Medio. Dojechał umorusany, po drodze miał problemy z przerzutką, ale dał radę.

Piotr Dubiel ma 27 lat, skończył studia na Akademii Rolniczej w Poznaniu (wcześniej Technikum Leśne w Rzepinie). Zajął trzecie miejsce na Mini w klasyfikacji open (46 km), uzyskał czas 1:20:02 h i został mistrzem Polski leśników w kolarstwie MTB.


Czesław Lang chętnie rozmawia z dziennikarzami.

– Jestem stażystą, pracuję w Nadleśnictwie Sulechów (RDLP Zielona Góra). Nie oczekuję premii w swej firmie za sukces w Białowieży, ale jako leśnik powiem otwarcie, że Puszcza Białowieska zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Jeśli za rok znów się odbędzie impreza w Bialowieży - mnie tu nie zabraknie.

Piotr Dubiel przyjechal do Białowieży w towarzystwie swej sympatii Joanny Nadborskiej, studentki Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Zajęła ona drugie miejsce wśród kobiet na dystansie Medio - 2:16:52 h.


Białowieża zachywca swym pięknem.

Maraton w Białowieży zaszczyciło swą obecnością 400 pań i panów jako zawodnicy. Mogło być ich więcej. Warto było tu przyjechać, poznać przez dwie doby miejsce, gdzie królowie kiedyś tu odpoczywali i polowali, a teraz maratończycy MTB pocili się w słońcu i na odcinkach dróg leśnych pełnych piasku.

Byłem, startowałem, sędziów słuchałem. Także mieszkańców Białowieży i wójta Alberta Litwinowicza. Kto nie był 2 maja w Białowieży, niech żałuje. Myślę, że w tych pięknych puszczańskich ostępach za rok pojedzie nie 400, a 1400 startujących.

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL