R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18933542 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-07-24
Kolarze szybsi od deszczu

 

732 maratończyków MTB w Kargowej


Andrzej Kaiser na prowadzeniu.
Fot. FOTOMTB.pl

Szósty wyścig tegorocznej rywalizacji z cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB miał należeć do łatwiejszych w tegorocznym cyklu. Czy tak było? Nie do końca zgodzili się z tym jego uczestnicy, których do rywalizacji przystąpiło 732.

To ważna liczba, bo jak zwykle podczas imprez Kaczmarka przeprowadzona jest akcja charytatywna. Każde 5 złotych z wpisowego przeznaczone jest na pomoc, dla tych którzy mieli mniej szczęścia w życiu. Tym razem symboliczny czek na kwotę 3660 złotych trafił do rodziców Mai Drobysz. Dziewczynka w trakcie porodu doznała porażenia splotu ramiennego. Niestety, nie obyło się bez dwóch operacji i przeszczepienia nerwów. Maję czeka wkrótce kolejna kosztowna operacja i długa rehabilitacja. Pomagając dziewczynce, wszyscy którzy wystartowali mogą czuć się zwycięzcami.

A na trasie, której autorami byli Paulina Bielińska (życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i do ścigania) i Bartosz Jeton działo się i to wiele. Rywalizację młodzików wygrał Michał Adam z UKS Peleton Nowa Sól, a wśród dziewcząt najszybsza była Zofia Krystkowiak z Fundacji Rozwoju Kolarstwa Krzysztofa Kuźniaka. - Trasa była po płaskim, a ja nie lubię takich tras. Starałam się jechać z chłopakami i udało się wygrać - powiedziała triumfatorka.

Na najkrótszym dystansie Mini, po ostatnich triumfach Szczepana Paszka, tym razem wygrał Marek Urbaniak. Zwycięzca wykorzystał błąd Szczepana Paszka, który pomylił trasę. Na najniższym stopniu podium stanął Jerzy Bieliński z Teamu Kargowa, dla którego trasa wyścigu nie stanowiła żadnych niespodzianek.

Dystans Mega to znów dominacja Marcina Widera, który wygrał także w poprzednim wyścigu w podzielonogórskiej Świdnicy. - Żadne wyścigi nie są łatwe. Trasa była płaska, a ja czuję się lepiej na wzniesieniach i w górach. Na pierwszej rundzie odjechałem, a na drugiej pedałowałem już sam. Wiatr mocno mi przeszkadzał - powiedział Marcin Wider.

Nie było niespodzianki w wyścigu na dystansie Giga. 34 letni Mariusz Gil z Euro Bike Kaczmarek Electric pozostawił w pobitym polu młodszych o sześć lat kolarzy Real 64-sto Leszno Adama Adamkiewicza i Grzegorza Grabarka. - Wyścig nie był łatwy. Po 5 kilometrze zaatakowaliśmy razem z Adamem Adamkiewiczem. Ponownie zaatakowałem na ostatnim okrążeniu, może trochę za szybko. Wiatr mocno dawał się we znaki, ale udało się wygrać - powiedział Mariusz Gil. Tuż za podium uplasowali się Bartłomiej Oleszczuk i Andrzej Kaiser.

Kolarze dystans 68 kilometrów (Giga) przejechali bardzo szybko, bo zwycięzca Mariusz Gil uzyskał czas 2 godziny i 37 minut. Żartowano, że uciekali przed deszczem, który nadciągnął nad ośrodek wczasowy w Wojnowie. Na szczęście aura nie storpedowała uroczystości dekoracji, a podczas konkursu z nagrodami najwięcej szczęścia miał kontuzjowany do niedawna Jarosław Michałowski, który z Wojnowa wyjechał z nagrodą główną - rowerem.

Kolejny wyścig z tegorocznej serii Grand Prix Kaczmarek Electric MTB odbędzie się 9 lipca. Po raz pierwszy gospodarzem imprezy będą Strzelce Krajeńskie. Trasę przygotowuje Rafał Chmiel. Będzie się działo!


 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL