R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22484922 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-17
Michałki 2008: Rekord - 323 maratończyków ścigało się w Wieleniu

 

W sobotę w Wieleniu nad Notecią odbył się maraton MTB o wdzięcznej nazwie Michałki 2008. Na trzech dystansach - 30, 57 i 100 km - ścigały się 323 osoby, panie i panowie, ustanawiając rekord uczestnictwa. Była to już piąta edycja najstarszego maratonu na rowerach górskich w Wielkopolsce, dobrze zorganizowanego z dużą liczbą pucharów i cennych nagród.


Maraton Michałki staje się z każdym kolejnym rokiem spotkaniem kolarskich rodzin.

Na najdłuższym dystansie, 100 km, prawie od początku do mety prowadził Filip Hasse z Gryfina - jadący z numerem 117. I on też został zwycięzcą na tej długiej i trudnej trasie. Jako drugi na finiszowej kresce zameldował się Aleksander Dorożała z Poznania, trzeci był Rafał Łukawski z Poznania.


Maraton Michałki 2008 to, przede wszystkim, kolarski popis Filipa Hasse z Gryfina.

Na jazdę na 100 km zdecydowała się jedna kobieta - Magdalena Hałajczak, reprezentująca Kons Bet Fan Sport z Zielonej Góry, i dojechała do mety. I co oczywiste - wygrała.

Na średnim dystansie, 57 km, zwyciężył Remigiusz Kuźmicki ze Szczecina, wśród kobiet najlepsza była Małgorzata Zellner.


Carina Chłopkowiak, na najwyższym miejscu podium, po mistrzowsku fotografuje kolarzy górskich i za to właśnie otrzymała od organizatorów Michałków 2008 piękne wyróżnienie.

Na mini, 30 km, jako pierwszy przyjechał Grzegorz Tomaczak z Wrześni. Najlepszą panią okazała się Dominika Borkowska z Tarnowa Podgórnego.

Dystans mini (30 km) ukończyło 70 maratończyków, średni (57 km) - 193 i najdłuższy (100 km) - 53. W trakcie gdy zawodnicy zmagali się z terenem i trzema trasami, na Stadionie Miejskim odbyły się zawody rowerowe dla dzieci - wzięło w nich udział kilkudziesięciu uczniów nie tylko z Wielenia, ale i z Poznania, Szczecina i innych jeszcze miejscowości.


323 osoby wystartowały 20 września w maratonie MTB Michałki 2008.
Fot. Piotr Rakowski

Tomasz Kaczmarek, lekarz stomatolog z Wielenia, może przyjmować gratulacje. Piąty maraton MTB o nazwie Michałki zgromadził rekordową liczbę uczestników - 323 (przed rokiem było ich 230), mimo nienajlepszej pogody, którzy na wszystkich dystansach dali pokaz dzielności, kolarskiego profesjonalizmu i doświadczenia. Była to niezwykle udana impreza kolarska.


Jeszcze jadą po asfaltowej drodze.Czołówka maratonu MTB w Wieleniu. Filip Hasse (117) i Aleksander Dorożała (312) patrzą na siebie.
Fot. Jolanta Kaczmarek

Miniony tydzień, od 14 do 20 września, upływał w Polsce pod znakiem deszczu, zimna, wiatru - a zatem takich warunków pogodowych, których za specjalnie nie lubią kolarze. Doświadczyli to na trasie od Warszawy przez Płock, Olsztyn, Białystok, Lublin, Rzeszów, Zakopane do Krakowa profesjonaliści grup cyklu UCI Pro Tour startujący w jubileuszoym 65. Tour de Pologne. Czesław Lang kilka razy musiał skracać trasę etapów, na jednym z nich, do Lublina, kolarze... zastrajkowali, kończąc jazdę o jedno okrążenie (4,7 km) wcześniej.


Filip Hasse z Gryfina na trasie.
Fot. Piotr Rakowski

Takich rozterek i dylematów nie mieli pasjonaci MTB, którzy w tym roku wybrali się do Wielenia - na maraton o wdzięcznej nazwie Michałki 2008. Do 17 września elektronicznie zarejstrowało się na stronie www.wielen.maraton.pl 285 osób, ale w sobotę 20 września na Stadionie Miejskim w Wieleniu od rana panował niesamowity ruch i gołym okiem było widać, że dotychczasowy rekord uczestnictwa (230 osób) zostanie pobity.

Tak też się i stało, gdy o godzinie 10.00 i 10.30 ruszali na trasę maratończycy. Najpierw ci mierzący się z dystansami 57 km i 100 km, pół godziny po nich pragnący pokonać 30 kilometrów pozostali zawodnicy.


Aleksander Dorożała jest świetnym maratończykiem MTB i za rok zapewne zechce wygrać Michałki 2009.
Fot. Piotr Rakowski

W tym roku, Michałki odbyły się po raz piąty, kibice na stadionie wiedzieli jaka jest sytuacja na trasie (kto prowadzi na danym dystansie), gdyż z kilkunastu punktów kontrolnych dzwoniono telefonicznie do autora tych słów, który z mikrofonem w ręku opisywał kolarski przebieg zdarzeń.

Jako pierwsza z 12 km zadzwoniła Jolanta Kaczmarek informując, że na dystansie mini prowadzi Piotr Nowacki (nr startowy 263) przed Bartłomiejem Dąbrową (272) i Grzegorzem Tomczakiem (236). Meldunki z kolejnych punktów kontrolnych potwierdzały, że ta trójka zawodników zdecydowanie prowadzi na najkrótszym z dystansów.


Rafał Łukawski jedzie po trzecie miejsce na dystansie 100 km.
Fot. Piotr Rakowski

Najlepiej z tej trójki finiszował Grzegorz Tomczak przed Bartkiem Dąbrową i Piotrem Nowackim. Pierwsze miejsce wśród kobiet przypadło Dominice Borkowskiej z Tarnowa Podgórnego.

Meldunki z jazdy na dłuższych dystansach od 4 kilometra do końcowych kilometrów dystansu giga były niezmienie takie same: prowadzi numer 117. To Filip Hasse z Gryfina narzucił mocne tempo jazdy od poczatku, odskoczył od innych zawodników i w którymś momencie miał nad rywalami przewagę ponad dwóch minut. Zachował ją do końca, ale zmalała ona do klikdziesięciu sekund, gdyż w końcówce bardzo mocno pedałował Aleksander Dorożała z Poznania i on zajął drugie miejsce na trasie 100 km. Trzeci był Rafał Łukawski z Poznania.

Ubiegłoroczny zwycięzca Jakub Osuch, student Wydziału Lekarskiego UMK w Toruniu, przyjechał do Wielenia w towarzystwie rodziców - Katarzyny i Grzegorza Osuchów, którzy trzymali mocno kciuki, by syn powtórzył na 100 km sukces sprzed roku.

Dystans 100 km pokonała jedna kobieta Magdalena Hałajczak z Poznania, reprezentująca klub Kons Bet Fan Sport Zielona Góra, powtarzając swój sukces z 2007 roku.


Panie z biura zawodów i lekarz imprezy Konrad Kaczmarek.

 

Fantastyczną walkę stoczyli maratończycy na dystansie 57 km. Jako pierwszy na stadion wjechał Remigiusz Kuźmicki ze Szczecina, ale 200 metrów przed metą wyprzedził go o kilka metrów Dariusz Hlek z Przęsocina. Końcówka należała do zawodnika ze Szczecina. Trzeci był Michał Górniak z Piły.

Wśród pań na dystansie 57 km triumfowała Małgorzata Zellner z Poznania.


Niektórzy zawodnicy mieli silne wsparcie kibiców.

Największym pechowcem imprezy był Piotr Kleinhardt, lekarz z Gorzowa, który na jednym ze zjazdów uderzył w drzewo i złamał rękę. Zajął się nim natychmiast, jadący za nim, Adam Tuczyński z Gorzowa, który za swą postawę został uhonorowany nagrodą fair play przez organizatorów.

Najstarszym maratończykiem był Józef Wrona, rocznik 1938, który z rąk Henryka Dittfelda z Wieleńskiego Stowarzyszenia Sportowego im. Józefa Nojiego otrzymał nagrodę.

Nagród było ponad 100, ich pulę powiększły także koszulki kolarskie ufundowane przez poznańską firmę Trust.

Uroczystość honorowania najlepszych zawodników oraz losowania nagród trwała ponad godzinę. Piękny wiklinowy fotel otrzymał Filip Hasse, zaś burmistrz Wielenia Zbigniew Stochaj, komendant miejscowego posterunku policji Krzysztof Janka i Ryszard Pawlak (były kolarz, później trener, obecnie biznesmen) wręczali puchary, dyplomy i cenne nagrody.

Losowano także ponad trzydzieści nagród, w tym cenne bagażniki marki Thule.

Michałki 2008 były rekordowe: liczbą 323 startujących, z których 316 dojechało do mety; także liczbą nagród. Organizacja była wzorowa, zaś biuro zawodów (Jolanta Kaczmarek, Małgorzata Paszczyńska, Magdalena Ostrowska, Katarzyna Przybylska, Hanna Forbrich i Marta Michałek) stanęło na wysokości zadania, by zapisać do startu wszystkich chętnych i później najlepszym przygotować dyplomy i nagrody.

Do zobaczenia za rok! - mówili ci wszyscy, którzy w sobotę 20 września zechcieli brać udział w Michałkach 2008, najstarszym w Wielkopolsce maratonie rowerowym, ktorego głównym aniamtorem od jego początku jest Tomasz Kaczmarek. Lekarz, społecznik, pasjonat MTB.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL