R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21650926 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-09
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 

Za nimi udany sezon
Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link
triumfował w Bike Cross Gogol Maraton MTB

 
Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link najlepszą ekipą cyklu Bike Cross Gogol Maraton MTB 2017. Gala Rowerowa w Murowanej Goślinie.
Fot. Hanna Marczak

– Za nami udany sezon. Nie możemy narzekać na brak sukcesów i zwycięstw w kolarskiej rywalizacji, Jesteśmy bardzo zadowoleni. Indywidualnie i jako team – mówi Mateusz Rybczyński, szef ekipy Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link.

Drużyna w tym kształcie (ponad 40 osób) istnieje już kilka lat, pod tą nazwą od początku tego sezonu. Nie stronią od ścigania na szosie, ale główny wysiłek wkładają w starty w maratonach MTB i zawodach XC. Na poziomie wielkopolskim, jak i krajowym.

W tym roku jako drużyna triumfowali w wielkopolskim cyklu Bike Cross Gogol Maraton MTB. Powtórzyli zatem swój sukces sprzed roku. Ale ścigali się także w dwóch innych ważnych i prestiżowych cyklach - Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe oraz Grand Prix Electric Kaczmarek; w jednym i drugim zajęli trzecie miejsca.


Bartłomiej Oleszczuk mistrzem Polski w kolarstwie górskim w kategorii cyklosport.
Fot. archiwum Mateusza Rybczyńskiego

– Gdyby Paulina Bielińska, nasza czołowa zawodniczka z sezonu 2016, startowała w tym roku, moglibyśmy śmiało rywalizować o pierwsze miejsce także w maratonach Czesława Langa i Cezarego Kaczmarka - głośno się zastanawia Mateusz Rybczyński. I dodaje: – Ale Paulina, mistrzyni Polski w maratonie MTB 2016 i czwarta zawodniczka Mistrzostw Europy 2016, brała udział tylko w kilku imprezach na początku tego roku, później zajęła się sprawami rodzinnymi - podkreśla.

Indywidualnie najwięcej blasku w tym roku "Czarnym" kolarzom, którzy czerwone czapeczki zakładają na głowę po wyścigu, przysparzali: Hubert Semczuk, Michał Górniak, Filip Jeleniewski i Bartłomiej Olesczuk.

Ten pierwszy w sierpniu ukończył 22. lata i na wrześniowych Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB w Wałbrzychu zajął trzecie miejsce w kategorii U-23. Mieszkaniec Wyrzyska brał także udział w Szosowych MP w Krokowej i Gdyni, ścigając się w jeździe indywidualnej na czas oraz w wyścigu ze startu wspólnego. – Mam małe doświadczenia w szosowej rywalizacji, ale dałem radę przejechać 200 kilometrów z najlepszymi orlikami ze średnią prędkością 42 kilometry na godzinę. Dwaj pierwsi zawodnicy nam, peletonowi, odjechali. Ale gdybym miał więcej rutyny, śmiało mógłbym walczyć także o brąz na szosie wśród orlików - objaśnia nie bez dumy swój czerwcowy start na Pomorzu.


Hubert Semczuk - trzeci wśród orlików w Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB. Wałbrzych, wrzesień 2017.
Fot. archiwum Mateusza Rybczyńskiego

Bartek Oleszczuk, absolwent Poitechniki Poznańskiej, na wrześniowych Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB w elicie mężczyzn zajął siódme miejsce.

– Kolejny sezon za mną. Rok ten podobne jak poprzedni obfitował w wiele nowości, w przygotowaniu do sezonu i późniejszych treningach. Najważniejsze to moje pierwsze zgrupowanie zagraniczne na Majorce, a później kolejne we Włoszech przed Mistrzostwami Polski w maratonie MTB. Przełożyło się to na równą formę w większości startów, a tych było ponad 30. Wspominane Mistrzostwa Polski były również moim pierwszym startem w kategorii elita mężczyzn. Po 2 tygodniach szlifowania formy w słonecznej Italii, w Wałbrzychu zameldowałem się na 7 pozycji. Cały sezon, tak jak i poprzedni, traktuję jako wielką naukę, której owoce, mam nadzieję, jeszcze przede mną - to słowa kolarza, który ściga się na poważnie dopiero od czterech lat.


Michał Górniak wygrywa jedną z edycji czwartków kolarskich na torze samochodowym "Poznań"
Fot. archiwum Piotra Kurka

Bodaj najbardziej rozpoznawalną postacią ekipy "Czarnych" koszulek kolarskich jest Michał Górniak, także absolwent Politechniki Poznanskiej. Oto jego słowa o tegorocznym roku swych startów.

– Sezon 2017 oceniam umiarkowanie pozytywnie. Chociaż ilość czasu na treningi topnieje z każdym rokiem, to wyniki sportowe utrzymuję mniej więcej na podobnym poziomie. Po zgrupowaniu na Majorce w marcu, sezon zakończyłem na początku października. Wraz ze startami przełajowymi, MTB oraz szosowymi wziąłem udział w prawie 50 wyścigach, notując dwadzieścia wygranych - w tym kilka open. Zwyciężyłem w klasyfikacjach generalnych Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe na dystansie Medio oraz Kaczmarek Electric na dystansie Giga. W generalce Bike Cross Gogol Maraton zająlem 5. miejsce open i 3. w kategorii M2 na dystansie Mega. Do tego doszły sukcesy na szosie: wicemistrzostwo Polski podczas Górskich Szosowych Mistrzostwa Polski Amatorów w Podgórzynie oraz wygrana edycja kolarskiego czwartku na torze samochodowym "Poznań". Szczęścia zabrakło podczas Mistrzostw Polski XCO w Warszawie, gdzie na ostatnim zjeździe popełniłem błąd i straciłem medal. Cieszę się jednak, że wraz z kolegami i koleżankami wygraliśmy drużynowo maratony "Gogola", zaś te Cezarego Kaczmarka i Czesława Langa zakończyliśmy na 3. miejscach. Wsparcie sponsorów oraz przede wszystkim Mateusza Rybczyńskiego motywowało do działania, zatem z każdego wyścigu wracaliśmy z uśmiechem na twarzy oraz poczuciem "team spirit", które nie opuszczało nas na krok przez cały rok - mówi Michał Górniak.


Tak przygotowywali się do sezonu 2017.
Fot. Piotr Kurek

Team Rybczyński-Bikes liczy 49 osób. Najstarszym jego zawodnikiem jest Grzegorz Napierała (1952) z Bolechówka, najmłodszym Fillip Jelenierwski (1996) z Podanina pod Chodzieżą. Nie brakuje w ekipie kobiet: to Emilia Wojtkowiak, Magdalena Klauze, Monika Majchrzak, Ewa Szymankiewicz. Ostatnio dołączyły Monika Otulakowska i Paulina Górniak (żona Pawła Górniaka).

Na wiosnę 2018 planują jako ekipa zgrupowanie na Majorce, mają już także zarysowany z grubsza kalendarz startów w przyszłym roku. Nie zabraknie ich w maratonach wielkopolskich Wojciecha Gogolewskiego, Kaczmarka, może zdecydują się na Solid Maraton MTB.


Emilia Wojtkowiak na trasie maratonu MTB.
Fot. Hanna Marczak

Zimą spotykają się trzy razy na treningach: dwa w hali, raz na świeżym powietrzu. Ta jazda w tlenie ma już od lat sprawdzony rytm. Zawsze w niedzielę, zawsze o godzinie 10.00 są już razem na zbórce przy ulicy Miodowej 5 w Poznaniu. Pół godziny później robią krótką przerwę w Komornikach przy "Green Hotelu", zaś o 11.00 na parkingu w Jeziorach (Wielkopolski Park Narodowy) zaczynają jazdę na całego po tutejszych górkach i nierównościach. Uczestniczy w tych regularnych jazdach od 10 do 30 osób.

Firmy Remmers i TP-Link pozostają na sezon 2018 głównymi sponsorami. Także Auto-Watin i Specialized.

– Mamy za sobą kilka lat doświadczeń i kolarskich sukcesów - mówi Mateusz Rybczyński, szef teamu - byly szosowiec z sukcesami i absolwent poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. – Znamy swą sportową wartość i tak sobie myślę, że w sezonie 2018 nie powinno być gorzej.

                                                  Piotr Kurek

 

  

Andrzej Kaczmarek
ukończył 70 lat
Sympatyczna impreza w Tulcach 


Marian Kadzewski (z lewej) i Andrzej Kaczmarek. Tulce, 8 grudnia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Andrzej Kaczmarek ukończył siedemdziesiąt lat. Poznański kolarz, trzykrotny uczestnik Wyścigu Pokoju, spotkał się w piątek w gronie kolegów i przyjaciół w Tulcach. W lokalu o nazwie "Bambaryła" przez ładnych kilka godzin, przy dobrym jedzeniu i procentowych napitkach, wspominano dawne lata, znakomitych szosowców i rozmaite wydarzenia - nie tylko sportowe. 

Andrzej Kaczmarek urodził się 25 listopada 1947 roku w Chrzypsku Wielkim. To miejsce jak i pobliski Pszczew były dlań przestrzenią, gdzie nauczył się jeździć na rowerze i gdzie zaczął startować w wyścigach kolarskich. 

Gdy z rodzicami przeniósł się do Poznania, związał się z Klubem Sportowym Stomil. Jego barwy reprezentował długich piętnaście lat. Swe możliwości sportowe pokazał w roku 1968 w Grodzie Przemysła, gdy przed Igrzyskami Olimpijskimi w Meksyku podczas jazdy indywidualnej na czas pokonał całą czołówkę krajową.


Prezent dla Andrzeja Kaczmarka od kolegów z Klubu Sportowego Stomil Poznań.
Fot. Piotr Kurek 

Debiutował w Wyścigu Pokoju w roku 1970, jadąc obok Ryszarda Szurkowskiego, Zenona Czechowskiego, Zygmunta Hanusika, Wojciecha Matusiaka, Krzysztofa Steca i Zbigniewa Krzeszowaca. Wówczas Pan Ryszard triumfował indywidualnie, a Polska wygrała drużynowo. 

Piętnaście lat spędził na szosie. Reprezentował nasz kraj na drogach Europy i Afryki. Wygrał wyścig wieloetapowy w Turcji. Dobrze jeździł na czas, w górach rozprowadzał Ryszarda Szurkowskiego. Jak pisał na początku lat 70-tych XX wieku Maciej Biega w tygodniku "Sportowiec", "Andrzej Kaczmarek był szarą eminencją narodowej ekipy".Jeździł w jej barwach kilka lat. Bez jego pomocy trudno było wygrać jakikolwiek wyścig. 

Od ponad 10 lat startuje w maratonach MTB. Jeździ dla zdrowia i własnej satysfakcji. Przez całe swe zawodnicze życie związany był z jednym klubem – Stomilem Poznań.


Stomilowska kolarska wiara i dziennikarz: Jacek Świętek, Marian Kadzewski, Ryszard Pawlak, Kazimierz Gogolewski, Roman Rutkowski, Piotr Kurek, Zygmunt Molik, Andrzej Kaczmarek i Zbigniew Pięta. Tulce, 8 grudnia 2017.
Fot. Anna Kowalewska

Stomilowska rodzina kolarzy (Ryszard i Piotr Pawlakowie, Kazimierz Gogolewski, Zbigniew Pięta, Roman Rutkowski, Jacek Świętek, Grzegorz Rutkowski) w piątek 8 grudnia była z Andrzejem, życząc mu stu lat, zdrowia i wręczając upominki. 

Razem z Andrzejem swe 70. urodziny obchodził inny stomiliowiec - Marian Kadzewski. 

Byłem na tym spotkaniu, życząc obu Panom wszystkiego najlepszego i słuchając opowieści z dawnych lat. Było radośnie, barwnie - tak jak zawsze u kolarzy. 


                                                      Piotr Kurek
 
 

Pamięć o Cytadeli Poznańskiej
na Grobie Nieznanego Żołnierza
Panie Wojewodo Wielkopolski,
niech Pan jedzie do Warszawy!


Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie - plac Piłsudzkiego. 1 grudnia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Breda, Wał Pomorski, Cytadela Poznańska, Kołobrzeg, Bolonia, Odra, Nysa Łużycka, Budziszyn, Wilhelmshaven, Berlin - w tych miejscach w latach 1944-1945 Polacy walczyli z hitlerowskimi Niemcami.

Breda - od 29 do 30 października 1944 roku polscy żołnierze toczyli zacięte boje na holenderskiej ziemi i wyzwolili to miasto z rąk Niemców. Od 1 do 10 lutego 1945 roku Polacy idący ze Wschodu ginęli bohatersko na Wale Pomorskim. Od 21 do 23 lutego 1945 Polacy brali aktywny udział w walkach o Cytadelę Poznańską i też ginęli.

O Bredzie, o Wale Pomorskim, o Cytadeli Poznańskiej przypomina tablica na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. 1 grudnia 2017, w godzinach wieczornych, będąc w stolicy poszedłem zobaczyć to święte dla Polaków miejsce pamięci. Wiedziałem, że ostatnio zostały zmienione tablice, byłem wielce ciekaw, które z miejsc walk Polaków na świecie nie zasługują już na pamięć i szacunek, które zaś widnieją dumnie i godnie w światłach wiecznego ognia.

Oglądam tablicę po tablicy. I oczom nie wierzę, że Cytadela Poznańska i walki o nią w dniach 21-23 lutego 1945 zostały w tym historycznie ważnym miejscu dla Polaków, na placu Piłsudzkiego w Warszawie, zapisane. Mocno wyryte. Jako godne zapamiętania na zawsze.

Tak sobie myślę, że ci którzy dbają o o zachowanie pamięci o walkach Polaków w czasach II wojny światowej i reprezentują władzę centralną (rządową) powinni dać jakiś sygnał wojewodzie wielkopolskiemu, że na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie w grudniu 2017 widnieje napis "Cytadela Poznańska 21-23 II 1945".

Jeśli zatem na Grobie Nieznanego Żołnierza w stolicy wyraźnie widać ten napis, to dlaczego Pan Wojewoda Wielkopolski Zbigniew Hofmann zamierza zmieniać nazwę ulicy 23 Lutego w Poznaniu, gdzie tego dnia tego miesiącu 1945 roku zakończyły się walki o Gród Przemysła i Cytadelę?

Panie Wojewodo! Mam prośbę do Pana. Niech Pan podczas najbliższej bytności w stolicy znajdzie chwilę czasu, by z zadumą, najlepiej wieczorem, stanąć na placu Piłsudzkiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza. I spojrzeć na napis "Cytadela Poznańska 21-23 II 1945". I zastanowić się przez moment czy jest jakaś korelacja między warszawską (centralną - rządową) wersją historii a Pana dekomunizacyjną gorliwością zacierania śladów po wysiłku wojennym i krwi Polaków walczących w lutym 1945 o Poznań - o swoje miasto.

                                                     Piotr Kurek

  

Dobrze służą Polsce
Instytut Nauk Politycznych UW
świętował swe pięćdziesięciolecie


Mirosława Zygmunt (od lewej), Emilia Słomianowska-Kamińska, Roman Strzemiecki, Piotr Kurek i Jerzy Baczyński - absolwenci Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego z roku 1972.

Fot. archiwum Piotra Kurka


Sobota 2 grudnia 2017 była dniem niezwykłym dla absolwentów Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. I tych sprzed 46 lat, jak i tych, którzy niedawno odbierali dyplomy ukończenia prestiżowych studiów na największej uczelni humanistycznej w Polsce. Jedni i drudzy świętowali pięćdziesięciolecie najstarszej politologii w naszym kraju. Był czas na poważną debatę o biegu spraw publicznych nad Wisłą i Odrą, był także czas na tańce w Pałacu Kultury i Nauki oraz spotkania po latach.

Wiosną 1967 roku w polskich gazetach pojawiły się krótkie informacje o tym, że na Uniwersytecie Warszawskim zacznie działać od października nowy kierunek studiów - nauki polityczne. Ówczesne władze naszego kraju dały przyzwolenie, by na UW - wzorem Jugosławii (nie wspominając Zachodu) - dać szansę nauki młodym ludziom, których interesuje historia, geografia, myśl społeczna, socjologia, prawo i etyka.


Stanisław Brzeziński, Jerzy Baczyński, Józef Domagalski, Wojciech Zieliński, Wiesław Czyżowicz i jego żona, Włodzimierz Ulicki, Grażyna Ulicka i Piotr Kurek. Spotkanie po 45 latach od momentu ukończenia studiów. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 2 grudnia 2017.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Z całej Polski na egzaminy wstępne przyjechało naprawdę dużo chętnych. Możliwość bycia studentem UW otrzymali tylko najlepsi. Tak też i było rok później, gdy 600 kandydatów ubiegało się o 60 miejsc.

W sobotę 2 grudnia stanęli do wspólnego zdjęcia w w Klubie "Mirage" w Pałacu Kultury i Nauki absolwenci Instytutu Nauk Politycznych z roku 1972 - Jerzy Baczyński (redaktor naczelny tygodnika "Polityka), Stanisław Brzeziński (profesor), Wojciech Zieliński (dziennikarz), Roman Strzemiecki (dziennikarz i dyplomata), Józef Domagalski (dyplomata), Wiesław Czyżowicz (profesor), Włodzimierz Ulicki (naukowiec i wydawca), także Piotr Kurek (dziennikarz). Razem z nami uwiecznione zostały na zdjęciu dwie panie: Grażyna Ulicka (profesor, kończyła INP w roku 1971) i żona Wiesława Czyżowicza.


Kadra naukowa INP UW oraz absolwenci politologii z roku 1971.
Fot. Piotr Kurek

By być w zgodzie z faktami, reprezentację absolwentów INP UW rocznika 1972 na uroczystościach jubileuszowych stanowili także Bogusław Zaleski (naukowiec, dyplomata, były wiceminister spraw zagranicznych) oraz Zdzisław Kamiński (dziennikarz) oraz trzy koleżanki: Mirosława Zygmunt (była szefowa Działu Informacji Biblioteki Narodowej), Emilia Słomianowska-Kamińska (była szefowa Gabinetu Dokumentów Życia Społecznego BUW) i Teresa Podobas.

Studiowaliśmy cztery lata - wielce uzdolniona młoda wiara z Warszawy i z całej Polski. Poznawaliśmy reguły logiki (doc. Henryk Stonert), geografii politycznej (dr Andrzej Bonasewicz), myśli społecznej (doc. Janina Wojnar-Sujecka), etyki (profesor Henryk Jankowski), historii (prof. Marian Żychowski), socjologii (prof. Włodzimierz Wesołowski) , psychologii (prof.Tadeusz Tomaszewski), ekonomii politycznej (prof. Zofia Morecka), polityki społecznej (prof. Antoni Rajkiewicz) i innych dziedzin nauki.


Piotr Kurek, prof. Ewa Marciniak - dyrektor INP UW, prof. Zbigniew Blok - UAM i Józef Domagalski.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Swą gotowością do nauki i szlachetnej rywalizacji o dobre oceny, tworzyliśmy historię Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Już wkrótce miało się okazać, że pomysł powołania do życia nowego kierunku studiów w stolicy powiódł się w pełni, i że w tej sytuacji można tworzyć takie placówki w całym kraju.

INP tamtych pierwszych dwóch pionierskich roczników (1967-1971, 1968-1972) to stu kilkudziesięciu młodych ludzi z całej Polski. Ci spoza Warszawy mieszkali w w akademikach na ulicy Kickiego (Praga), Radomskiej oraz Żwirki i Wigury (Ochota).


Roman Strzemiecki, Piotr Kurek i Jerzy Baczyński - koledzy z jednego roku, z jednej grupy studenckiej. Dziennikarze.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Miałem szczęście studiować cztery lata z Jurkiem Baczyńskim, w jednej grupie - piątej, (moim zdaniem najzdolniejszym studentem na roku), który dziennikarstwo wybrał, jak ja, jako zawód życia. Najpierw w "Życiu Warszawy", ostatnio jako redaktor naczelny tygodnika "Polityka". Już jako dziennikarze spotkaliśmy się jako delegaci na Nadzwyczajny Zjazd SDP w październiku mocno gorąco politycznie 1980 roku - działo się to na szóstym piętrze Pałacu Kultury i Nauki. Jurek Baczyński był wówczas najmłodszym uczestnikiem tego forum, podczas którego Stefana Bratkowkiego wybrano na prezesa SDP.

Teraz spotkaliśmy się w sobotę w Klubie "Mirage" w Pałacu Kultury i Nauki - Jurek i ja, nasze koleżanki i nasi koledzy z roku oraz ponad 300 absolwentów INP z różnych lat. Ten kierunek Uniwersytetu Warszawskiego dał Polsce ludzi z dobrą wiedzą o świecie, o jego problemach. Dużo z nich zostało naukowcami, sporo - dyplomatami, wielu znanymi w kraju dziennikarzami, niektórzy trafili do służb specjalnych.


Mocno sentymentalne zdjęcie: w tym akademiku przy ulicy Radomskiej 11 w Warszawie mieszkalem trzy lata. 2 grudnia 2017.
Fot. Anna Olejnik

INP UW świętuje 50 lat. Pół wieku temu zaczynaliśmy jako młode pokolenie przygodę z naukami politycznymi w Warszawie. Swą postawą, chęcią do nauki i dyskursu publicznego tworzyliśmy klimat czegoś nowego. Dziś, po 50 latach, widać jak na dłoni, że Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego i jego absolwenci dobrze przysłużyli się i służą nadal Polsce.

                                                         Piotr Kurek

  

Osiemnasty raz nad Rusałką
Noworoczne spotkanie rowerzystów


Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski na czele peletonu rowerzystów nad jeziorem Rusałka. 1 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek


1 stycznia 2018 nad poznańskim jeziorem Rusałka odbędzie się noworoczne spotkanie rowerzystów. O godzinie trzynastej już po raz osiemnasty, jak co roku - od 2001, w tym miejscu zbiorą się fani cyklizmu: kolarze szosowi, pasjonaci MTB, uczestnicy rajdów turystycznych i posiadacze najzwyklejszych bicykli.

Łza się w oku kręci, gdy pomyślę sobie, że za nami - nie tylko rowerzystami z Poznania - jest już siedemnaście spotkań nad Rusałką. W miejscu prawie kultowym dla fanów dwóch kółek w Grodzie Przemysła. Tam gdzie przez cały rok z sercem i serdecznością swych klientów podejmuje Halina Woźniak i jej rodzina. Uśmiechem, dobrym jedzeniem i napojami najwyższej jakości.


Piotr Pawlak (z lewej) i Krzysztof Chłopkowiak.
Fot. Piotr Kurek

Formuła spotkania 1 stycznia 2018 będzie ciut odmienna od tych z ostatnich lat. Sponsorem głównym imprezy był i pozostaje Browar Fortuna z Miłosławia. Ufunduje wartościowe zestawy okolicznościowe (pokal plus kilka butelek markowych piw w każdym), z których część będzie losowana wśród uczestników noworocznego mityngu.

Jako główny organizator, doszedłem do wniosku, że imprezę 1 stycznia 2018 nad Rusałką trzeba bardziej uspołecznić: dać szansę ludziom, którzy tego dnia przyjeżdżają tu na rowerach, by także zadbali o nagrody (gadżety) losowane wśród wszystkich. Niech każdy (nie ma przymusu) przywiezie jakiś drobiazg: może być czekolada, bidon, kask. Pokażmy w ten sposób 1 stycznia 2018 jako społeczność rowerowa Poznania i Wielkopolski, że na osiemnaste spotkanie (piękny jubileusz) potrafimy przyjechać także z czymś od siebie, a nie tylko odjeżdżać z tym, co przygotował organizator.


1 stycznia 2017 nad Rusałką.
Fot. Piotr Kurek

Liczę na rowerową społeczność! Co przywieziecie Moi Drodzy - to wszystko zostanie rozlosowane. Czym większa będzie Wasza hojność - tym więcej ludzi wróci zadowolonych do domu.

Spotykamy się 1 stycznia 2018 o godzinie 13.00 nad Rusałką. To za miesiąc i jeden dzień. Liczę, że pogoda nam dopisze, że objedziemy poznańskie jezioro w ładnym stylu, że nie zabraknie władz miasta, że nagród do losowania będzie na miarę zamożności naszej społeczności, i że będzie wesoło i radośnie.


Ekipa Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link 1 stycznia 2017 nad Rusałką.
Fot. Piotr Kurek

Kolarską gwiazdą noworocznego spotkania 2018 będzie Paweł Cieślik, zawodnik grupy CCC Sprandi Polkowice, który wielokrotnie w minionych latach uczestniczył w tych wydarzeniach. Znakomity kolarz od 3 do 20 grudnia 2017 trenować będzie na Majorce, zaś 1 stycznia 2018 z przyjemnością pojawi się nad Rusałką.

Zatem do zobaczenia 1 stycznia 2018!

                                       Piotr Kurek 
 

  

Pożegnalne łzy Małgosi
Gala kolarska w Goleniowie 


Małgorzata Wojtyra i Artur Szarycz. Goleniów, 25 listopada 2017.
Fot. Piotr Kurek

– Wiedziałam, że będę płakać - więc płaczę! To dla mnie wielce emocjonalna chwila, gdyż żegnam się z kolarstwem, ze sportem - mówiła wczoraj w Goleniowie Małgorzata Wojtyra, znakomita polska kolarka.

– Długo o tym myślałam, zastanawiałem się, czy to już odpowiedni moment, by kończyć swą karierę sportową. Ostatecznie zdecydowałam o tym, by tak zrobić - objaśniała swą decyzję. – Teraz będę śledzić postępy swoich koleżanek z reprezentacji Polski. Niech rozwijają swe talenty, niech przynoszą rozgłos naszemu krajowi - podkreśliła.


Małgorzata Wojtyra i Artur Szarycz. Goleniów, 25 listopada 2017.
Fot. Piotr Kurek

21 września 2017 ukończyła 28 lat. Urodziła się w Szczecinie, przez lata reprezentowała miejscowy klub Bogo. Wielokrotnie zdobywała tytuły mistrzyni Polski, to medalistka mistrzostw świata i Europy. To także olimpijka z Londynu (2012), gdzie wywalczyła w omnium 11. miejsce.

W sobotę 25 listopada w Hotelu JF Duet w Goleniowie sympatyczna kolarka roniła łzy, żegnała się z sportem i na pamiątką otrzymała od władz kolarstwa w Zachodniopomorskiem okolicznościową statuetkę.


Najlepsi mastersi Zachodniopomorskiego. Z lewej prezes Artur Szarycz, z prawej znakomity torowiec Damian Zieliński. 
Fot. Piotr Kurek  

W sobotni piątek w tym właśnie miejscu podsumowano sezon kolarski 2017 w tym regionie Polski. Prezes Zachodniopomorskiego Związku Kolarskiego Artur Szarycz powitał gości, przedstawił wyniki i najważniejsze wydarzenia. A później honorowano najlepszych zawodników - począwszy od szkółek kolarskich a skończywszy na mastersach.

Wojciech Ziółkowski, Jan Zugaj i Franciszek Harbacewicz - to najlepsi wśród najlepszych mastersów w Polsce, regularnie startujący w wyścigach szosowych na torze samochodowym "Poznań". I zwycięzcy wielu wyścigów szosowych w Polsce. To także Beata Balcerzak, Sandra Rydzyniecka, Monika Szotowicz, Karolina Woźniak, Mirosław Mazurowski, Andrzej Zachacz, Łukasz Janic i Dawid Wawrzyniak.


Zygfryd Jarema, trener kolarstwa od dziesięcioleci, otrzymał upominek i kwiaty z okazji urodzin. Już 74.
Fot. Piotr Kurek

Wyróżnieni zostali także Damian Zieliński - znakomity polski torowiec i siostry - Daria i Wiktoria Pikulik, jak również najlepsze kluby regionu: Akademia Kolarska Kołobrzeg, UKS Energetyk Junior Gryfino, Kołobrzeskie Towarzystwo Cyklistów, Stargardzkie Towarzystwo Cyklistów, LUKS Chrabąszcze Nowogard, GK Planet-X Bogo Szczecin, UKS Ratusz Maszewo, Luks JF Duet Goleniów. GK Piast Szczecin, LKS Baszta Golczewo, KK BCM Nowatex Ziemia Darłowska i KSI Start Szczecin.


Uczestnicy gali kolarskiej w Goleniowie.
Fot. Piotr Kurek

Miałem okazję i satysfakcję, już po raz kolejny, wspólnie z prezesem Arturem Szaryczem prowadzić galę kolarską w Goleniowie. W regionie, gdzie przed laty pojawiły się talenty Rajmunda Zielińskiego (olimpjjczyka z Tokio - rok 1964), Wojciecha Matusiaka (debiut w Wyścigu Pokoju - 1970), rosną ich następcy: Tamara Szalińska, Maja Wróblewska, Julia Dąbska, Kinga Witkowska, Jacek Fecak, Michał Jaskuła czy Hubert Grygowski. To najmłodsi wyróżnieni w piątek w Goleniowie.

                                 Piotr Kurek
 

 

W Lesznie kochają rowery
Gala w Przybyszewie na ponad 200 osób 


Trzy najlepsze drużyny klasyfikacji generalnej na dystansie Mega oraz organizatorzy gali rowerowej w Przybyszewie. 24 listopada 2017.
Fot. Piotr Kurek

W piątek przed wieczorem ponad 200 osób spotkało się w Przybyszewie, by uczestniczyć w gali Leszczyńskiej Ligi Rowerowej. Było uroczyście, z nagrodami, stawaniem na podium, wspólnymi zdjęciami, wspominaniem kolarskich zdarzeń roku 2017.

Dziewięć imprez zorganizowali w tym roku w Lesznie oraz w okolicy entuzjaści dwóch kółek z tego regionu Wielkopolski. Złożyły się nań trzy wyścigi szosowe i sześć maratonów MTB. Wczoraj nadszedł czas podsumowania.


Ponad 200 osób uczestniczyło w piątek w gali Leszczyńskiej Ligi Rowerowej.
Fot. Piotr Kurek

Do Przybyszewa przybyło ponad 200 osób, z których większość rywalizowała na trasach maratonów na rowerach górskich. Niektórzy wzięli udział we wszystkich dziewięciu zawodach. W klasyfikacji generalnej Leszczyńskiej Ligi Rowerowej 2017 na dystansie Mega wśród pań triumfowała Renata Głód (Strefasportu.pl MW Invest), natomiast najlepszym mężczyzną okazał się Adam Adamkiewicz (REAL 64-sto).

Drużynowo na dłuższym dystansie zwyciężył team REAL 64-sto przed LKK Teamem i ekipą Strefasportu.pl MV Invest. Na krótszym trzy pierwsze drużyny to: 1. REAL 64-sto, 2. Metabo Toa Bike i 3. Kross Euro-Rower.pl.


Kolarze z Lipna, z lewej junior Mikołaj Konieczny - reprezentant Polski w kolarstwie szosowym.
Fot. Piotr Kurek

Podczas gali przedstawiono kalendarz Leszczyńskiej Ligi Rowerowej na rok 2018. 

25 marca - Trzebania (MTB)
15 kwietnia - Rydzyna (MTB)
12 maja - Smyczyna (MTB)
20 maja - Nowy Belęcin (szosa)
3 czerwca - Leszno (szosa)
17 czerwca - Włoszakowice (MTB)
1 lipca - Krzywiń (MTB)
12 sierpnia - Góra (MTB)
26 sierpnia - Przybyszewo (MTB)
16 września - Jeziorki (MTB)
11 listopada - Osieczna (szosa)


Robert Syc i Grzegorz Brzechwa.
Fot. Piotr Kurek

– Jestem wielce dumny, że z przed laty z mojej inicjatywy przed laty zrodzil się pomysł Leszczyńskiej Ligi Rowerowej - mówił w piątek Grzegorz Brzechwa, rówieśnik Czesława Langa, Jana Jankiewicza, Krzysztofa Sujki, Henryka Charuckiego i Tomasza Jarońskiego (komentatora kolarstwa w Eurosporcie). – Coraz więcej ludzi startuje w naszych zawodach, Leszno ma kilka amatorskich teamów kolarskich, więc jest się z czego radować - podkreślał trener Pawła i Mariusza Bartkowiaków, kolarzy z Leszna, którzy swe sukcesy odnosili w latach 80-tych XX wieku.  

                                       Piotr Kurek

 

Lata znaczone sukcesami
Euro Bike Kaczmarek Electric Team oficjalnie
podsumował swój jedenasty sezon startów


Piotr Pawlak (drugi z lewej) od 11 lat szefuje poznańskiemu zespołowi kolarskiemu. Piątkowe spotkanie w "Tivoli".
Fot. Piotr Kurek

Podtrzymując tradycję uroczystych spotkań podsumowujących miniony rok wspólnych treningów i wyścigów, zawodnicy i przyjaciele ekipy Piotra Pawlaka zebrali się w piątek wieczorem w Poznaniu, by uczcić sukcesy kolarskie 2017 roku. Szef "Eurobajków" przedstawił zaproszonym gościom i zawodnikom prezentację opisującą liczne w minionym sezonie zwycięstwa i osiagnięcia drużyny. Na spotkaniu nie zabrakło czołowych zawodników grupy, ale także wieloletnich, serdecznych przyjaciół zespołu.

Euro Bike Kaczmarek Electric Team podtrzymał dobrą passę, dzięki której na półkę z trofeami kolarskimi drużyny trafił ponownie puchar za zdobycie pierwszych miejsc w klasyfikacji zespołowej w cyklach Grand Prix Kaczmarek Electric MTB oraz Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe. Piotr Pawlak w sposób szczególny podziękował zawodnikom, którzy mieli największy wkład w zdobycie najwyższej wśród teamów liczby punktów, w tym przede wszystkim Andrzejowi Kaiserowi, Mariuszowi Gilowi, Zuzannie Madaj, Magdalenie Hałajczak, Małgorzacie Zellner, Bartoszowi Kołodziejczykowi, Remigiuszowi Gilowi i innym, którzy zawsze stawali na wysokości zadania.

– O ile maratony Czesława Langa, mimo tego, że w tym sezonie wszystkie były zaliczane do drużynowej generalki, od pierwszego startu układały się po naszej myśli, o tyle na wyścigach naszego sponsora Kaczmarek Electric S.A. nie zabrakło dodatkowej adrenaliny związanej z tym, że rywale deptali nam po piętach. Ekipa Wojtka Mizuro, czyli REAL 64–sto z Leszna to mocna, kolarsko doświadczona drużyna, że rywalizowanie z nimi to adrenalina z domieszką frajdy, bo po prostu są nastawieni na walkę tylko na trasie, przy jednoczesnej sympatycznej współpracy w sprawach organizacyjnych obu zespołów. Odpuściliśmy maraton w Rydzynie, ponieważ znaczna część zespołu przebywała wtedy jeszcze na zgrupowaniu w Lloret de Mar i to zmusiło nas do spięcia się na ostatnich edycjach i udało się. Sprawiliśmy wielką frajdę sobie, Cezaremu Kaczmarkowi i wszystkim, którzy przez cały sezon ze szczerą sympatią mówili lub pisali do nas, że trzymają za nas kciuki – podsumowuje Aleksandra Zygmont, radca prawny i zarazem dobry duch zespołu.


"Eurobajki" w piątkowy wieczór w "Tivoli".
Fot. Piotr Kurek

Liczne zwycięstwa i bardzo dobre wyniki sportowe ustawiły zawodników drużyny na najwyższych stopniach podium indywidualnych klasyfikacji generalnych obu cykli maratonów, czyli Czesława Langa i Cezarego Kaczmaraka, Z uśmiechem zgarnęli też złoto i brąz w Amatorskich Mistrzostwach Małżeństw w Kostrzynie Wielkopolskim, gdzie Małgorzata Zellner z mężem Piotrem oraz Joanna i Rafał Balawajderowie reprezentowali drużynę. Nie zabrakło mistrza kraju w branży elektronicznej – Rafał Balawajder zdobył ten tytuł w Dziwiszowie pod Jelenią Górą, mają też tytuł mistrzowski w kategorii nauczycieli zdobyty przez Daniela Grochałę w Strzelcach Krajeńskich, a Tomasz Jarząbek i Daniel Diks założyli koszulki mistrzowskie w Warszawie podczas rywalizacji przedstawicieli Ochotniczych Straży Pożarnej. – Cały czas jesteśmy drużyną amatorską i z myślą o amatorach tworzone są tego typu sprawiające radość uczestnikom kategorie rywalizacji. Przyjmujemy takie wyróżnienia z dumą, uśmiechem i odpowiednim do tego dystansem – mówi Piotr Pawlak.

Euro Bike Kaczmarek Electric Team w przyszłym sezonie ponownie stanie do rywalizacji na maratonach Czesława Langa i oczywiście w cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB, który zgodnie z przedstawionym na spotkaniu statystykami organizatora podniósł swoje notowania w ciągu minionych lat, gdyż średnia liczba uczestników wyścigów tego cyklu znacznie podniosła się i to kosztem dwóch innych, znanych od lat cykli o ogólnopolskim zasięgu. Obecna na spotkaniu Joanna Balawajder, od sezonu 2017 roku główny koordynator organizacji Grand Prix Kaczmarek Electric MTB, zachęciła swój team do udziału w pierwszym wyścigu wieloetapowym Kaczmarek Electric MTB, który już sierpniu odbędzie się w górach. – Oczywiście, że tam będziemy! Już dopasowujemy nasz kalendarz do tej imprezy. Zapraszamy w imieniu naszego sponsora wszystkie drużyny. Spróbujmy swoich sił w pierwszym takim przedsięwzięciu firmowanym przez naszego sponsora – zachęca Aleksandra Zygmont.

Przygotowania do sezonu "Eurobajki" rozpoczynają marcowym i kwietniowym obozem w zaprzyjaźnionym Lloret de Mar (Hiszpania), dokąd będzie można się wybrać razem z nimi, o czym niebawem poinformują oficjalnie na swoim facebookowym profilu.

  

Get Adobe Flash player

Dobrze służą Polsce (2017-12-04)
Instytut Nauk Politycznych UW świętował swe pięćdziesięciolecie Mirosława Zygmunt (od lewej), Emilia Słomianowska-Kamińska, Roman Strzemiecki, Piotr Kurek i Jerzy Baczyński - absolwenci Instytutu ... [ więcej >> ]
 
Andrzej Kaczmarek
ukończył 70 lat
(2017-12-09)
Sympatyczna impreza w Tulcach  Marian Kadzewski (z lewej) i Andrzej Kaczmarek. Tulce, 8 grudnia 2017. Fot. Piotr Kurek Andrzej Kaczmarek ukończył siedemdziesiąt lat. Poznański kolarz, tr... [ więcej >> ]
 
Pamięć o Cytadeli Poznańskiej
na Grobie Nieznanego Żołnierza
(2017-12-06)
Panie Wojewodo Wielkopolski, niech Pan jedzie do Warszawy! Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie - plac Piłsudzkiego. 1 grudnia 2017. Fot. Piotr Kurek Breda, Wał Pomorski, Cytadela Poz... [ więcej >> ]
 
Osiemnasty raz nad Rusałką (2017-11-30)
Noworoczne spotkanie rowerzystów Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski na czele peletonu rowerzystów nad jeziorem Rusałka. 1 stycznia 2017. Fot. Piotr Kurek 1 stycznia 2018 nad ... [ więcej >> ]
 
Pożegnalne łzy Małgosi (2017-11-26)
Gala kolarska w Goleniowie  Małgorzata Wojtyra i Artur Szarycz. Goleniów, 25 listopada 2017. Fot. Piotr Kurek – Wiedziałam, że będę płakać - więc płaczę! To dla mnie wielce em... [ więcej >> ]
 
W Lesznie kochają rowery (2017-11-25)
Gala w Przybyszewie na ponad 200 osób  Trzy najlepsze drużyny klasyfikacji generalnej na dystansie Mega oraz organizatorzy gali rowerowej w Przybyszewie. 24 listopada 2017. Fot. ... [ więcej >> ]
 
Lata znaczone sukcesami (2017-11-25)
Euro Bike Kaczmarek Electric Team oficjalnie podsumował swój jedenasty sezon startów Piotr Pawlak (drugi z lewej) od 11 lat szefuje poznańskiemu zespołowi kolarskiemu. Piątkowe spot... [ więcej >> ]
 
Mistrz fotografii sportowej
dziś biegał w Poznaniu
(2017-11-19)
Szymon Gruchalski zachwycony Strzeszynkiem Chwila przerwy w treningu biegowym. Niedaleko Strzeszynka. Fot. Piotr Kurek "Są sytuacje, spotkania i rzeczy, o których fizjologom się do... [ więcej >> ]
 
Zwycięski kolarz Fortuny (2017-11-14)
Waldemar Banasiński wygrywa wyścigi  Waldemar Banasiński wygrywa wyścig mastesów. Koziegłowy, 12 listopada 2017. Fot. Dariusz Krzywański  Waldemar Banasiński jest wielce za... [ więcej >> ]
 
Pomosty pełne ludzi (2017-11-12)
Strzeszynek zmienił oblicze Robert Nowakowski, Anna Pilch i Piotr Kurek. Pomost w Strzeszynku, 12 listopada 2017. Fot. Dariusz Sierżant Dziś w Strzeszynku było pełno ludzi. Jedni przyjechali tu ... [ więcej >> ]
 
Od niedzieli do niedzieli (2017-11-12)
Podziękowanie dla fachowców z Wildy Las w okolicach Kamińska na terenie Puszczy Zielonka. Fot. Piotr Kurek To była piękna jazda na rowerze. Niedzielna, przez poligon Biedrusko i dalej ... [ więcej >> ]
 
Wartostrada pod wodą (2017-11-04)
Prawie 50 kilometrów po Poznaniu Autor relacji na tle zalanej Wartostrady. Fot. Igor Połtawski Pogoda od samego rana zachęcała do tego, by wyjść z domu i siąść na rower. Świeciło słońce... [ więcej >> ]
 
Jacek Głowacki spoczął na Junikowie (2017-11-03)
W ostatniej drodze towarzyszył Mu barwny peleton kolarzy na rowerach Jacek Glowacki spoczął dziś na poznańskim Junikowie. Fot. Piotr Kurek Dziś w Poznaniu odbył się pogrzeb Jacka Głowackieg... [ więcej >> ]
 
W piątek pożegnamy na Junikowie
Jacka Głowackiego
(2017-10-31)
Maksymilian Bieniasz formuje kolarski peleton  W najbliższy piątek, 3 listopada 2017, o godzinie 9.30 na cmentarzu junikowskim odbędzie się pogrzeb Jacka Głowackiego.  Życzeniem rodziny ... [ więcej >> ]
 
Najlepsi torowcy świata
rywalizować będą w Pruszkowie
(2017-10-29)
Zawody Pucharu Świata od 3 listopada Adrian Tekliński, mistrz świata w scratchu, wystartuje w zawodach Pucharu Świata w Pruszkowie. Fot. archiwum Adriana Teklińskiego Już za pięć dni (3-5 listo... [ więcej >> ]
 
Jacek Głowacki nie żyje! (2017-10-26)
Zginął w wypadku drogowym – Jacek Głowacki nie żyje! – taką wiadomość dziś o poranku usłyszałem od Łukasza Bielawskiego z Wyrzyska. Jacek Głowacki, rocznik 1962, zginął wczoraj w wypa... [ więcej >> ]
 
Paweł Rychlicki zawieszony
w prawach członka drużyny
(2017-10-25)
Decyzja szefa ekipy Merx Polska  – Zawieszam Pawła Rychlickiego w prawach członka drużyny Merx Polska - poinformował mnie dzisiaj (25 października) Ryszard Kołacki, szef tej ekipy i jej ... [ więcej >> ]
 
Gala Rowerowa
w Murowanej Goślinie
(2017-10-21)
Znamy kalendarz Bike Cross Maraton Gogol MTB 2018 Trzy najlepsze drużyny cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB 2017: 1. Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link, 2. Agrochest MTB Team, 3. Euro Bike Kaczmare... [ więcej >> ]
 
Chcą być jeszcze lepsi (2017-10-21)
FTI Racing Team myśli już o mistrzostwach świata w Poznaniu FTI Racing Team w pełnej krasie. Poznań, kwiecień 2017. Fot. Piotr Kurek Artur Kozal z Mosiny w minioną sobotę w imponującym ... [ więcej >> ]
 
Jakś-Bud Biedrusko MTB Team
patrzy z nadzieją w przyszłość
(2017-10-20)
Siedem zwycięstw Joanny Połuch Jakś-Bud Biedrusko MTB Team podczas piątkowego spotkania w "Motylarni". Fot. Piotr Kurek Spotkali się dziś w "Motylarni", by w jesiennym... [ więcej >> ]
 
Wielka jesienna wyprzedaż rowerów (2017-10-19)
Od jutra do 28 października w salonach Euro Bike Products Jutro, w piątek 20 października, w salonach Euro Bike Products w Poznaniu rozpoczyna się wielka jesienna wyprzedaż rowerów. Potrwa... [ więcej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL