R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 7427311 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2014-10-21
SWAT Team z Przeźmierowa
Sam zbuduj rower
 

Rowery spoiwem rodziny lekarzy

– Inspiracja przyszła z zewnątrz, od przyjaciela - twierdzą zgodnie Edyta i Jacek Swatowie, lekarze i zarazem pasjonaci kolarstwa MTB, którzy czwarty rok z rzędu startują w maratonach na rowerach górskich i stają na podium w wyścigach XC.


Edyta i Jacek Swatowie przed startem do poznańskiego maratonu MTB. 6 września 2009.

– Kilka lat temu odwiedził nas kolega ze studiów, też lekarz - Wojciech Jurasz, ortopeda i traumatolog. – Przyniósł z sobą film o TransCarpatii (2004), maratonie na rowerach górskich, którego trasa wiedzie południowo-wschodnimi terenami Polski.

– Zachwycił nas ten obraz zmagań ludzi w różnym wieku na rowerach, którzy przez kilka dni mozolą się i trudzą, by pokonać dystans ponad 500 kilometrów. Przez góry, po wertepach, nierównościach, w błocie i deszczu. Jadą i nie narzekają. Podziwiają piękne krajobrazy, na mecie są zmordowani prawie maksymalnie, ale następnego dnia znów siadają i znów pedałują. I tak przez siedem dni.

Kiedy Edycie i Jackowi Swatom, lekarzom z podpoznańskiego Przeźmierowa, spodobał się ów filmowy zapis o TransCarpatii, postanowili poszukać człowieka, który o rowerach górskich i ich możliwościach mógłby powiedzieć więcej. Tak trafili do Wojciecha Gogolewskiego z Wągrowca, który jako młody chłopak trenował kolarstwo, poznał jego tajniki - najpierw szosowego, później MTB. A który prawie już od dziesięciu lat organizuje zawody XC w Wielkopolsce, coraz bardziej znane i rozpoznawalne w naszym kraju, na które przyjeżdżają zawodnicy z Warszawy, Tomaszowa Mazowieckiego, Szczecina, Czaplinka, Gdańska, jak również z Kaliningradu.

– Pojechaliśmy w marcu 2007 roku do Wągrowca, by porozmawiać z Panem Wojtkiem (teraz Wojtkiem - przyjacielem) o rowerach górskich, ich parametrach, o doborze opon, o hamulcach, o amortyzatorach. Najpierw je kupiliśmy. Aż cztery. Dla nas - dwa i dwa kolejne dla synów - starszego Sebastiana i młodszego Sylwestra - tłumaczy pan Jacek, który wcześniej w czasie wolnym od pracy zajmował się pieszymi wędrówkami po górach, żeglarstwem, piłką nożną.


Bracia Swatowie (Sebastian z lewej, Sylwester z prawej) na trasie ubiegłorocznego Bike Challenge.

Rowery kupione, filmowy obraz TransCarpatii w głowie. I w drogę - na TransCarpatię właśnie. Całą rodziną - z synami. Okazało się, że Sebastian (17 lat) i Sylwester (14 lat) są zbyt młodzi, by samodzielnie startować w wieloetapowym wyścigu, ale organizatorzy imprezy wyrazili zgodę, by najmłodsi członkowie rodziny pojechali pod opieką, nadzorem rodziców.

Na mecie pierwszego etapu (Ustroń - Korbielów, 70 kilometrów, 4000 metrów przewyższeń) Sebastian i Sylwester pojawili się wcześniej niż mama i tata. – Gdzie macie rodziców? - dopytywali organizatorzy. Rodzice dojechali i w edycji TransCaraptia 2007 (sierpień) nie tylko na pierwszym etapie byli najlepszą polską parą (przed nimi były sklasyfikowane trzy pary zagraniczne). To był pierwszy sportowy sukces rodziny Swatów w kolarstwie górskim.

Wcześniej, wiosną 2007 roku zjawili się w komplecie na pierwszej edycji Wielkopolskiej Ligi Masters (Puchar Thule) w Puszczykowie. Ponad 300 zawodniczek i zawodników, w tym stu pięciu mastersów. Te zawody w słonecznym podpoznańskim Puszczykowie zrobiły na nich wrażenie.

– Umierałem na mecie, było ciężko - wspomina z uśmiechem pan Jacek te zawody w Puszczykowie przed trzema laty. – Ja przyjechałam chyba ostatnia w kategorii masters - tak wspomina pani Edyta start w Puszczykowie.


Rodzinne zdjęcie SWAT Teamu w swym domu.

TransCaraptia 2007 i Puszczykowo 2007 wyznaczają początek przygody rodziny Swatów z rowerami. Całej czteroosobowej rodziny. W latach 2008-2009 Edyta i Jacek Swatowie ukończyli wieloetapowy (prolog plus siedem etapów) Bike Challenge - organizuje go Grzegorz Golonko. Rok 2010 przyniósł im wiele sukcesów, jak choćby podczas majowych zawodów XC w Złotowie, gdzie czworo Swatów stanęło na podium (pisał o tym dziennik "Polska - Głos Wielkopolski", czy podczas kultowego maratonu MTB w Złotym Stoku (organizuje go Grzegorz Golonko).

Edyta Swat i Jacek Swat poznali się na studiach w poznańskiej Akademii Medycznej. Te piękne, młode lata upłynęły im na studiowaniu, na zgłębianiu tajników ludzkiego organizmu i wspólnej jeździe na rowerach. – To były inne bicykle, konstrukcji bydgoskiego Rometu - wspominają wspólnie czas sprzed dwudziestu lat. – Koleżanki i koledzy robili nam psikusy rozmaite, jak choćby spuszczali powietrze z kół. Któż mógł z nas przypuszczać, że w wieku czterdziestu lat zaczniemy przygodę z rowerem, która zmieni i przeorientuje nasze życie rodzinne.

Edyta Swat jest lekarzem, Jacek Swat jest lekarzem. Pracują bardzo intensywnie w tygodniu, a weekend - czas rodzinnny, czas na rowery.

Przez cztery lata objechali kawał Polski. Lubią te części naszej ojczyzny, gdzie jest dużo lasów, dużo przewyższeń, kamienie nie są im straszne. Startowali i startują w najważniejszych imprezach kolarstwa górskiego w Polsce. To TransCarpatia, Bike Challenge, maratony Grzegorza Golonki i inne, zawody Pucharu Wielkopolski, które organizuje ich przyjaciel Wojciech Gogolewski. Ten sam, u którego radzili się kilka lat temu, jak jeździć na rowerze górskim.


Edyta Swat jedzie po pierwsze miejsce w Suzuki Marathon MTB 2010 w kategorii K-4. Karpacz - 1 maja 2010.

– Dziś nasze cztery rowery mają większość wartość niż Ford combi, którym przemieszczamy się po Polsce - śmieje się Jacek Swat, który przyznaje, że rowerowa pasja stała się nieprawdopodobnym spoiwem łączącym rodzinę.

W roku ubiegłym, dokładnie 11 sierpnia, minęła dwudziesta rocznica ślubu Edyty i Jacka Swatów. Mąż i synowie sprawili pani Edycie piękny prezent - nowy rower o karbonowej ramie. By podkreślić, jak bardzo ją kochają, i by wzmocnić jej zapał do treningów i ścigania się na rowerze.

Najmłodszy z członków rodziny, Sylwester ma 17 lat i uczęszcza do Liceum Ogólnkształcącego nr 1 w Poznaniu. Uwielbia matematykę, jest wielokrotnym laureatem konkursów matematycznych. W rodzinie zastanawiają się niekiedy, czy ubiegłoroczny mistrz Wielkopolski w kolarstwie górskim (tytuł wywalczył w sierpniu na Dziewiczej Górze - kategoria junior młodszy) zrobi karierę w dziedzinie, która ogarnia całki, trygonometrię i algebrę. Lubi bowiem logicznie i szybko myśleć, i niekiedy po wyścigach XC, maratonach MTB, czy też treningu siąść do zbioru zadań i je rozwiązywać. Ostatnio sięga po coraz trudniejsze matematyczne problemy.

Starszy z braci, 20-letni Sebastian, w tym roku w ważnych wyścigach przyjeżdża na czołowych miejscach. Przed rokiem zdał maturę, do progu studiów medycznych zabrakło niewiele punktów, myśli o biotechnologii. Lubi siąść w domowym garażu i zająć się rowerami. Mamy, ojca, brata i swoim. Jak sam przyznaje, z wyjątkiem amortyzatorów, wszystkie inne kwestie techniczne nie stanowią dlań przeszkód, kłopotów i trudności.

Edyta i Jacek Swatowie. Mastersi na medal. Startują w Pucharze Wielkopolski 2010 (Thule Cup) i coraz częściej stają na podium. Pani Edyta jest lekarzem, pomaga nie tylko alergikom. Mąż dba o zdrowie kobiet, o to, by nie miały problemów, i by mogły rodzić zdrowe dzieci.

Mieszkają w Przeźmierowie. Mają ładny domek i ogród pełen kwiatów oraz drzew. - To jest mój świat, poza medycyną i rowerem - uśmiecha się pani Edyta. – Lubię pracować w ziemi, pielęgnować rośliny, dbać o zieleń - przyznaje. – I coś dobrego upiec.

Pan Jacek ma talent w innej jeszcze dziedzinie- lubi chwycić gitarę i coś zanucić. Dla samego siebie, dla żony, dla rodziny, czy dla przyjaciół. Teraz, kiedy weekendy mają wypełnione kolejnymi startami sportowymi, boleją otwarcie, że dawne bogate życie towarzyskie wyraźnie siadło.


Jacek Swat wygrał zawody Pucharu Wielkopolski w kategorii masters II (40-49 lat) w Złotowie. 9 maja 2010.

Jeżdżą na rowerach cały rok. Mają swe ulubione trasy treningowe. Jedna z nich prowadzi z Przeźmierowa w stronę Jeziora Kierskiego, inna - jeszcze dalej, do Złotnik i do Biedruska. Lubią trasę przez poligon i cieszy ich fakt, że Wojsko Polskie zdecydowało się ostatecznie udostępnić drogę ze Złotnik do Biedruska rowerowej społeczności. Dość często odwiedzają Dziewiczą Górę.

W tym roku, w ostatnim tygodniu stycznia, jak cykliści najlepszych grup kolarskich na świecie - Liquigas-Doimo, czy inne - polecieli na Wyspy Kanaryjskie. Przez tydzień cieszyli się słońcem, sprzyjającą pogodą i pedałowali. Na swych rowerach, w swych teamowych koszulkach. Ostro trenowali. Przejechali ponad 500 kilometrów i już myślą, by może za rok powtórzyć to południowe doświadczenie.

SWAT Team istnieje cztery lata, ale od ubiegłego lata jeżdżą w ładnych strojach kolarskich, które zrobiła dla nich firma BCM Nowatex Piotra Miśkiewicza z Puszczykowa. Nikt ich nie sponsoruje, sami dla siebie są sponsorsami, zawodnikami i trenerami.

Prowadzę od dziesięciu lat z mikrofonem w ręku zawody kolarskie w Wielkopolsce. Dotąd prezentowałem rodzinę Swatów, jako rodzinę lekarzy. Po niedawnej wizycie u nich w Przeźmierowie i kilkugodzinnej rozmowie na wszelkie możliwe tematy, poznałem bliżej bardzo sympatycznych ludzi, który cztery lata temu postawili na rower.

– Ta pasja, sportowa rywalizacja, wzajemne pomaganie sobie, niekiedy trudne wyzwania - cementuje nas silnie rodzinnie - podkreśla Jacek Swat. Poznaniak z Jeżyc, który poznał panią Edytę z Wągrowca podczas studiów medycznych. Miłość w ich domu czuje się w powietrzu, miłość do rowerów zrodziła się cztery lata temu. I trwa.
 


6 września 2009. SWAT Team zajął trzecie miejsce drużynowo w poznańskim maratonie MTB.


SWAT Team jest coraz bardziej widoczny w ogólnopolskiej rywalizacji MTB i jego członkowie (wszyscy i każdy z osobna) nie powiedzieli ostatniego słowa. W roku ubiegłym w maratonach Macieja Grabka, jak choćby we wrześniu w Poznaniu, drużynowo zajmowali miejsce na podium: 1. Corratec Team, 2. Eska, 3. SWAT Team.

I myślę tak sobie, że młodzi i starsi członkowie tego teamu w tym roku wielokrotnie będą stawać na podium. Najbliższa okazja już 30 maja w Obornikach, gdzie odbędzie się kolejna edycja Pucharu Wielkopolski 2010 - Thule Cup w kolarstwie górskim.
 


Edyta Swat

Mistrzostwo Polski lekarzy w maratonie MTB - Michałki 2009
Wiele zwycięstw w kat. K-4 w Powerade MTB Marathon
Wiele zwycięstw w wyścigach XC, masters II, Pucharu Wielkopolski 2010

Jacek Swat

Mistrzostwo Polski lekarzy w maratonie MTB - Michałki 2009

Sebastian Swat

Mistrzostwo Wielkopolski w kolarstwie górskim, Dziewicza Góra 2008, kategoria junior
Wicemistrzostwo Wielkopolski w kolarstwie górskim, Dziewicza Góra 2009, kategoria elita
2. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Wielkopolski w kolarstwie przełajowym, 2010, kategoria elita

Sylwester Swat

Mistrzostwo Wielkopolski w kolarstwie górskim, Dziewicza Góra 2009, kategoria junior młodszy
2. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Wielkopolski w kolarstwie przełajowym, 2010, kategoria junior
1. miejsce w kat. M-1 w Powerade MTB Marathon Złoty Stok 2010
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL