R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22487013 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-17
Wyścig Mediolan - San Remo po raz setny

 

Mediolan - San Remo po raz setny
Król Lance Armstrong jedzie dziś 300 kilometrów

Szwajcar Fabian Cancellara (Saxo Bank) ubiegłoroczny zwycięzca wyścigu kolarskiego Mediolan - San Remo nie pojedzie w 100. edycji klasyka, który odbędzie się dzisiaj, 21 marca, na dystansie 298 kilometrów. W peletonie - liczącym 200 kolarzy (25 ekip ośmioosobowych) - zabraknie również mistrza świata Włocha Alessandro Ballana (Lampre-NGC). Nie wystartuje także żaden Polak. Zwycięzca otrzyma, po prawie ośmiu godzinach jazdy, nagrodę w wysokości 20 tysięcy euro. Jednym z kandydatów do końcowego sukcesu jest Amerykanin Lance Armstrong.

"Czuję, że nie jestem w formie. Potrzebuje większej stabilności, którą mogę uzyskać tylko ciężko pracując" - powiedział Fabian Cancellara, który przed rokiem wygrał także wyścig Tirreno - Adriatico.

Alessandro Ballan nie pojedzie w wiosennym klasyku z powodu choroby. Jak podaje lekarz grupy Lampre Carlo Guardiascione wyniki badań Włocha wykazały zakażenie wirusem cytomegalii. "Uważam, że za 15-20 dni nie będzie śladu po wirusie i Alessandro powróci do treningów" - dodał lekarz ekipy Lampre.

Pechowcem okazał się luksemburski kolarz Frank Schleck (Saxo Bank), który podczas środowych treningów wywrócił się na zjeździe. Mocno poturbowany został przewieziony do szpitala i nie wystartuje w sobotnim klasyku.

Udział w pierwszym wielkim wiosennym klasyku zapowiedział natomiast siedmiokrotny zwycięzca Tour de France Lance Armstrong (Astana). To jego pierwszy start w wyścigu Mediolan - San Remo od 2002 roku. Głównym celem Teksańczyka - jak sam mówi - nie są jednak kolejne zwycięstwa, a promocja fundacji na rzecz walki z chorobami nowotworowymi.

37-letni Lance Armstrong wystartuje z numerem 21, mając obok siebie kolegów z Astany w składzie: Assan Bazajew (Kazachstan), Maxim Iglinski (Kazachstan), Dmitrij Murawjew, Jarosław Popowicz (Ukraina), Grégory Rast (Szwajcaria), Michael Schär (Szwajcaria) i Tomas Vaitkus (Litwa).

Amerykanin w tym roku powrócił, po ponad trzech latach przerwy, do kolarstwa. W styczniu startował w australijskim Tour Down Under, zajmując 27. miejsce i budząc niekłamany entuzjazm miejscowych kibiców i władz. W wyścigu dookoła Kalifiornii poszło mu już lepiej, gdyż zajął siódme miejsce.

Dzisiejsza jazda z Mediolanu do San Remo będzie dla Amerykanina powrotem na europejskie szosy, po których ścigał się po raz ostatni w lipcu 2005 roku, odnosząc siódme zwycięstwo w Tour de France. Teksańczyk ma w planach starty w Giro d'Italia, Tour de France i ... być może w Tour de Pologne (2-8 sierpnia). Czesław Lang, główny organizator imprez kolarskich w Polsce, w tym tygodniu ujawnił publicznie, że czyni starania, by kolarz z USA zechciał wystartować w naszym narodowym tourze. Szanse, jak twierdzi wicemistrz olimpijski z Moskwy, są 50:50.

Na piątkowej konferencji prasowej w Mediolanie (Castello Sforzesco) Armstrong przypomniał, że po raz pierwszy w tym wyścigu jechał w 1993 roku, ale nie jako lider, ale jako zawodnik Motoroli wspierający Maxa Sciandriego. Później startował jeszcze kilka razy - po raz ostatni w 2002 roku. .

- Wyścig Mediolan - San Remo stanowi dla mnie historię i piękno cyklizmu - podkreślił Amerykanin w Castello Sforzesco.

W kolumnie peletonu nie zabraknie Brytyjczyka Marka Cavendisha (Columbia), zwycięzcy tegorocznego, ostatniego etapu Tirreno- Adriatico. Po wyścigu Mediolan - San Remo Cavendish wystąpi w torowych mistrzostwach świata w Pruszkowie.

W sobotę wyścig obchodzić będzie okrągłą, setną rocznicę. Trasa o dystansie 298 km, najdłuższa w historii, nie zmieniła się w porównaniu do poprzednich lat. Ponownie kolarze będą zmagać się ze słynnymi wzniesieniami Cippressa i Poggio.

Mediolan - San Remo zaliczany jest w tym sezonie do tzw. kalendarza historycznego obok największych, monumentalnych wyścigów Europy. Od 1907 roku peleton nie wystartował na trasę z Mediolanu do San Remo tylko trzy razy (1916, 1944, 1945). Najwięcej, bo aż siedmiokrotnie zwyciężał Eddy Merckx.

Transmisja w sieci telewizyjnej Eurosport od godziny 15.50 do 17.15. 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL