R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22543252 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-17
Trzech śmiałków w lodowatych
wodach Jeziora Strzeszyńskiego

 

Jajo Wielkanocne po raz dwudziesty  

Świąteczny poniedziałek powitał nas słońcem, później jednak zrobiło się wietrznie i deszczowo. Tak było o godzinie 12, gdy trzydziestu płetwonurków zanurzyło się w wodach Jeziora Strzeszyńskiego. Obserwowali ich, z widokowego pomostu, licznie zgromadzeni mieszkańcy Grodu Przemysła.

Impreza o nazwie Poznańskie Jajo Wielkanocne odbyła się  9 kwietnia po raz dwudziesty i jej główny animator, prezes Klubu Płetwonurków "Delfin" Andrzej Ratajczak, zaprosił pasjonatów podwodnego nurkowania nie tylko z Wielkopolski, także z Warszawy. Pływali oni w lodowatej wodzie, demonstrując swe umiejętności.

Zgodnie z tradycją odbył się bieg morsów, w którym uczestniczyło trzech śmiałków. Ubrani tylko w spodenki kapielowe, musieli oni przebiec z wielkanocnym jajem (styropian pomalowany w kolorach żółto-niebiesko-czerwonym), kilkadziesiąt metrów w lodowatej wodzie. Licznie zgromadzeni kibice dopingowali ich do wysiłku, będąc ubranymi w ciepłe kurtki i polarowe bluzy. Ostatecznie rywalizację wygrał Jerzy Heizer (niestowarzyszony) przed Sławomirem Witkowskim i Michałem Januszczykiem (obaj Klub Płetwonurków "Delfin").

W poprzednich latach w tym biegu kilka razy uczestniczył wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz. Wczoraj był obecny - demonstrując więź z płetwonurkami, ale nie zdecydował się na świąteczną rywalizację z innymi w niezbyt sprzyjających warunkach atmosferycznych.

Licznie nad Jezioro Strzeszyńskie przybyli w lany poniedziałek rowerzyści. Grupę z Kiekrza przyprowadziła Maria Matuszek, szefowa tamtejszego Koła Turystyki Rowerowej. W stroju kolarskim i na swym bicyklu przyjechał Marek Kluj, brat znanego przed laty kolarza Lecha, startujący do dziś z powodzeniem w wielu wyścigach. Krzysztof Wetula, związany od lat z turystami rowerowymi, z żoną i dwoma synami obserwował płetwonurków i pasjonatów cyklizmu.

Grochówkę dla wszystkich chętnych ufundował Jerzy Gumny, dbający o Strzeszynek od pewnego czasu i ładnie przeobrażający jego turystyczno-gastronomiczną infrastrukturę: kto nie był jeszcze w odnowionej "Oazie", niech żałuje! Dach kryty strzechą, w środku płonący kominek i ten nastrojowy widok na Jezioro Strzeszyńskie.

 

Szkoda, że było wietrznie, że woda mroziła mięśnie i stawy płetwonurków. Impreza się odbyła, po raz dwudziesty - jubileuszowy. Prezes Klubu Płetwonurków "Delfin" Andrzej Ratajczak, pełniący swą funkcję od 1995 roku, po raz kolejny potwierdził, że imprezy przez niego organizowane, bez względu na pogodę, przyciągają tłumy widzów.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL