R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 23202157 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-02-19
Przyjaciel rowerzystów i narciarzy

 

Wiesław Siedziński serdecznie
zaprasza na Wieruszowską 10


Wiesław Siedziński i jego królestwo dobrego sprzętu przy ulicy Wieruszowskiej 10 w Poznaniu.
Fot. Piotr Kurek

Jeździ na rowerze, biega na nartach, lubi popływać na kajaku, na łyżworolkach też potrafi się solidnie zmęczyć. Wiesław Siedziński z Poznania, bo o nim będzie ta opowieść, jest człowiekiem niezwykle pracowitym, bardzo uczynnym, dbającym o swych stałych i nowych klientów. Znają go ci wszyscy w Grodzie Przemysła, dla których przewiezienie rowerów i nart samochodami jest koniecznością. Nie tylko sportową.

Poznań, ulica Wieruszowska 10. W tym miejscu na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku powstała firma Bagda, gdzie można było kupić uchwyty do przewozu rowerów oraz różnego rodzaju bagażniki, między innymi do transportu nart. – Zaczynaliśmy w maju 1992, mieliśmy do dyspozycji niewielkie pomieszczenie, czerwonego Fiata 125p, małą przyczepkę i tak rozkręcałem swój biznes - mówi pasjonat rowerów, czterokrotny uczestnik kultowego maratonu MTB nad jeziorem Garda we Włoszech.

– Zaczynałem z nadzieją, jakby przeczuwając trafnie, że poznaniacy będą potrzebowali dobrych uchwytów rowerowych, by przewieźć swe bicykle z jednego miejsca w inne. Tak na dobrą sprawę, w połowie lat 90-tych XX wieku Polacy pokochali rowery górskie. I uczestnictwo w zawodach XC lub maratonach MTB w różnych częściach kraju - podkreśla właściciel Bagdy.


Bagażniki rowerowe Whispbar są rewelacyjnie doskonałe.
Fot. Piotr Kurek

Dziś, w roku 2018, jako dziennikarz i wielki fan rowerów oglądam się za siebie. Na pierwszy swój wyścig kolarski, w roku 1995 w Karpaczu odbyły się Mistrzostwa Wielkopolski w Kolarstwie Górskim, pojechałem autem wyposażony w uchwyt rowerowy przez Wiesia Siedzińskiego. Rok później w tymże Karpaczu sięgnąłem po tytuł mistrza Wielkopolski w kolarstwie górskim w kategorii senior 50 plus. Dotarłem tam także i rok później.

Zaczynam dwudziesty trzeci rok aktywności rowerowej w polskim świecie MTB. I jako zawodnik (47. ukończonych maratonów Czesława Langa), także jako moderator imprez kolarskich z mikrofonem w ręku. Zawsze mam obok siebie rower, czy startuję jako amator, czy też swym głosem opowiadam o sportowej rywalizacji innych.

Przez dwadzieścia dwa lata korzystałem zawsze z fachowości Wiesia Siedzińskiego. Zmieniały się rowery, pojawiały się nowe uchwyty do nich na samochód. Fachowiec najwyższej klasy, z którym miałem okazję aż trzy razy startować w kultowym maratonie MTB nad jeziorem Garda, zawsze podpowiadał i doradzał, co powinienem założyć na dach swego auta.

W połowie ubiegłego roku sprawdzony przyjaciel doradził nowe rozwiązanie. Korzystam z niego, doświadczając komfortu przewozu swego niezawodnego Wheelera Pro 59 na kolejne imprezy Czesława Langa lub inne. Whispbar WB 201 to elegancki i inteligentny bagażnik rowerowy, który zapewnia precyzyjną siłę uchwytu podczas mocowania bez konieczności zdejmowania przedniego koła. Pojedyńczy zamek zabezpiecza rower i bagażnik. Najnowsze rozwiązania sprawiają, że rower stawia się dachu samochodu w kilka sekund. Mówiąc w wielkim skrócie, sztuka przewozu rowerów została wymyślona na nowo. Najwyższej klasy styl aeorodynamiczny i kunszt inżynierski to główne cechy WB 201.


Wiesław Siedziński - kolarz amator, narciarz, piechur, kajakarz. I mistrz w swej branży, w swym fachu.
Fot. Piotr Kurek

Wiesław Siedziński startował kilka razy w maratonach MTB nad jeziorem Garda, mając obok siebie synów - starszego Przemysława (informatyk po Politechnice Poznańskiej mieszka w USA na granicy stanów Kalifornia i Nevada) i Sławomira (po studiach wyjechał do Rudy Śląskiej). Kocha nad wyraz Karkonosze - lubi po nich pedałować na swym rowerze górskim marki Cannondale, biegać na nartach lub po prostu mierzyć się z dystansem na nartach country przez trzy dni od schroniska do schroniska ze śpiworem w plecaku. Na trasie Strzeszynek - Rusałka można go zobaczyć na rowerze lub łyżworolkach. Ostatnio nabrał ochoty do SUP-owania po akwenach Wielkopolski.

– Oj Wiechu, Wiechu, nabijesz sobie jeszcze guza - mówi jego 90-letni ojciec Marian Siedziński. Intensywnie pracuje, lubi bardzo aktywnie odpoczywać. Potrafi wsiąść o godzinie piątej do samochodu, o 9.00 jest zimą na nartach w Jakuszycach, a wieczorem o 23 z powrotem w Poznaniu. Znam Wiesia Siedzińskiego od prawie dwudziestu pięciu lat, od momentu gdy zacząłem się przybliżać jako dziennikarz i amator rowerowania do polskiego MTB.

Sumując to co powyżej napisane: zawsze dojechałem samochodem z rowerem na dachu na czas. Cało, bezpiecznie, z każdym kolejnym uchwytem coraz lepiej redukującym hałas. Jeśli ktoś chciałby skorzystać z rad Mistrza Wiesława (przewóz rowerów i nart, wyposażyć auto w łańcuchy przeciwśniegowe lub odpocząć na Pojezierzu Drawskim - program Taurus), zachęcam do odwiedzenia go na Wieruszowskiej w Poznaniu pod numerem 10.


                           Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL