R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 25464997 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-04-26
Oborniki z innej strony

 

Ponad 90 km na rowerze w sobotni czas


Panorama Obornik z punktu widokowego przy ulicy Objezierskiej.
Fot. Piotr Kurek

Oborniki z innej strony - tak w wielkim skrócie mogę określić swą sobotnią jazdę rowerową z Poznania do tego miasta, leżącego nad dwoma rzekami - Wartą i Wełną. Dotarłem do miejsc dotąd dla mnie nieznanych, odkryłem zakątki pełne uroku i zaskoczenia.

Dzień 11 czerwca idealnie sprzyjał rowerowej rekreacji. Bez pośpiechu, jakiegoś z góry starannie ustalonego planu, ruszyłem po godzinie 11 w drogę. W stronę Żurawińca, Moraska i Suchego Lasu.

Stąd prowadzi droga rowerowa w stronę Obornik. Wzdłuż poligonu Biedrusko. Po prawej stronie co jakiś czas dostrzegam tablice ostrzegawcze, że to teren wojskowy, i że nie wolno się tam zapuszczać. Ale są i te dla cyklistów, wyznaczające kierunek jazdy i określające ile kilometrów dzieli amatorów pedałowania od Suchego Lasu do Chludowa, Maniewa, Gołaszyna i Obornik wreszcie.


Urokliwa droga rowerowa w stronę Obornik.
Fot. Piotr Kurek

Te ostatnie, rowerowe, starannie wykonał Ryszard Głowacki z Suchego Lasu - wielki fan turystyki rowerowej. Od lat bierze udział w rozmaitego wyprawach, krajowych i międzynarodowych, razem z żoną Grażyną organizują rajdy dla innych. W najbliższą niedzielę, 19 czerwca, do Chludowa - o nazwie Herbowy. Oczywiście rowerowy.

Jest czerwcowa sobota, słoneczko nieżle przygrzewa, powietrze nabrzmiewa zbliżającym się latem. Przed Gołaszynem na zjeździe rozpędzam swego Wheelera do prędkości ponad 50 km na godzinę.

Powoli dojeżdżam do Obornik. Miasto to ma swych fanów rowerów. Tylko w tym roku odbyły się dwa razy zawody kolarskie o ogólnopolskim wymiarze: 16 kwietnia wyścig szosowy i dwa tygodnie później maraton MTB. Obie imprezy udane, z udziałem znanych zawodników, sponsorsko wspierane przez firmę DT4You - producenta dobrych kół dla szosowców i fanów MTB.


Samoloty pod Obornikami.
Fot. Piotr Kurek

W obu przypadkach start i meta znajdowały się w okolicach ulicy o nazwie Wybudowanie. Pedałuję sobie powoli właśnie po niej w stronę drogi prowadzącej do Czarnkowa.

Odbijam w lewo, asfaltem dojeżdżam do okazałej siedziby Nadleśnictwa Oborniki. Jestem w lesie i tak na dobrą sprawę otwiera się dla mnie droga do Puszczy Noteckiej.

Nowoskłoniec, Bąbliniec - mijam te wsie powoli, podziwiając nowe domy i obejścia. Ale cały czas gdzieś w powietrzu rozbrzmiewa warkot silników. Dojeżdżam do miejscowości Słonawy i oczom nie wierzę.


Zdzisław Kowalczuk (z prawej) miłość do latania przekształcił w lotnisko na własnej ziemi. Jerzy Ciesielski - drugi z prawej.
Fot. Piotr Kurek

Trwają pokazy lotnicze. Motolotnie i jakieś inne latadła co jakiś czas odrywają się od ziemi, budząc emocje starszych i dzieci. Nagle, jak spod ziemi, wyrasta Jerzy Ciesielski - były komandos i fan rowerów. W 1997 roku wspólnie z innymi jeszcze fanami kolarstwa górskiego z Poznania wybraliśmy się do Włoch na maraton MTB.

– Lotnisko pod lasem, jestem zaskoczony! - mówię do kolegi, z którym w latach 90. XX wieku tworzyliśmy wielkopolskie MTB.

Zdzisław Kowalczuk kiedyś bardzo, ale to bardzo chciał zostać pilotem. Z jakiś tam względów nie mógł uczyć się w lotnictwa w Dęblinie, ale w roku 2000 marzenia o podniebnym szybowaniu zaczęło się powoli materializować. Na rodzinnej ziemi. Krok po kroku został stworzony pas startowy (trawiasty), hangar i budynek klubowy. Z pomocą przyszły władze Ziemi Obornickiej.


11-procentowy podjazd na ulicy Objezierskiej w Obornikach.
Fot. Piotr Kurek

– Cieszą mnie setki i tysiące ludzi, którzy dziś tu przyjechali - mówi człowiek biznesu, rocznik 1947, który nigdy nie porzucił myśli o lotnictwie. – Mam swoje lata, ale to miejsce już zawsze będzie służyło ludziom - podkreśla.

Wracam do Obornik. Odkrywam urokliwą ulicę Objezierską i ładne obiekty sportowe. I nagle zadziwienie, podjazd 11-procentowy. Na jego końcu, po lewej stronie, punkt widokowy z niesprawną lunetą. Z tego miejsca roztacza się piękny widok na miasto: solidnie zadbane, ładne, gospodarsko czyste, schludne. Mogłoby aspirować do miana wzorca wielkopolskich miast powiatowych.

Przyjechałem do Obornik od strony poligonu, wracam do Poznania inną trasą. Kieruję się na Objezierze, po drodze dostrzegam sad i drzewa jakby opakowane siatką. Wjeżdżam przez bramę, dostrzegając ludzi.


Opakowana czereśnia, czyli obrona przed ptakami. Bogdanowo 19, sad na medal.
Fot. Piotr Kurek

– Panie, to obrona przed ptakami. To obrona przed szpakami - mówi Violetta Kasprzyk. – Mamy pół hektara sadu, czereśnie najwyższej jakości. Przyjeżdżają po nie ludzie nie tylko z Wielkopolski. – Niektóre drzewa mają po 20 lat, inne już 40. Za kilka dni nasze czereśnie dojrzeją i będą na medal - zgodnie mówią właściciele sadu Violetta i Robert Kasprzykowie.

Objezierze, Wargowo, Zielątkowo, Golęczowo. Przecinam drogę Poznań - Oborniki i znów jestem na szlaku rowerowym wokół poligonu Biedrusko. Po godzinie dwudziestej docieram do stanicy rowerowej w Złotkowie. Od ponad roku prowadzą ją Małgorzata Świtońska i Wojciech Załustowicz.

Widzę, że na najbliższe tygodnie przekształciła się w strefę kibica. Można tu przyjść, obejrzeć mecze, wypić kawę i herbatę. Za plecami jest las, piękna zieleń i księżyc. Świeci mocno, oświetla drogę, gdy po meczu Anglia - Rosja wracam do Poznania.


Stanica rowerowa Złotkowo przekształcona w zieloną strefę kibica. Małgorzata Świtońska, Wojciech Załustowicz i Piotr Kurek.
Fot. Piotr Złotkowski

Przejechałem 93 kilometry. Po drodze poznałem niezwykłego fana lotnictwa, zachwyciłem się urokiem ulicy Objezierskiej w Obornikach, obejrzałem mecz w zielonej rowerowo fan zonie razem z Panami Olkiem, Piotrem i Danielem oraz innymi, kończyłem jazdę przed północą. Czystego pedałowania wyszło ponad 6 godzin, resztę wypełniły rozmowy i spotkania z ludźmi. O powietrznych marzeniach, o czereśniach na medal i o świetnym pomyśle na strefę kibica pod lasem.

                                                                     Piotr Kurek 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL